Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

Komentarze

Przywracamy możliwość komentowania wpisów na blogu. Oczywiście przypominamy, że komentarze anonimowe nie będą mogły liczyć na odpowiedź :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 czerwca 2014

O Karpackim Smoku co ogniem nie zionie...

Witajcie!

Słyszeliście o Karpackim smoku? Nie, to nie bajka! Opowiemy Wam coś niecoś o "prawdziwym smoku". Nasz smok nie lata, nie jest też krwiożerczą bestią. Bardziej niż dziewice i owce preferuje... ślimaki.

No, ale teraz czas na spotkanie "oko w oko" z naszym jaszczurem :)

Poznajcie Salamandrę Plamistą.

Smok Karpacki podejrzany w Bartnym.

Salamandra Plamista (Salamandra salamandra) jest gatunkiem płaza ogoniastego z rodziny (a jakże!) salamandrowatych.


Nazwa tego pociesznego płaza pochodzi z języka perskiego - w perskim tłumaczeniu salamandra to"żyjąca w ogniu". Skąd taka nazwa, przeczytacie trochę niżej...
Salamandry plamiste występują w wielu miejscach: W Europie od Półwyspu Iberyjskiego po Turcję, czyli m. in. we Francji, Niemczech (południowych), Szwajcarii, Austrii, Serbii, Czarnogórze, w  Bośni i Hercegowinie, oraz w północnych Włoszech.  Północną granicę stanowi południowa Polska, Czechy, Słowacja i południowo - zachodnia Ukraina. Salamandry spotykane są w także w Izraelu, Iranie i Iraku (skąd zapewne rozeszła się ich nazwa).
W Polsce ogólnie mówiąc Salamandra zamieszkuje Karpaty i Sudety. Zasiedla tereny na przestrzeni 250 - 1100 m. n. p. m., a w Tatrach można ją czasem spotkać nawet na wysokości 1300 m. n. p. m.

W jakim środowisku występuje?
Nie jest to wybredne stworzenie. Uwielbia lasy, zarówno liściaste jak i mieszane, ale chętnie też żyje na polanach, łąkach, skalistych terenach, w pobliżu strumieni, a nawet w ogrodach i na polach uprawnych. Wbrew pozorom nie mieszka bezpośrednio w pobliżu zbiorników wodnych. Salamandry nie przepadają za glebami kwaśnymi i wapiennymi, dlatego też nie spotkamy ich raczej w lasach iglastych. Za to salamandry wręcz ubóstwiają buczyny. Lubią też skały piaskowcowe, margle oraz granity.

oko w oko z "bestią"
A jak wygląda?

Salamandra uznawana jest za najładniejszego płaza w Polsce. Oprócz tego jest to właściwie największy płaz ogoniasty w Europie.
Ciało salamandry jest krępe i walcowate. Płaz ma dużą, płaską głowę z wyłupiastymi oczami i zaokrąglonym pyskiem (pełnym ząbków tak na marginesie). Za oczami, po bokach głowy można zauważyć duże gruczoły przyuszne. Tułów zakończony jest ogonem - stosunkowo krótkim i masywnym, o okrągłym przekroju i tępym zakończeniu. Zwierzę jest przystosowane do lądowego trybu życia, o czym świadczy budowa nóg - krótkie i masywne, zakończone krótkimi palcami. Co najważniejsze, nie posiadają błon pławnych. Salamandra dlatego jest kiepskim pływakiem, i gdy znajdzie się w zbiorniku wodnym o stromych lub śliskich ścianach (np. w betonowym rowie melioracyjnym) niestety - tonie.
Na bokach, między kończynami ma 12 bruzd międzyżebrowych. Między tymi bruzdami, w środkowej części grzbietu znajdują się gruczoły jadowe.
Najbardziej jednak "rzuca się w oczy" jej ubarwienie. Salamandra plamista ma skórę czarną, pokrytą żółtymi lub pomarańczowymi, nieregularnymi plamami. Co ważne, każdy osobnik posiada inny układ plam. Często zajmują one większą część powierzchni ciała. Zdarzają się również osobniki całkowicie czarne (bardzo podobne do Salamandry Czarnej) oraz białe (tzw. albinosy).

