Witajcie,
dziś pragniemy przedstawić Wam sylwetkę pięknego ssaka a mianowicie Jelenia Szlachetnego. Polskę zamieszkuje jeleń europejski zwany też skandynawskim. Prócz tego wyróżniamy kilka podtypów tego zwierzęcia, a mianowicie jelenia bieszczadzkiego (największy i najsilniejszy), mazurskiego, pomorskiego i wielkopolskiego.
Środowisko życia
Preferuje on połacie leśne, lecz z uwagi na poroże nie gęsto zarośnięte. Warto zwrócić uwagę, że występuje nie tylko w lasach liściastych i mieszanych, ale nie pogardzi też iglastymi. Najważniejsze co jest dla tych zwierząt, to występowanie w okolicy leśnej powierzchni trawiastej, łąkowej. Co ciekawe cechuje je zmienność środowisk, na wiosnę ich ulubionym miejscem stają się łąki i szuwary, latem i jesienią bory dębowo-bukowe, natomiast porą zimową preferują lasy sosnowe.
Wygląd
Niby każdy gdzieś chociażby na obrazku widział jelenia i wie jak to zwierze wygląda, jednak pokusimy się tutaj o krótki opis. :)Zarówno samiec i samica (zwana łanią i pozbawiona poroża) są harmonijnie zbudowane, jednak osobnika płci męskiej wyróżnia piękne poroże. Podstawę tego pięknego elementu zaczynają się pojawiać u młodych już w 7-8 miesiącu. Po niedługim czasie wyrastają tzw. tyki jelonek z takim "porożem" zwany jest szpicakiem. Co ciekawe już następnego roku w kwietniu/maju je zrzucają. W trzecim roku życia jeleń nakłada swój drugi wieniec, wycierany zwykle w sierpniu. Z wiekiem rzecz jasna liczba odnóg na porożu się zwiększa, aż do osiągnięcia dojrzałości samca (10-14 lat) - następnie maleje. Byka (samca jelenia) u którego wstępuje korona nazywamy koronnym, z tym że może być dwustronnie koronny lub jednostronnie koronny. Osobniki w średnim wieku zrzucają poroże w marcu/kwietniu, a nowe wyrasta im na przełomie lipca/sierpnia. Co ciekawa waga takiego poroża u karpackiego i mazurskiego jelenia waha się 6-12 kg, u pozostałych zaś 3-8,5 kg. Jeleń średnio w naszych warunkach osiąga 2,5 m długości i 1,5 m w kłębie. Maksymalnie waga tego zwierzęcia wynosi 459 kg, natomiast w Polsce waga ta waha się w granicach 130-150 kg. Biorąc pod uwagę wiek dojrzały średnio samiec waży 224 kg a samica 132 kg. Sierść jelenia zaraz po narodzinach jest jasno-brązowa z białymi plamkami na grzbiecie i po bokach. Natomiast dorosły osobnik latem jest rdzawo-brunatny, zaś zimą siwo-brunatny. Ciemniejsze od reszty ciała są nogi wierzch głowy i szyja.
Pożywienie
Niemal 50 gatunków drzew i krzewów stanowi pożywienie dla jeleni. Dostarczają one pożywienia w postaci pędów, kory, owoców i liści. Z ważniejszych gatunków żerowych można wymienić: sosna pospolita, grab, brzoza brodawkowata, dąb szypułkowy i bezszypułkowy. Wśród krzewów nie mogło zabraknąć: leszczyny, kruszyny, maliny, wierzby iwy. Jeżeli chodzi o krzewinki to najchętniej zjadane są borówki. Spośród roślin dwuliściennych do najważniejszych należą: pszeniec, szczawik zajęczy, zawilec, poziomka, gajówka i szczaw. Oraz oczywiście około 100 gatunków traw. Dieta jeleni oczywiście ulega zmianom zależnie od pory roku. Wiosną niemal 40% stanowią trawy i turzyce, latem największą grupę zjadanych roślin stanowią zioła, jesienią przeważają krzewinki, natomiast zimą 50% pożywienia pochodzi z drzew.
Rozród
Rykowisko jeleni odbywa się zwykle w drugiej połowie września. Mimo, że dojrzałość płciowa osobniki osiągają w drugim roku życia, to dopiero 5-7 letnie samce przystępują do rykowiska. Samica rodzi pierwsze młode w wieku 3 lat po ciąży trwającej ok 7 miesięcy. Poród odbywa się w maju/czerwcu w ukryciu i najczęściej rodzi się 1-2 młodych. Kiedy tylko młode jest zdolne do wędrówki (po kilku dniach od narodzin) dołącza z matką do stada. Żywi się mlekiem do ok. 10 mies.
Zagrożenie i ochrona
Jeleń w niewielkiej ilości wpływa korzystnie na ekosystem leśny zwiększając jego wydajność i zróżnicowanie. Jednak ich nadmierna ilość wpływa niekorzystnie na cały ekosystem. Naturalnymi wrogami jelenia są wilk, ryś i niedźwiedź. W Polsce jest on zwierzyną łowną z okresem ochronnym: na byki wolno polować 21.08-28/29.02; na łanie 01.10-15.01: na cielaki 01.10-28/29.02. Wg danych z 2011 roku liczba jeleni wynosi 190 tys sztuk i ciągle wzrasta.
Dziękujemy bardzo za udostępnienie nam zdjęć przez Lenę i Daniela Król
Pozdrawiamy serdecznie :)!
Źródła:
www.wikipedia.org
www.lowiecki.pl
natura.wm.pl
www.ekologia.pl
Zanim wejdziesz, przeczytaj :)
1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.
Komentarze
Przywracamy możliwość komentowania wpisów na blogu. Oczywiście przypominamy, że komentarze anonimowe nie będą mogły liczyć na odpowiedź :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fauna Beskidu Niskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fauna Beskidu Niskiego. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 grudnia 2014
niedziela, 8 czerwca 2014
O Karpackim Smoku co ogniem nie zionie...
Witajcie!
Słyszeliście o Karpackim smoku? Nie, to nie bajka! Opowiemy Wam coś niecoś o "prawdziwym smoku". Nasz smok nie lata, nie jest też krwiożerczą bestią. Bardziej niż dziewice i owce preferuje... ślimaki.
No, ale teraz czas na spotkanie "oko w oko" z naszym jaszczurem :)
Poznajcie Salamandrę Plamistą.
Salamandra Plamista (Salamandra salamandra) jest gatunkiem płaza ogoniastego z rodziny (a jakże!) salamandrowatych.
Nazwa tego pociesznego płaza pochodzi z języka perskiego - w perskim tłumaczeniu salamandra to"żyjąca w ogniu". Skąd taka nazwa, przeczytacie trochę niżej...