Spotkałem ją na majówce, był poranek - mglisty, chłodny i deszczowy...

System obronny.
Tak, Salamandra nie jest tak niewinna na jaką wygląda. Podstawową "tarczą" jest jej wygląd - jaskrawe barwy skutecznie odstraszają potencjalnych smakoszy. By ratować swoją piękną skórę, zagrożona salamandra często również zastyga w bezruchu, co również nie zachęca drapieżników do konsumpcji.
Inną bronią Salamandry jest jad (zawiera m. in. Salamandrynę - ale chemię sobie darujemy..). Nie jest on groźny dla człowieka - powoduje jedynie podrażnienie śluzówki, pieczenie i swędzenie. Jednak dlatego nie wolno brać jej na szlaku do rąk (a przecież na szlaku każda kropla wody jest na wagę złota, szkoda marnować ją na kąpiele, prawda?).

Na mchu tak wygodnie... źródło: dinoanimals.pl

Sposób życia.
Salamandra to samotnik. Wyjątek robi w zimie, w okresie snu zimowego (cóż, razem raźniej..). Prowadzi raczej nocny tryb życia, chociaż i za dnia także można ją spotkać, szczególnie w dni deszczowe. Samice natomiast harcują za dnia w  sezonie rozrodczym. Natomiast gdy jednak Salamandra nie ma planów na dzień, przesypia go w norze bądź też w starych kłodach, pniach. Często spotyka się ja w miejscach, gdzie występuje licznie bujny mech. najbardziej aktywna jest w dni deszczowe, chłodne, natomiast w upały staje się ospała i raczej nie wychodzi z ukrycia - dlatego też najtrudniej jest spotkać ją w lecie. W sen zimowy zapada zazwyczaj na przełomie października i listopada, ale zdarza się, że "wędruje" nawet w grudniu. Budzi się wcześnie, bo już w marcu.

Pożywienie.
Jest to prawdziwy morderca, choć nie na skalę "smoków" jakie znamy z bajek i telewizji.  Ofiarami Salamandry są bezmuszlowe ślimaki (których nie brakuje, a wręcz jest zdecydowanie za dużo) i pierścienice. Gdy przychodzą dni głodne, może wytrzymać bez jedzenia nawet kilka tygodni...


pomarańczowe planki. źródło: www.dziennikpolski24.pl


Rozmnażanie.
Salamandry odbywają gody, zależnie od klimatu na wiosnę, w lecie lub jesienią. Tu warto wspomnieć na dymorfizm płciowy. Samice są większe od samców i mają krótsze łapki. Natomiast samce mają masywniejsze ogony u podstawy. Barwa niestety nie pomoże nam w rozpoznaniu "chłopca od dziewczynki" - obydwie płcie mają takie same kolory.
Wracając do rozmnażania. Okres ciąży wynosi aż 5 miesięcy, a młode rodzą się (tak tak żyworodność) na wiosnę, po przebudzeniu się matki. Samica rodzi rozwinięte larwy w wodzie o spokojnym nurcie. Czasem "rodzi" jaja, z których od razu wykluwają się młode. Poród jest bardzo niebezpieczny dla samicy, bowiem musi ona odpowiednio zanurzyć się w wodzie. Jeśli nurt wody jest zbyt silny i porwie samicę - ona utonie. W jednym miocie na świat przychodzi 20 - 80 larw (na ogół około 40) o długości 22-37 mm. Kijanki są dość pokraczne - mają zewnętrzne skrzela i nieproporcjonalnie wielkie głowy. Mają wielki apetyt i wielkie ambicje - or urodzenia polują na ślimaki, pierścienice i larwy muchówek, a czasem nawet atakują stworzenia wodne większe od nich samych. W lipcu - sierpniu przyjmują dorosłą postać - przeobrażając się. Barwę "rodziców" przyjmują w 2 roku życia, a całkowicie dorastają, mając 3 - 4 lata.
Mimo że jest dość nieporadna, ma niewielu wrogów - polują na nią tylko niektóre gatunki ryb i raków.