Salamandry plamiste występują w wielu miejscach: W Europie od Półwyspu Iberyjskiego po Turcję, czyli m. in. we Francji, Niemczech (południowych), Szwajcarii, Austrii, Serbii, Czarnogórze, w Bośni i Hercegowinie, oraz w północnych Włoszech. Północną granicę stanowi południowa Polska, Czechy, Słowacja i południowo - zachodnia Ukraina. Salamandry spotykane są w także w Izraelu, Iranie i Iraku (skąd zapewne rozeszła się ich nazwa).
W Polsce ogólnie mówiąc Salamandra zamieszkuje Karpaty i Sudety. Zasiedla tereny na przestrzeni 250 - 1100 m. n. p. m., a w Tatrach można ją czasem spotkać nawet na wysokości 1300 m. n. p. m.
W jakim środowisku występuje?
Nie jest to wybredne stworzenie. Uwielbia lasy, zarówno liściaste jak i mieszane, ale chętnie też żyje na polanach, łąkach, skalistych terenach, w pobliżu strumieni, a nawet w ogrodach i na polach uprawnych. Wbrew pozorom nie mieszka bezpośrednio w pobliżu zbiorników wodnych. Salamandry nie przepadają za glebami kwaśnymi i wapiennymi, dlatego też nie spotkamy ich raczej w lasach iglastych. Za to salamandry wręcz ubóstwiają buczyny. Lubią też skały piaskowcowe, margle oraz granity.
A jak wygląda?
Salamandra uznawana jest za najładniejszego płaza w Polsce. Oprócz tego jest to właściwie największy płaz ogoniasty w Europie.
Ciało salamandry jest krępe i walcowate. Płaz ma dużą, płaską głowę z wyłupiastymi oczami i zaokrąglonym pyskiem (pełnym ząbków tak na marginesie). Za oczami, po bokach głowy można zauważyć duże gruczoły przyuszne. Tułów zakończony jest ogonem - stosunkowo krótkim i masywnym, o okrągłym przekroju i tępym zakończeniu. Zwierzę jest przystosowane do lądowego trybu życia, o czym świadczy budowa nóg - krótkie i masywne, zakończone krótkimi palcami. Co najważniejsze, nie posiadają błon pławnych. Salamandra dlatego jest kiepskim pływakiem, i gdy znajdzie się w zbiorniku wodnym o stromych lub śliskich ścianach (np. w betonowym rowie melioracyjnym) niestety - tonie.
Na bokach, między kończynami ma 12 bruzd międzyżebrowych. Między tymi bruzdami, w środkowej części grzbietu znajdują się gruczoły jadowe.
Najbardziej jednak "rzuca się w oczy" jej ubarwienie. Salamandra plamista ma skórę czarną, pokrytą żółtymi lub pomarańczowymi, nieregularnymi plamami. Co ważne, każdy osobnik posiada inny układ plam. Często zajmują one większą część powierzchni ciała. Zdarzają się również osobniki całkowicie czarne (bardzo podobne do Salamandry Czarnej) oraz białe (tzw. albinosy).
System obronny.
Tak, Salamandra nie jest tak niewinna na jaką wygląda. Podstawową "tarczą" jest jej wygląd - jaskrawe barwy skutecznie odstraszają potencjalnych smakoszy. By ratować swoją piękną skórę, zagrożona salamandra często również zastyga w bezruchu, co również nie zachęca drapieżników do konsumpcji.
Inną bronią Salamandry jest jad (zawiera m. in. Salamandrynę - ale chemię sobie darujemy..). Nie jest on groźny dla człowieka - powoduje jedynie podrażnienie śluzówki, pieczenie i swędzenie. Jednak dlatego nie wolno brać jej na szlaku do rąk (a przecież na szlaku każda kropla wody jest na wagę złota, szkoda marnować ją na kąpiele, prawda?).
Sposób życia.
Salamandra to samotnik. Wyjątek robi w zimie, w okresie snu zimowego (cóż, razem raźniej..). Prowadzi raczej nocny tryb życia, chociaż i za dnia także można ją spotkać, szczególnie w dni deszczowe. Samice natomiast harcują za dnia w sezonie rozrodczym. Natomiast gdy jednak Salamandra nie ma planów na dzień, przesypia go w norze bądź też w starych kłodach, pniach. Często spotyka się ja w miejscach, gdzie występuje licznie bujny mech. najbardziej aktywna jest w dni deszczowe, chłodne, natomiast w upały staje się ospała i raczej nie wychodzi z ukrycia - dlatego też najtrudniej jest spotkać ją w lecie. W sen zimowy zapada zazwyczaj na przełomie października i listopada, ale zdarza się, że "wędruje" nawet w grudniu. Budzi się wcześnie, bo już w marcu.
Pożywienie.
Jest to prawdziwy morderca, choć nie na skalę "smoków" jakie znamy z bajek i telewizji. Ofiarami Salamandry są bezmuszlowe ślimaki (których nie brakuje, a wręcz jest zdecydowanie za dużo) i pierścienice. Gdy przychodzą dni głodne, może wytrzymać bez jedzenia nawet kilka tygodni...
Rozmnażanie.
Salamandry odbywają gody, zależnie od klimatu na wiosnę, w lecie lub jesienią. Tu warto wspomnieć na dymorfizm płciowy. Samice są większe od samców i mają krótsze łapki. Natomiast samce mają masywniejsze ogony u podstawy. Barwa niestety nie pomoże nam w rozpoznaniu "chłopca od dziewczynki" - obydwie płcie mają takie same kolory.
Wracając do rozmnażania. Okres ciąży wynosi aż 5 miesięcy, a młode rodzą się (tak tak żyworodność) na wiosnę, po przebudzeniu się matki. Samica rodzi rozwinięte larwy w wodzie o spokojnym nurcie. Czasem "rodzi" jaja, z których od razu wykluwają się młode. Poród jest bardzo niebezpieczny dla samicy, bowiem musi ona odpowiednio zanurzyć się w wodzie. Jeśli nurt wody jest zbyt silny i porwie samicę - ona utonie. W jednym miocie na świat przychodzi 20 - 80 larw (na ogół około 40) o długości 22-37 mm. Kijanki są dość pokraczne - mają zewnętrzne skrzela i nieproporcjonalnie wielkie głowy. Mają wielki apetyt i wielkie ambicje - or urodzenia polują na ślimaki, pierścienice i larwy muchówek, a czasem nawet atakują stworzenia wodne większe od nich samych. W lipcu - sierpniu przyjmują dorosłą postać - przeobrażając się. Barwę "rodziców" przyjmują w 2 roku życia, a całkowicie dorastają, mając 3 - 4 lata.
Mimo że jest dość nieporadna, ma niewielu wrogów - polują na nią tylko niektóre gatunki ryb i raków.
Salamandra i człowiek.
Smok karpacki - skąd się to wzięło? Odpowiedź jest bardzo prosta. Salamandra, zapadając w hibernację, chowa się w bezpieczne miejsce - bardzo często w starych kłodach, pod korą pni itp. Ludzie natomiast w zimie nigdy nie spali, a chcąc się ogrzać zbierali w lesie chrust i zbutwiałe pnie drzew. Gdy drewno lądowało w piecu, a Salamandra w nim była - chcąc nie chcąc wychodziła "na zewnątrz". Czując wysoką temperaturę, wytwarzała swoistą "pianę" z zawartej w organizmie wody, i w ten sposób była w stanie przetrwać chwilowo bardzo wysoką temperaturę pieca i wydostać się na zewnątrz. Ludzie wówczas nie wiedzieli naturalnie że salamandra sypia w drewnie, lecz uważali że "rodzi się w płomieniach". Później salamandra "posiadła nowe umiejętności" jak np. zianie ogniem.
Salamandra "zastępowała" także jaskółkę w przepowiadaniu pogody - jej napotkanie miało wróżyć nadejście deszczu.
Prawdopodobnie jadu salamandry używano także podczas medytacji, w celu odurzenia się i przejścia w "Trans".
Swoje miejsce ma Salamandra także w Biblii - naukowcy, po wnikliwych badaniach uważają, że wąż, który skusił w Raju Ewę mógł być w rzeczywistości... Salamandrą!
W Polsce Salamandra jest bardzo popularna. Znajduje się m. in. w logo Gorczańskiego PN oraz w chorągwi miasta Torunia.
Ochrona.
W Polsce wpisana jest do tzw. "Czerwonej Księgi" - listy gatunków zagrożonych wyginięciem. Nie ma się co dziwić - człowiek niszczy jej środowisko, szczególnie zaś miejsca "lęgowe", czyli zbiorniki wodne. Regulacja cieków wodnych, betonowanie rowów i inne zabiegi polepszające byt ludzki wpływają negatywnie na zdolności rozrodcze tych wspaniałych płazów - wiele z nich tonie, nie mogąc wydostać się z wody na suchy brzeg, inne ulegają zatruciu, często też wędrując na miejsce przeznaczenia są rozjeżdżane przez pojazdy. Powinniśmy się nad tym zastanowić, i zadbać o to, by równowaga w przyrodzie została zachowana, a te piękne płazy cieszyły oczy następnych pokoleń podczas górskich wędrówek.
Dzisiaj to tyle, pozdrawiamy Was serdecznie i zapraszamy do komentowania :)
P.S. - tutaj macie link do ciekawych fotografii Salamandry plamistej --> LINK
Cóż, a najnowsze badania naukowców Polskich dowiodły, że Salamandra Plamista jest spokrewniona z gatunkiem ludzkim - oto dowody :)
Źródło informacji:
dinoanimals.pl
www.ekologia.pl
www.twojebieszczady.net
www.zlotystok.pl
pl.wikipedia.org
www.gorczanskipark.pl
Słyszeliście o Karpackim smoku? Nie, to nie bajka! Opowiemy Wam coś niecoś o "prawdziwym smoku". Nasz smok nie lata, nie jest też krwiożerczą bestią. Bardziej niż dziewice i owce preferuje... ślimaki.
No, ale teraz czas na spotkanie "oko w oko" z naszym jaszczurem :)
Poznajcie Salamandrę Plamistą.
![]() |
| Smok Karpacki podejrzany w Bartnym. |
Salamandra Plamista (Salamandra salamandra) jest gatunkiem płaza ogoniastego z rodziny (a jakże!) salamandrowatych.
Salamandry plamiste występują w wielu miejscach: W Europie od Półwyspu Iberyjskiego po Turcję, czyli m. in. we Francji, Niemczech (południowych), Szwajcarii, Austrii, Serbii, Czarnogórze, w Bośni i Hercegowinie, oraz w północnych Włoszech. Północną granicę stanowi południowa Polska, Czechy, Słowacja i południowo - zachodnia Ukraina. Salamandry spotykane są w także w Izraelu, Iranie i Iraku (skąd zapewne rozeszła się ich nazwa).
W Polsce ogólnie mówiąc Salamandra zamieszkuje Karpaty i Sudety. Zasiedla tereny na przestrzeni 250 - 1100 m. n. p. m., a w Tatrach można ją czasem spotkać nawet na wysokości 1300 m. n. p. m.
W jakim środowisku występuje?
Nie jest to wybredne stworzenie. Uwielbia lasy, zarówno liściaste jak i mieszane, ale chętnie też żyje na polanach, łąkach, skalistych terenach, w pobliżu strumieni, a nawet w ogrodach i na polach uprawnych. Wbrew pozorom nie mieszka bezpośrednio w pobliżu zbiorników wodnych. Salamandry nie przepadają za glebami kwaśnymi i wapiennymi, dlatego też nie spotkamy ich raczej w lasach iglastych. Za to salamandry wręcz ubóstwiają buczyny. Lubią też skały piaskowcowe, margle oraz granity.
![]() |
| oko w oko z "bestią" |
Ciało salamandry jest krępe i walcowate. Płaz ma dużą, płaską głowę z wyłupiastymi oczami i zaokrąglonym pyskiem (pełnym ząbków tak na marginesie). Za oczami, po bokach głowy można zauważyć duże gruczoły przyuszne. Tułów zakończony jest ogonem - stosunkowo krótkim i masywnym, o okrągłym przekroju i tępym zakończeniu. Zwierzę jest przystosowane do lądowego trybu życia, o czym świadczy budowa nóg - krótkie i masywne, zakończone krótkimi palcami. Co najważniejsze, nie posiadają błon pławnych. Salamandra dlatego jest kiepskim pływakiem, i gdy znajdzie się w zbiorniku wodnym o stromych lub śliskich ścianach (np. w betonowym rowie melioracyjnym) niestety - tonie.
Na bokach, między kończynami ma 12 bruzd międzyżebrowych. Między tymi bruzdami, w środkowej części grzbietu znajdują się gruczoły jadowe.
Najbardziej jednak "rzuca się w oczy" jej ubarwienie. Salamandra plamista ma skórę czarną, pokrytą żółtymi lub pomarańczowymi, nieregularnymi plamami. Co ważne, każdy osobnik posiada inny układ plam. Często zajmują one większą część powierzchni ciała. Zdarzają się również osobniki całkowicie czarne (bardzo podobne do Salamandry Czarnej) oraz białe (tzw. albinosy).
![]() |
| Spotkałem ją na majówce, był poranek - mglisty, chłodny i deszczowy... |
System obronny.
Tak, Salamandra nie jest tak niewinna na jaką wygląda. Podstawową "tarczą" jest jej wygląd - jaskrawe barwy skutecznie odstraszają potencjalnych smakoszy. By ratować swoją piękną skórę, zagrożona salamandra często również zastyga w bezruchu, co również nie zachęca drapieżników do konsumpcji.
Inną bronią Salamandry jest jad (zawiera m. in. Salamandrynę - ale chemię sobie darujemy..). Nie jest on groźny dla człowieka - powoduje jedynie podrażnienie śluzówki, pieczenie i swędzenie. Jednak dlatego nie wolno brać jej na szlaku do rąk (a przecież na szlaku każda kropla wody jest na wagę złota, szkoda marnować ją na kąpiele, prawda?).