młoda larwa salamandry. źródło: pl.wikipedia.org


Salamandra i człowiek.
Smok karpacki - skąd się to wzięło? Odpowiedź jest bardzo prosta. Salamandra, zapadając w hibernację, chowa się w bezpieczne miejsce - bardzo często w starych kłodach, pod korą pni itp. Ludzie natomiast w zimie nigdy nie spali, a chcąc się ogrzać zbierali w lesie chrust i zbutwiałe pnie drzew. Gdy drewno lądowało w piecu, a Salamandra w nim była - chcąc nie chcąc wychodziła "na zewnątrz". Czując wysoką temperaturę, wytwarzała swoistą "pianę" z zawartej w organizmie wody, i w ten sposób była w stanie przetrwać chwilowo bardzo wysoką temperaturę pieca i wydostać się na zewnątrz. Ludzie wówczas nie wiedzieli naturalnie że salamandra sypia w drewnie, lecz uważali że "rodzi się w płomieniach". Później salamandra "posiadła nowe umiejętności" jak np. zianie ogniem.
Salamandra "zastępowała" także jaskółkę w przepowiadaniu pogody - jej napotkanie miało wróżyć nadejście deszczu.

Prawdopodobnie jadu salamandry używano także podczas medytacji, w celu odurzenia się i przejścia w "Trans".
Swoje miejsce ma Salamandra także w Biblii - naukowcy, po wnikliwych badaniach uważają, że wąż, który skusił w Raju Ewę mógł być w rzeczywistości... Salamandrą!

W Polsce Salamandra jest bardzo popularna. Znajduje się m. in. w logo Gorczańskiego PN oraz w chorągwi miasta Torunia. 

Salamandra w ogniu, 1902. źródło: pl.wikipedia.org



Ochrona.
W Polsce wpisana jest do tzw. "Czerwonej Księgi" - listy gatunków zagrożonych wyginięciem.  Nie ma się co dziwić - człowiek niszczy jej środowisko, szczególnie zaś miejsca "lęgowe", czyli zbiorniki wodne. Regulacja cieków wodnych, betonowanie rowów i inne zabiegi polepszające byt ludzki wpływają negatywnie na zdolności rozrodcze tych wspaniałych płazów - wiele z nich tonie, nie mogąc wydostać się z wody na suchy brzeg, inne ulegają zatruciu, często też wędrując na miejsce przeznaczenia są rozjeżdżane przez pojazdy. Powinniśmy się nad tym zastanowić, i zadbać o to, by równowaga w przyrodzie została zachowana, a te piękne płazy cieszyły oczy następnych pokoleń podczas górskich wędrówek. 
logo Gorczańskiego Parku Narodowego /źródło: www.powiat.limanowa.pl

Dzisiaj to tyle, pozdrawiamy Was serdecznie i zapraszamy do komentowania :)
P.S. - tutaj macie link do ciekawych fotografii Salamandry plamistej --> LINK



Cóż, a najnowsze badania naukowców Polskich dowiodły, że Salamandra Plamista jest spokrewniona z gatunkiem ludzkim - oto dowody :)

Tym akcentem o nieokreślonym przesłaniu chcemy Was pożegnać dzisiaj :) źródło: zombiak.pl