![]() |
| Na mchu tak wygodnie... źródło: dinoanimals.pl |
Sposób życia.
Salamandra to samotnik. Wyjątek robi w zimie, w okresie snu zimowego (cóż, razem raźniej..). Prowadzi raczej nocny tryb życia, chociaż i za dnia także można ją spotkać, szczególnie w dni deszczowe. Samice natomiast harcują za dnia w sezonie rozrodczym. Natomiast gdy jednak Salamandra nie ma planów na dzień, przesypia go w norze bądź też w starych kłodach, pniach. Często spotyka się ja w miejscach, gdzie występuje licznie bujny mech. najbardziej aktywna jest w dni deszczowe, chłodne, natomiast w upały staje się ospała i raczej nie wychodzi z ukrycia - dlatego też najtrudniej jest spotkać ją w lecie. W sen zimowy zapada zazwyczaj na przełomie października i listopada, ale zdarza się, że "wędruje" nawet w grudniu. Budzi się wcześnie, bo już w marcu.
Pożywienie.
Jest to prawdziwy morderca, choć nie na skalę "smoków" jakie znamy z bajek i telewizji. Ofiarami Salamandry są bezmuszlowe ślimaki (których nie brakuje, a wręcz jest zdecydowanie za dużo) i pierścienice. Gdy przychodzą dni głodne, może wytrzymać bez jedzenia nawet kilka tygodni...
![]() |
| pomarańczowe planki. źródło: www.dziennikpolski24.pl |
Rozmnażanie.
Salamandry odbywają gody, zależnie od klimatu na wiosnę, w lecie lub jesienią. Tu warto wspomnieć na dymorfizm płciowy. Samice są większe od samców i mają krótsze łapki. Natomiast samce mają masywniejsze ogony u podstawy. Barwa niestety nie pomoże nam w rozpoznaniu "chłopca od dziewczynki" - obydwie płcie mają takie same kolory.
Wracając do rozmnażania. Okres ciąży wynosi aż 5 miesięcy, a młode rodzą się (tak tak żyworodność) na wiosnę, po przebudzeniu się matki. Samica rodzi rozwinięte larwy w wodzie o spokojnym nurcie. Czasem "rodzi" jaja, z których od razu wykluwają się młode. Poród jest bardzo niebezpieczny dla samicy, bowiem musi ona odpowiednio zanurzyć się w wodzie. Jeśli nurt wody jest zbyt silny i porwie samicę - ona utonie. W jednym miocie na świat przychodzi 20 - 80 larw (na ogół około 40) o długości 22-37 mm. Kijanki są dość pokraczne - mają zewnętrzne skrzela i nieproporcjonalnie wielkie głowy. Mają wielki apetyt i wielkie ambicje - or urodzenia polują na ślimaki, pierścienice i larwy muchówek, a czasem nawet atakują stworzenia wodne większe od nich samych. W lipcu - sierpniu przyjmują dorosłą postać - przeobrażając się. Barwę "rodziców" przyjmują w 2 roku życia, a całkowicie dorastają, mając 3 - 4 lata.
Mimo że jest dość nieporadna, ma niewielu wrogów - polują na nią tylko niektóre gatunki ryb i raków.
| młoda larwa salamandry. źródło: pl.wikipedia.org |
Salamandra i człowiek.
Smok karpacki - skąd się to wzięło? Odpowiedź jest bardzo prosta. Salamandra, zapadając w hibernację, chowa się w bezpieczne miejsce - bardzo często w starych kłodach, pod korą pni itp. Ludzie natomiast w zimie nigdy nie spali, a chcąc się ogrzać zbierali w lesie chrust i zbutwiałe pnie drzew. Gdy drewno lądowało w piecu, a Salamandra w nim była - chcąc nie chcąc wychodziła "na zewnątrz". Czując wysoką temperaturę, wytwarzała swoistą "pianę" z zawartej w organizmie wody, i w ten sposób była w stanie przetrwać chwilowo bardzo wysoką temperaturę pieca i wydostać się na zewnątrz. Ludzie wówczas nie wiedzieli naturalnie że salamandra sypia w drewnie, lecz uważali że "rodzi się w płomieniach". Później salamandra "posiadła nowe umiejętności" jak np. zianie ogniem.
Salamandra "zastępowała" także jaskółkę w przepowiadaniu pogody - jej napotkanie miało wróżyć nadejście deszczu.
Prawdopodobnie jadu salamandry używano także podczas medytacji, w celu odurzenia się i przejścia w "Trans".
Swoje miejsce ma Salamandra także w Biblii - naukowcy, po wnikliwych badaniach uważają, że wąż, który skusił w Raju Ewę mógł być w rzeczywistości... Salamandrą!
W Polsce Salamandra jest bardzo popularna. Znajduje się m. in. w logo Gorczańskiego PN oraz w chorągwi miasta Torunia.
![]() |
| Salamandra w ogniu, 1902. źródło: pl.wikipedia.org |
Ochrona.
W Polsce wpisana jest do tzw. "Czerwonej Księgi" - listy gatunków zagrożonych wyginięciem. Nie ma się co dziwić - człowiek niszczy jej środowisko, szczególnie zaś miejsca "lęgowe", czyli zbiorniki wodne. Regulacja cieków wodnych, betonowanie rowów i inne zabiegi polepszające byt ludzki wpływają negatywnie na zdolności rozrodcze tych wspaniałych płazów - wiele z nich tonie, nie mogąc wydostać się z wody na suchy brzeg, inne ulegają zatruciu, często też wędrując na miejsce przeznaczenia są rozjeżdżane przez pojazdy. Powinniśmy się nad tym zastanowić, i zadbać o to, by równowaga w przyrodzie została zachowana, a te piękne płazy cieszyły oczy następnych pokoleń podczas górskich wędrówek.
![]() |
| logo Gorczańskiego Parku Narodowego /źródło: www.powiat.limanowa.pl |
Dzisiaj to tyle, pozdrawiamy Was serdecznie i zapraszamy do komentowania :)
P.S. - tutaj macie link do ciekawych fotografii Salamandry plamistej --> LINK
Cóż, a najnowsze badania naukowców Polskich dowiodły, że Salamandra Plamista jest spokrewniona z gatunkiem ludzkim - oto dowody :)
![]() |
| Tym akcentem o nieokreślonym przesłaniu chcemy Was pożegnać dzisiaj :) źródło: zombiak.pl |
Źródło informacji:
dinoanimals.pl
www.ekologia.pl
www.twojebieszczady.net
www.zlotystok.pl
pl.wikipedia.org
www.gorczanskipark.pl
niedziela, 25 maja 2014
Co w kościele straszy czyli o nietoperzach
Witajcie,
dziś pragniemy Wam zaprezentować całkiem urocze zwierzątka, które są jednak czasem nie lada postrachem szczególnie dla osobników z długimi włosami :D. Mowa o nietoperzach. Są to jedyne ssaki, które aktywnie używają skrzydeł. Dzielą się na ok. 950 gatunków, które dzielą się na dwa podrzędy: owocożerne i owadożerne. Zamieszkują one całą kulę ziemską z wyjątkiem Antarktydy.
Zwierzęta te są niezwykle mądre i zawsze to co zachwycało mnie w nich jeszcze w czasach dzieciństwa - to system echolokacji którym posługują się przy zdobywaniu pożywienia. Wszystkie te zwierzaki podobnie jak sowy polują w nocy, przesypiając dzień. Zwisają one głową w dół zaczepione palcami stóp, które samoczynnie podginają się pod wpływem ciężaru - nietoperz dzięki temu nie meczy się. Podczas snu dostosowują one temperaturę swojego ciała do temperatury otoczenia, spowalnia się im w tym czasie akcja serca i oddechu przez co minimalizują straty energii. Jeżeli występują niekorzystne warunki do żerowania potrafią one znacznie spowolnić przemianę swojej materii tak by przetrwać ciężkie czasy.
Pisząc o nietoperzach nie można pominąć ich związku z wampirami. Istnieje faktycznie taki gatunek nietoperzy, które żywią się krwią zwierząt stałocieplnych. Ich ugryzienia są niemal niezauważalne - posiadają one bardzo ostre zęby, a ich ślina silnie znieczula. Są to niewielkie zwierzęta ich masa nie przekracza 30 g, a rozpiętość skrzydeł 40 cm. Co ciekawe, wampirowate potrafią nie tylko latać, ale skakać i szybko biegać. Żyją one w strefie tropikalnej, szczególnie w Ameryce Środkowej i Południowej. Więc nie ma obawy, że wędrując wieczorem napadnie nas jakiś wygłodniały nietoperz:D Niestety prócz tego, że osłabiają zwierzęta wypijając im krew to przenoszą również wściekliznę. Ciekawym zjawiskiem jest też przekazywanie części posiłku osobnikom, którym nie udało się nic upolować. Do tej ciekawej podrodziny należą tylko 3 gatunki:
Desmoidus rotundus - wampir zwyczajny
Diaemus youngi - wampir białoskrzydły
Dyphylla ecaudata - wampir sierścionogi
Teraz chcielibyśmy zaprezentować wam nieco mniej żarłoczne nietoperze zamieszkujące teren Beskidu Niskiego, a dokładniej kościół w Ropie.
Mowa o Podkowcu Małym. jest to jeden z najmniejszych nietoperzy występujących na terenie Polski. Jego długość wynosi ok. 40 mm, waga 3,5-10 g, zaś rozpiętość skrzydeł dochodzi do 250 mm. Na grzbiecie posiada szarobrązowe futerko, zaś na brzuchu szare, lub szaro-białe. Uszy spiczaste i szerokie, skrzydła szerokie i zaokrąglone na końcach., ogon dość krótki. Posiada bardzo ciemne błony skrzydłowe, natomiast pyszczek i uszy są nieco jaśniejsze. Dookoła nozdrzy posiada charakterystyczną podkowę, która służy do skupiania sygnałów echolokacyjnych. Co ciekawe podczas spoczynku nie składa skrzydeł jak większość gatunków, lecz owija się nimi szczelnie, co na pierwszy rzut oka przypomina kokon owada.
Występuje w Południowej i Środkowej Europie. W Polsce najczęściej spotyka się go w Karpatach, na Wyżynie Krakowsko- Częstochowskiej i Sudetach. Rzadziej występuje na Nizinie Śląskiej. Mimo licznego występowania w Karpatach i na Wyżynie Krakowsko- Częstochowskiej jest uważany za gatunek zagrożony.
Latem zamieszkuje bardzo ciepłe, bezwietrzne , ciemne kryjówki gdzie temperatura sięga nieraz 30 stopni Celsjusza . Na sen zimowy wybierają miejsca o wysokiej wilgotności i stosunkowo wysokiej temperaturze powietrza w porównaniu do innych gat krajowych 6-9 stopni. Co ciekawe nie tworzą one skupień podczas hibernacji - nie stykają się ciałami.
Żywią się owadami, które latają nocą głównie: muchówki, motyle nocne, owady odbywające rójkę nad wodą. Potrafi też polować na pająki i nielotne bezkręgowce.
Jego długość życia wynosi 3-4 lata. najdłużej żył osobnik mający 29 lat i 5 miesięcy.
Oto co nieco na temat nietoperzy:) Mamy nadzieję że zaciekawiliśmy Was tym zwierzakiem :)
Pozdrawiamy serdecznie
źródła:
wikipedia.org
podkowiec.pronatura.pl
www.ekolologia.pl
dziś pragniemy Wam zaprezentować całkiem urocze zwierzątka, które są jednak czasem nie lada postrachem szczególnie dla osobników z długimi włosami :D. Mowa o nietoperzach. Są to jedyne ssaki, które aktywnie używają skrzydeł. Dzielą się na ok. 950 gatunków, które dzielą się na dwa podrzędy: owocożerne i owadożerne. Zamieszkują one całą kulę ziemską z wyjątkiem Antarktydy.
| /hades.fla.pl/ |
Zwierzęta te są niezwykle mądre i zawsze to co zachwycało mnie w nich jeszcze w czasach dzieciństwa - to system echolokacji którym posługują się przy zdobywaniu pożywienia. Wszystkie te zwierzaki podobnie jak sowy polują w nocy, przesypiając dzień. Zwisają one głową w dół zaczepione palcami stóp, które samoczynnie podginają się pod wpływem ciężaru - nietoperz dzięki temu nie meczy się. Podczas snu dostosowują one temperaturę swojego ciała do temperatury otoczenia, spowalnia się im w tym czasie akcja serca i oddechu przez co minimalizują straty energii. Jeżeli występują niekorzystne warunki do żerowania potrafią one znacznie spowolnić przemianę swojej materii tak by przetrwać ciężkie czasy.
| /www.polskieradio.pl/ |
Desmoidus rotundus - wampir zwyczajny
Diaemus youngi - wampir białoskrzydły
Dyphylla ecaudata - wampir sierścionogi
| wampir zwyczajny/mrowkojad.wordpress.com/ |
Mowa o Podkowcu Małym. jest to jeden z najmniejszych nietoperzy występujących na terenie Polski. Jego długość wynosi ok. 40 mm, waga 3,5-10 g, zaś rozpiętość skrzydeł dochodzi do 250 mm. Na grzbiecie posiada szarobrązowe futerko, zaś na brzuchu szare, lub szaro-białe. Uszy spiczaste i szerokie, skrzydła szerokie i zaokrąglone na końcach., ogon dość krótki. Posiada bardzo ciemne błony skrzydłowe, natomiast pyszczek i uszy są nieco jaśniejsze. Dookoła nozdrzy posiada charakterystyczną podkowę, która służy do skupiania sygnałów echolokacyjnych. Co ciekawe podczas spoczynku nie składa skrzydeł jak większość gatunków, lecz owija się nimi szczelnie, co na pierwszy rzut oka przypomina kokon owada.