Źródło informacji:
dinoanimals.pl

www.ekologia.pl
www.twojebieszczady.net
www.zlotystok.pl
pl.wikipedia.org
www.gorczanskipark.pl

niedziela, 13 kwietnia 2014

Co w trawie wiosną rośnie - o zawilcu gajowym

Witajcie,
wędrując zapewne nieraz po lasach wiosną natknęliście się na urocze białe kwiatuszki zawilców o liściach (jak dla mnie przynajmniej) przypominających przerośniętą pietruszkę :). Co ciekawe różne ich gatunki  występują nie tylko w naszym kraju, ale z upodobaniem rosną na niemal na całym świecie. Szczególnie odpowiada im klimat chłodny, ale tam gdzie słońce grzeje cały czas mocno (np. strefa podzwrotnikowa) rosną w strefach górskich. Jak już wspomniałam występują te roślinki w lasach, lecz nie tylko. Można je spotkać także, na łąkach górskich, suchych murawach, a także w zaroślach. Roślin ta występuj nie tylko w stanie dzikim, ale rozmaite jej są roślinami ozdobnymi, inne znowu bywają trujące, a jeszcze inne lecznicze.


Zawilec /źródło: www.edunauka.pl/


Dziś chcielibyśmy Wam przedstawić zawilca gajowego. Uznawany jest on na równi, z przebiśniegiem jako zwiastun wiosny. Zakwita bowiem w okresie przedwiośnia, zdobiąc swoim urokiem lasy mieszane i liściaste niemal całej Europy. Co ciekawe jest on rośliną trującą. W dawnych czasach był jednak popularnym lekiem wykorzystywanym w medycynie ludowej. Ze względu na wolne tempo rozprzestrzeniania się uważany jest za roślinę występującą najczęściej w starych lasach.

Jego lokalizacja jest bardzo szeroka. W naszym kraju występuje niemal na całym niżu, rzadziej spotykany jest na terenie Kujaw, północnego Mazowsza i gdzieniegdzie na mazurach. W Tatrach sięga wysokości 1520 m.n.p.m. Poza Polską spotyka się go, aż do wschodniej Rosji i zachodniej Ukrainy. Na południu granicę występowania, wyznacza Stambuł, Grecja, Włochy i północna Hiszpania. Poza tymi naturalnymi siedliskami, gatunek został "zawleczony" na Islandię, występuje też w zdziczałym stanie w Nowej Zelandii i USA.


/źródło: kwietnik.com.pl/



Jeżeli wiemy już gdzie ten gatunek występuje, to zajmijmy się jego wyglądem. Jak już wspominaliśmy pojawia się on wczesną wiosną. Kłącze, to jest część znajdująca się pod ziemią. Posiada ono brunatnoczerwoną, lub żółtą barwę, kształt prosty z licznymi nitkowatymi korzeniami. Dzięki temu, że kłącze jest walcowate i mięsiste, to roślina może bardzo szybko rozwinąć się wczesną wiosną kiedy nie ma na drzewach liści, wykorzystując zgromadzony materiał zapasowy. W części nadziemnej znajduje się łodyga, liście kwiaty (a potem owoc). Jego łodyga ma wówczas długość do 30 cm i jest nierozgałęziona naga lub skąpo owłosiona (że też jej nie zimno:). Na szczycie łodygi tuż pod kwiatem znajdują się trzy liście pod kwiatostanowe. Liście są osadzone na spłaszczonych ogonkach. W katach tych liści nie ma pączków, spomiędzy nich wyrasta jedna szypułka kwiatowa. Wszystkie liście mają kształt tzw. dłoniasto palczasty, każdy z nich jest potrójnie, lub podwójnie wycięty z piłkowanym brzegiem. Czasem w trakcie kwitnienia rozwija się liść odziomkowy, który wyglądem przypomina te występujące na łodydze, jednak on wyrasta wprost z kłącza. Na szczycie łodygi z szypułki wyrastającej z liści pod kwiatostanowych wyrasta zazwyczaj jedne kwiat (rzadko dwa). Posiada on zwykle 6-7 płatków, które od wewnątrz są białe, natomiast ich zewnętrzna strona często jest różowawa. Mają kształt podłużny i owalny, oraz nie posiadają żadnych włosków. Na wypukłym dnie kwiatowym mieszczą się liczne pręciki i słupki. Pęd z pąkiem zwisa na szczycie, dopiero podczas kwitnienia prostuje się. Pęd zamyka się i zwisa o zmroku, orz podczas pochmurnych dni, natomiast podczas słonecznych rozkwita. Kwiaty zapylane są przez owady, mimo, że nie pachną posiadają dużą ilość pyłku kwiatowego. Możliwa jest też samopylność. Owoce które te rośliny wytwarzają są szorstkie owłosione, jednonasienne niepękające niełupki. Zbierają się one w jeden zbiorowy owoc. Podczas kwitnienia jest trudna do pomylenia z jakimkolwiek innym kwiatem, jej owoc jest podobny do zawilca żółtego.