Występuje w Południowej i Środkowej Europie. W Polsce najczęściej spotyka się go w Karpatach, na Wyżynie Krakowsko- Częstochowskiej i Sudetach. Rzadziej występuje na Nizinie Śląskiej. Mimo licznego występowania w Karpatach i na Wyżynie Krakowsko- Częstochowskiej jest uważany za gatunek zagrożony.
![]() |
| Tablica inf. przy kościele w Ropie - siedzibie Podkowców Małych /SD/ |
Latem zamieszkuje bardzo ciepłe, bezwietrzne , ciemne kryjówki gdzie temperatura sięga nieraz 30 stopni Celsjusza . Na sen zimowy wybierają miejsca o wysokiej wilgotności i stosunkowo wysokiej temperaturze powietrza w porównaniu do innych gat krajowych 6-9 stopni. Co ciekawe nie tworzą one skupień podczas hibernacji - nie stykają się ciałami.
Żywią się owadami, które latają nocą głównie: muchówki, motyle nocne, owady odbywające rójkę nad wodą. Potrafi też polować na pająki i nielotne bezkręgowce.
Jego długość życia wynosi 3-4 lata. najdłużej żył osobnik mający 29 lat i 5 miesięcy.
| /www.ekologia.pl/ |
Oto co nieco na temat nietoperzy:) Mamy nadzieję że zaciekawiliśmy Was tym zwierzakiem :)
Pozdrawiamy serdecznie
źródła:
wikipedia.org
podkowiec.pronatura.pl
www.ekolologia.pl
niedziela, 6 kwietnia 2014
Dzik jest dziki, dzik jest zły...
Pewnie pamiętacie ten fragment wiersza "ZOO" Jana Brzechwy:
Dzika można spotkać w wielu miejscach na ziemi: W Europie, Amerykach, Australii, w Afryce Południowej i Północnej, w Azji... Ale zwierz ten "kolonizował" świat "na raty". Naturalna populacja dzika występowała w Europie - oprócz np. Korsyki i Sardynii, gdzie sprowadził go człowiek. Co do Afryki - dawniej na północnej części kontynentu (aż po Saharę) był często spotykany. Dzisiaj jest tam rzadkością. Natomias z kolei ludzie "osiedlili" dziki na terenie Afryki Południowej. Dzika można też spotkać sporadycznie na Płw. Arabskim. W Azji dzik występował zarówno na kontynencie, jak też i na wyspach malajskich, w Indonezji i Japonii. Żyje tam zresztą nadal. Sztuczne populacje pojawiły się w Australii, Nowej Zelandii, obu Amerykach, a także na niektórych wyspach oceanicznych.
Różnie to z dzikiem bywało w Polsce - raz było go za dużo, raz za mało. Np. w latach 30 XX wieku w Polsce było tylko 16 tys. sztuk. W latach 50 nie spotykano go w Polsce centralnej. Na szczęście teraz mamy co najmniej 160 tys. sztuk tych zwierząt - głównie dzięki ... rolnikom - tak, bo wprowadzając duże areały uprawne de facto dali dzikom źródło łatwo dostępnego pokarmu. Oprócz tego rzecz jasna wprowadzono prawne okresy ochronne dla dzików, zimą zaś są regularnie dokarmiane. Dzięki temu można je dziś spotkać często - nawet za często niekiedy na terenie Naszego kraju. Także rzecz jasna w Beskidzie Niskim. Standardowym widokiem w beskidzkich lasach są ślady "kopytek" i wielkie koleiny w ziemi - efekt "pracy" dzików.
A jak dzik wygląda?
Ma krępy, masywny tułów, po bokach spłaszczony. Ciężar ciała opiera się w dużej mierze na przednich kończynach (dlatego też dziki lubią biegać pod górę, natomiast z góry mogą się co najwyżej sturlać). Łeb ma duży i wydłużony, usadowiony na krótkiej, umięśnionej szyi. Dzik ma małe oczka o brązowym odcieniu. Uszy zaś z kolei ma całkiem duże (co prawda nie zajęcze, ale dość pokaźne) i wysoko osadzone, o kształcie trójkąta z zaokrąglonym wierzchołkiem. Głowa zakończona jest ryjem ( to nie obraźliwe określenie! ) zakończonym tarczą ryjową, tzw. tabakierą. Mówiąc "po ludzku" jest to różowy, płaski nos - toćka w toćkę jak u świnki :). Dzik, mimo że ma krótkie nogi jest niezłym biegaczem. Są one zakończone są 4 "palcami". Palce 3 i 4 zakończone są silnymi racicami. Palce 1 i 2 przechodzą w tzw. "szpile" - podczas stąpania dzik odciska wszystkie 4 palce, pozostawiając charakterystyczny ślad. Wbrew pozorom dzik ma całkiem długi ogon - zwisa mu on swobodnie z tyłu (co pewnie nikogo nie dziwi) i sięga aż do stawu skokowego. Zakończony jest kitą z długich włosów, zwaną chwostem. U dorosłych samców jest ona wyraźniejsza niż u samic. Dzik ma dwie warstwy sierści: Zewnętrzna składa się z dłuższych, sztywnych włosów - szczeciny. Wewnętrzna jest miękka, wełnista. Zima rzecz jasna bardziej rozwinięta jest warstwa wewnętrzna, latem zaś dominuje szczecina. Młode do 4 - 5 miesiąca życia pokryte są pasiastą sierścią. Apropos - sierść dzika nazywa się "suknią".
Teraz trochę cyferek. Długość ciała wynosi około 90 do nawet 200 cm. Wysokość (w kłębie) waha się między 55 a nawet 110 cm. Sam ogon może mieć długość 40 cm! Co do wagi - zależnie od płci osiąga 35 - 140 kg w przypadku samic, oraz 54 - 320 (!) w przypadku samców. Może żyć nawet 27 lat, więc całkiem długo.
Dzik ma bardzo dobrze rozwinięty zmysł węchu (podobnie jak znana Nam świnka). Węchowi nie ustępują też zmysły smaku, słuchu i dotyku. Mimo małych oczek dzik widzi całkiem dobrze - ale że ma oczy rozstawione po bokach głowy, to z tego powodu może coś przeoczyć.
Jest to zwierzę stadne. Stado dzików nazywa się ... watahą (to nie żart). Jest to dobrzy przykład feminizmu - w stadzie bowiem żyją głównie samice - przewodniczką jest "stara locha", prowadząca inne lochy z młodymi. inne osobniki są słabiej związane z watahą. Ogółem stado liczy około 20 osobników. Odyńce zazwyczaj chodzą "wolne". Na żerowisku jednak często można spotkać kilka watach. Taka grupa może liczyć nawet 100 osobników!
Dziki dobrze biegają - ale galopem mogą przebiec niewiele, zaledwie kilkaset metrów. Natomiast są dobrymi pływakami - dlatego też często żyją blisko zbiorników wodnych.
Na koniec warto wspomnieć czym dzik się żywi. Prościej powiedzieć chyba, czego dzik zjeść nie lubi.. Zjada bowiem owady żyjące w ziemi, gryzonie, pędraki.. Stąd też jest utrapieniem rolników - szukając bowiem pożywienia, ryje w ziemi. Oprócz tego zjada owoce, orzechy, bukwię, kłącza roślin, grzyby, a nawet padlinę.
Dzik wbrew wierszykowi nie jest aż tak zły. Dziki nie polują na ludzi. Stado, słysząc zbliżających ludzi odchodzi bądź też starannie kryje się pośród drzew i krzewów. Wyjątkiem są lochy z młodymi - są troskliwymi matkami, i lepiej nie uganiać się za warchlakami po lesie - bo mama wcześniej czy później wróci. A wtedy pokaże "bardzo ostre kły". Mowa o szablach - długich kłach, ostrych i niebezpiecznych.
No, dziś tyle, pożegnamy się - mamy nadzieję, że artykuł przypadnie Wam do gustu. Bo chociaż dzik jest popularnym zwierzęciem, tak na prawdę niewiele wie o nim zwykły śmiertelnik ( tak, tak - też się dokształcaliśmy pisząc ten króciutki tekst).
Pozdrawiamy serdecznie ;)
* informacje pochodzą m. in. z: www.lowiecki.pl, dinoanimals.pl, pl.wikipedia.org, itd..
"Dzik jest dziki, dzik jest zły,
Dzik ma bardzo ostre kły.
Kto spotyka w lesie Dzika
ten na drzewo szybko zmyka"
Tak tak, dziś przyjrzymy się bliżej "dzikiemu Dzikowi". Zapewne wielu z Was nieraz widziało sameo dzika, bądź też jego ślady odciśnięte w gruncie.
![]() |
| Dzik (źródło:www.fotoplatforma.pl) |
Ale zacznijmy od początku:
Dzik ( Sus scrofa) to duży ssak lądowy z rzędu parzystnokopytnych, rodziny - świniowatych (a jakże!). A spokrewniony jest ze znaną Nam wszystkim z wędlin świnką - dzik jest jej przodkiem. Samica dzika nazywana jest lochą, a samiec - odyńcem. Młode zaś to warchlaki.
![]() |
| Widzicie "szable"?? :) (źródło:www.puzzle.pl) |
Dzika można spotkać w wielu miejscach na ziemi: W Europie, Amerykach, Australii, w Afryce Południowej i Północnej, w Azji... Ale zwierz ten "kolonizował" świat "na raty". Naturalna populacja dzika występowała w Europie - oprócz np. Korsyki i Sardynii, gdzie sprowadził go człowiek. Co do Afryki - dawniej na północnej części kontynentu (aż po Saharę) był często spotykany. Dzisiaj jest tam rzadkością. Natomias z kolei ludzie "osiedlili" dziki na terenie Afryki Południowej. Dzika można też spotkać sporadycznie na Płw. Arabskim. W Azji dzik występował zarówno na kontynencie, jak też i na wyspach malajskich, w Indonezji i Japonii. Żyje tam zresztą nadal. Sztuczne populacje pojawiły się w Australii, Nowej Zelandii, obu Amerykach, a także na niektórych wyspach oceanicznych.
![]() |
| Warchlak (źródło:http://www.panoramio.com/photo/20089187 ,fot. m.mazur) |
Różnie to z dzikiem bywało w Polsce - raz było go za dużo, raz za mało. Np. w latach 30 XX wieku w Polsce było tylko 16 tys. sztuk. W latach 50 nie spotykano go w Polsce centralnej. Na szczęście teraz mamy co najmniej 160 tys. sztuk tych zwierząt - głównie dzięki ... rolnikom - tak, bo wprowadzając duże areały uprawne de facto dali dzikom źródło łatwo dostępnego pokarmu. Oprócz tego rzecz jasna wprowadzono prawne okresy ochronne dla dzików, zimą zaś są regularnie dokarmiane. Dzięki temu można je dziś spotkać często - nawet za często niekiedy na terenie Naszego kraju. Także rzecz jasna w Beskidzie Niskim. Standardowym widokiem w beskidzkich lasach są ślady "kopytek" i wielkie koleiny w ziemi - efekt "pracy" dzików.
![]() |
| tropy dzika (źródło: www.lowiecki.pl) |
A jak dzik wygląda?
Ma krępy, masywny tułów, po bokach spłaszczony. Ciężar ciała opiera się w dużej mierze na przednich kończynach (dlatego też dziki lubią biegać pod górę, natomiast z góry mogą się co najwyżej sturlać). Łeb ma duży i wydłużony, usadowiony na krótkiej, umięśnionej szyi. Dzik ma małe oczka o brązowym odcieniu. Uszy zaś z kolei ma całkiem duże (co prawda nie zajęcze, ale dość pokaźne) i wysoko osadzone, o kształcie trójkąta z zaokrąglonym wierzchołkiem. Głowa zakończona jest ryjem ( to nie obraźliwe określenie! ) zakończonym tarczą ryjową, tzw. tabakierą. Mówiąc "po ludzku" jest to różowy, płaski nos - toćka w toćkę jak u świnki :). Dzik, mimo że ma krótkie nogi jest niezłym biegaczem. Są one zakończone są 4 "palcami". Palce 3 i 4 zakończone są silnymi racicami. Palce 1 i 2 przechodzą w tzw. "szpile" - podczas stąpania dzik odciska wszystkie 4 palce, pozostawiając charakterystyczny ślad. Wbrew pozorom dzik ma całkiem długi ogon - zwisa mu on swobodnie z tyłu (co pewnie nikogo nie dziwi) i sięga aż do stawu skokowego. Zakończony jest kitą z długich włosów, zwaną chwostem. U dorosłych samców jest ona wyraźniejsza niż u samic. Dzik ma dwie warstwy sierści: Zewnętrzna składa się z dłuższych, sztywnych włosów - szczeciny. Wewnętrzna jest miękka, wełnista. Zima rzecz jasna bardziej rozwinięta jest warstwa wewnętrzna, latem zaś dominuje szczecina. Młode do 4 - 5 miesiąca życia pokryte są pasiastą sierścią. Apropos - sierść dzika nazywa się "suknią".
![]() |
| (źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/55,114873,5806891,,,,6146596.html) |
Teraz trochę cyferek. Długość ciała wynosi około 90 do nawet 200 cm. Wysokość (w kłębie) waha się między 55 a nawet 110 cm. Sam ogon może mieć długość 40 cm! Co do wagi - zależnie od płci osiąga 35 - 140 kg w przypadku samic, oraz 54 - 320 (!) w przypadku samców. Może żyć nawet 27 lat, więc całkiem długo.