zawilec "od stóp do głów" ;) /pl.wikipedia.org/


Zawilec mimo tego, że wytwarza owoce a w nich nasiona rozprzestrzenia się wegetatywnie tzn, przez kłącza. Wg dawniejszych źródeł własnie głównie przez kłącza te rośliny się rozprzestrzeniały. Obecne badania dowodzą, że zarówno jeden jak i drugi sposób rozmnażania jest istotny.


/www.tapeciarnia.pl/



Na początku wspominaliśmy, że jest to roślina trująca. Trucizna zawarta w tym uroczym kwiatku wykazuje działanie drażniące na skórę, kontakt z rozgniecioną roślina lub jej sokiem powoduje zaczerwienienie i występowanie pęcherzy. Bardzo niebezpieczny w skutkach może być kontakt nieumytej dłoni z oczami lub ustami - spowoduje stan zapalny. Rzadkie są przypadki spożycia, ze względu na gorzki smak. Jeżeli jednak się już zdarzy, następuje wówczas zapalenie błony śluzowej, jamy ustnej i żołądka. W takim przypadku nie wolno prowokować wymiotów. Konieczne jest płukanie żołądka, należy także podawać choremu duża ilość płynów. Warto też zwrócić uwagę, by nie wypasać bydła w miejscach występowania tych tej rośliny, gdyż skutki zatrucia będą podobne jak u człowieka. Co ciekawe po wysuszeniu, roślina w dużej mierze traci swoje właściwości trujące.

Skąd nazwa zawilec? Jak się okazuje naukowa nazwa  rodzajowa (Anemone) pochodzi  ze starych pism Theofasa i Piliniusza Starszego, gdzie autorzy wspominają właśnie o zawilcu gajowym. Nazwa przez nich użyta pochodzi z greckiego słowo anemo oznacza tam wiatr. Ma to prawdopodobnie związek z tym, że roślina ta bardzo łatwo gubi kwiaty na wietrze, lub przekonania, że kwitną tylko wtedy gdy wieje wiatr. Niektórzy dopatrują się związków z językiem hebrajskim nit'e na'amanim oznacza roślinę przyjemności. Nazwa gatunkowa nemorosa została wzięta z łacińskiego nemus oznaczający las, związku z tym, nemorosa  oznaczą rosnący w lesie. W Polsce jest znany również pod takimi nazwami jak: koperek, wietrznica, róża wiatrowa, zawiłek, zajęczy maczek, przylaszczka, sasanka gajowa, zawilec biały, niestrętek.


/źródło: http://pttkhts.hg.pl/


Mimo, że wydawało nam się że jest to gatunek chroniony, nie podlega on ochronie gatunkowej i nie wymienia się go na listach roślin zagrożonych. Wg. niektórych źródeł jego siedliska ulegają zniszczeniu na terenach rekreacyjnych, w obrębie dużych miast. Zanikają one też masowo, gdy w wyniku przerzedzenia się drzew, podszycie zarastają jeżynami. Szkodzi im także wypas, oraz deptanie roślin.

Co ciekawe w lecznictwie ludowym z zawilca wytwarzano rozgrzewającą kamforę zawilcową. W dawnych pismach podkreślano wartość tego zioła. Świeżą roślinę stosowano w homeopatii. Wg. niektórych źródeł  jeszcze w XX wieku suszone ziele było stosowane w weterynarii. Świeże rośliny były stosowane przy bólu zębów,chorobach reumatycznych, oczyszczaniu ran, zapaleniu oskrzeli; kłącza żuto w celu "oczyszczenia głowy".  Potencjalne walory lecznicze tej rośliny nie są obecnie znane ze względu na brak badań.


Mimo, że jest to roślina trująca na pod koniec kwietnia stanowi główne pożywienie jeleniowatych. Roślina ta nie szkodzi tym zwierzętom, gdyż posiadają one w swoim układzie trawiennym mikroorganizmy, które neutralizują toksyny. Niestety rośliny te są atakowane, przez wiele gatunków grzybów, powodując deformację rośliny osłabiają wzrost i kwitnienie.


/źródło: www.naogrodowej.pl/


Symbolika zawilca zmieniała się w zależności od ludności. W starożytnym Egipcie i Chinach symbolizował chorobę i śmierć. Starożytni Rzymianie zbierali pierwsze kwitnące okazy zawilca i traktowali je jako talizman chroniący przed chorobami. Odnosząc się do starożytnej nazwy Anemone można go uznać za symbol nietrwałości. Myślimy, ze zarówno dla nas i dla Was jest on przede wszystkim symbolem nadchodzącej wiosny. Obecnie jest symbolem szwedzkiej Chrześcijańskiej Demokracji i Ogrodu Botanicznego w Goteborgu.

Mamy nadzieję, że dowiedzieliście się kilku ciekawych rzeczy o tej uroczo wyglądającej, a jednak trującej roślinie:).
Pozdrawiamy serdecznie :)!




* informacje pozyskaliśmy m. in. z: ogrodnictwoaz.blogspot.com, www.atlas-roslin.pl, www.kul.pl, pl.wikipedia.org, rosliny.urzadzamy.pl

niedziela, 8 grudnia 2013

Fauna Beskidu Niskiego - część 4

Witajcie,
dziś pragniemy przedstawić pewnego ciekawego zwierzaka. Na pierwszy rzut oka przypomina węża, lecz gatunkowo należy do rodziny jaszczurek. Uważany jest za trzeciorzędową formę reliktową.
Czy wiecie już kogo mamy na myśli?
Pewnie większość jak nie wszyscy z Was domyślili się że bohaterem dzisiejszego artykułu będzie Pan Padalec. 


Zasięg jego występowania to większa część Europy, sięgając aż do Afryki i Azji. Północną granicę stanowi dla niego Szwecja. Jest to też jedyny gatunek padalcowatych występujących w naszym kraju, na całym jego obszarze. Jest on również objęty ochroną ścisłą na podstawie rozporządzenia Ministra Środowiska z 2011 roku. Przyjmuje różnorodne ubarwienie, zazwyczaj na grzbiecie są to odcienie brązu, na brzuchu zaś w zależności od płci czerń u samic i żółtawy deseń u samców. Osobniki młode są ubarwione inaczej i bardzo słabo zaznaczona jest u nich głowa oraz ogon. Ich najczęstszym łupem są ślimaki nagie oraz dżdżownice. Rozmnaża się według różnych źródeł żywo-rodnie lub jajo-żywo-rodnie. Ciąża trwa 11- 13 tygodni, po tym okresie samica wydaje na świat 6-26 młodych. 

Pozostałości pasa barkowego i pasa miednicznego świadczą o tym, że padalec nie zawsze wyglądał jak w obecnych czasach. Jego przodkowie mieli jak i inne jaszczurki cztery kończyny. Świadczą o tym również zawiązki kończyn które tworzą się podczas rozwoju młodych osobników w ciele matki.


Spójrz w oczy padalcowi.. /pl.wikipedia.org/

Nasz dzisiejszy bohater nie należy do dużych jaszczurek. Zazwyczaj osiąga długość 40 - 45 cm, a jego maksymalny wymiar jaki jest w stanie osiągnąć to 50 cm. Jego ubarwienie na grzbiecie określa się jako odcienie brązu czy miedzi, niektóre z osobników posiadają od 2-5 ciemnych linii. Mogą być one tworzone przez zgrupowania plamek czy kresek. Zdarza się również obserwować plamki koloru niebieskiego. Skóra tych fascynujących zwierzaków posiada metaliczny połysk, a to za sprawą drobnych owalnych nieraz zachodzących na siebie łuseczek. Jak już wspominaliśmy zwierzę to przypomina węża, jest ono walcowate i silnie wydłużone. Posiada małą, krótką, jaszczurowatą głowę, która praktycznie nie odgranicza się od  tułowia. To co ich odróżnia od węży to ruchome nieprzeźroczyste powieki, oraz otwory uszne. Oczy mają ciemne źrenice i żółto-czerwone źrenice. Długi ogon zakończony niewielkim kolczastym wyrostkiem, jedynie u ciężarnej samicy wyraźnie odznacza się od reszty ciała. Jest on stosunkowo kruchy i łamliwy, w chwili zagrożenia zwierzę może go odrzucić, po takim incydencie ogon odrasta - nie jest on już tej samej wielkości, różni się też zazwyczaj nieco kształtem.


Pan Padalec :) /pl.wikipedia.org/


Padalec wykonuje wężowate ruchy ciała. Porusz się niezbyt szybko czy zwinnie, w związku z czym poluje na zwierzęta, które nie są w stanie szybko uciec: dżdżownice,  ślimaki bez-muszelkowe. Poluje obserwując ofiarę, a następnie zbliża się do niej bez pośpiechu, by pochwycić ją swymi szpiczastymi zębami. Samo połykanie "posiłku" również zajmuje padalcowi poro czasu - od 10 do 15 minut, ponadto po skończonym posiłku pozbywa się śluzu i zanieczyszczeń ocierając głową o podłoże. Ten gad przypominający węża linieje w odmienny od niego sposób -  zsuwa on ją przez ogon. Ta zwinięta forma wylinki, jest jednak trudna do odnalezienia. Co ciekawe jaszczurka ta cechuje się słabym wzrokiem, z wielkim trudem odróżnia odcienie szarości. Zmysł smaku i dotyku odbiera za pomocą wsuwania języka lekko otwartego języka, a nie zamkniętego jak u węży. Krew samców zawiera od 466000 do 1615000 erytrocytów na mm^3, przy czym wartości te są większe niż u samic. Ilość leukocytów zawiera się  w przedziale 1000 - 5000 na mm^3, przy czym zwiększa się ich ilość zimą, a maleje latem. Zależności takiej nie stwierdzono u innych gadów.



/gadyiplazypolski.amend.pl/


W Europie Środkowej padalce są aktywne od lutego do października, następnie zapadają w sen zimowy. W naszym kraju gady te przebudzają się w marcu/kwietniu, w maju przychodzi pora na sezon rozrodczy, w październiku rozpoczynają sezon zimowy, podczas którego śpią razem z innymi jaszczurkami, wężami czy płazami. W dogodnej kryjówce może się zmieścić nawet 100 padalców, takie miejsca stanowią często nory wykonane przez gryzonie, lecz w przypadku braku takowych padalec sam potrafi wykonać sobie otwór w ziemi sięgającą nie głębiej niż metr i przykryć ją ziemią czy liśćmi. Jest aktywny głównie zmierzch i początek nocy, jednak głód może go wywabić z kryjówki także o innej porze. Spotyka się go niejednokrotnie na nasłonecznionych łąkach, lubi wychodzić po deszczu, zwłaszcza jeżeli był ciepły.



/www.medianauka.pl/


Na tych oto faktach chcieliśmy zakończyć opowieść o tym fascynującym zwierzaku. Mamy nadzieję, że dowiedzieliście się kilku ciekawych rzeczy o tym stworzeniu.

Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy na  Nasz profil na facebooku! Oraz na kolejny artykuł!

Tutaj zaś kilka filmików z YT przedstawiających "Pana Padalca" :) Miłego oglądania :)














/R/




* źródło: wikipedia.org