Dzik ma bardzo dobrze rozwinięty zmysł węchu (podobnie jak znana Nam świnka). Węchowi nie ustępują też zmysły smaku, słuchu i dotyku. Mimo małych oczek dzik widzi całkiem dobrze - ale że ma oczy rozstawione po bokach głowy, to z tego powodu może coś przeoczyć.
![]() |
| w lesie.. (źródło: zwierzea.wm.pl) |
Jest to zwierzę stadne. Stado dzików nazywa się ... watahą (to nie żart). Jest to dobrzy przykład feminizmu - w stadzie bowiem żyją głównie samice - przewodniczką jest "stara locha", prowadząca inne lochy z młodymi. inne osobniki są słabiej związane z watahą. Ogółem stado liczy około 20 osobników. Odyńce zazwyczaj chodzą "wolne". Na żerowisku jednak często można spotkać kilka watach. Taka grupa może liczyć nawet 100 osobników!
Dziki dobrze biegają - ale galopem mogą przebiec niewiele, zaledwie kilkaset metrów. Natomiast są dobrymi pływakami - dlatego też często żyją blisko zbiorników wodnych.
Na koniec warto wspomnieć czym dzik się żywi. Prościej powiedzieć chyba, czego dzik zjeść nie lubi.. Zjada bowiem owady żyjące w ziemi, gryzonie, pędraki.. Stąd też jest utrapieniem rolników - szukając bowiem pożywienia, ryje w ziemi. Oprócz tego zjada owoce, orzechy, bukwię, kłącza roślin, grzyby, a nawet padlinę.
Dzik wbrew wierszykowi nie jest aż tak zły. Dziki nie polują na ludzi. Stado, słysząc zbliżających ludzi odchodzi bądź też starannie kryje się pośród drzew i krzewów. Wyjątkiem są lochy z młodymi - są troskliwymi matkami, i lepiej nie uganiać się za warchlakami po lesie - bo mama wcześniej czy później wróci. A wtedy pokaże "bardzo ostre kły". Mowa o szablach - długich kłach, ostrych i niebezpiecznych.
No, dziś tyle, pożegnamy się - mamy nadzieję, że artykuł przypadnie Wam do gustu. Bo chociaż dzik jest popularnym zwierzęciem, tak na prawdę niewiele wie o nim zwykły śmiertelnik ( tak, tak - też się dokształcaliśmy pisząc ten króciutki tekst).
Pozdrawiamy serdecznie ;)
![]() |
| tak więc dzik jest dziki... (źródło:www.wykop.pl) :) |
* informacje pochodzą m. in. z: www.lowiecki.pl, dinoanimals.pl, pl.wikipedia.org, itd..
niedziela, 9 marca 2014
Na ryby - czyli pstrąg potokowy
Witajcie,
dziś chcemy zaprezentować Wam nieco fauny Beskidu Niskiego. Nasze kochane pagórki są poprzecinane dolinami, którymi niejednokrotnie płynie wartki potok. Przemierzając jeden z nich natknęliśmy się na istny raj dla tych ryb. Przypuszczamy, że były to pstrągi tęczowe, lecz nie mamy pewności. O nich być może napiszemy innym razem. Przy chatce studenckiej w Nieznajowej znajduje się zagłębienie na strumieniu, które to sobie pstrągi bardzo upodobały. Nie ma się zresztą czemu dziwić skoro woda jest w tym miejscu lazurowa. :)
A teraz napiszemy co nieco informacji o pstrągu potokowym.
Przystosowany on jest do życia wyłącznie w słodkich wodach. Lubi szczególnie dobrze natlenowane i nieuregulowane wody. Jest to dość pospolity gatunek. Prócz wspomnianych beskidzkich potoków, żyje też chętnie w rwących wodach znajdujących się na terenie Tatr, Sudetów, Jury Krakowsko - Częstochowskiej. Zamieszkuje także rzeki Dolnego Śląska, Pomorza Środkowego i Zachodniego, na Mazurach, Warmii oraz w dopływach Warty. Prócz terenu naszego kraju można go spotkać praktycznie w całej Europie, północnej Afryce, oraz gdzieniegdzie w Azji.
W Polsce ryby te osiągają do 80 cm długości i 5 kg wagi. Ich kształt ciała przypomina torpedę ułatwiając im tym samym życie w wartko płynących wodach. Ich ubarwienie zależy od miejsc przebywania. Posiadają na ciele liczne czarne plamki. Młode osobniki mają wyraźne niebiesko-szare palmy po bokach.
Są one typowymi drapieżnikami. Młode zjadają larwy i skorupiaki. Stare zaś żywią się innymi rybami i owadami. Obserwuje się u nich też sezonowość w pożywieniu. Wiosną chętniej niż na ryby polują na żaby. Zdarza się też że spotyka się przypadki kaniblizmu.
Rozród tego gatunku następuje jesienią. Po zwykle kilkukilometrowej wędrówce udają się na miejsce w którym posiadają dogodne warunki. Są to najczęściej niewielkie dopływy z żwirowym dnem. Samice składają ikrę właśnie w żwirze. Jeżeli dno jest zapiaszczone ikra ma słabe szanse na przeżycie, jeżeli zaś nie ikra wylęgnie się. Na początku swojego życia posiada ona duży woreczek żółciwy, który z czasem ulega zmniejszeniu.
Gatunek ten jest zagrożony przez regulację rzek, kłusownictwo i nadmierne połowy. Całe szczęście istnieją okresy ochronne w których nie wolno łowić tych ryb. Mamy nadzieję, że wędkarze ich przestrzegają:)
Pozdrawiamy serdecznie !!!
przy tworzeniu artykułu korzystaliśmy z:
www.wikipedia.org
dziś chcemy zaprezentować Wam nieco fauny Beskidu Niskiego. Nasze kochane pagórki są poprzecinane dolinami, którymi niejednokrotnie płynie wartki potok. Przemierzając jeden z nich natknęliśmy się na istny raj dla tych ryb. Przypuszczamy, że były to pstrągi tęczowe, lecz nie mamy pewności. O nich być może napiszemy innym razem. Przy chatce studenckiej w Nieznajowej znajduje się zagłębienie na strumieniu, które to sobie pstrągi bardzo upodobały. Nie ma się zresztą czemu dziwić skoro woda jest w tym miejscu lazurowa. :)
A teraz napiszemy co nieco informacji o pstrągu potokowym.
Przystosowany on jest do życia wyłącznie w słodkich wodach. Lubi szczególnie dobrze natlenowane i nieuregulowane wody. Jest to dość pospolity gatunek. Prócz wspomnianych beskidzkich potoków, żyje też chętnie w rwących wodach znajdujących się na terenie Tatr, Sudetów, Jury Krakowsko - Częstochowskiej. Zamieszkuje także rzeki Dolnego Śląska, Pomorza Środkowego i Zachodniego, na Mazurach, Warmii oraz w dopływach Warty. Prócz terenu naszego kraju można go spotkać praktycznie w całej Europie, północnej Afryce, oraz gdzieniegdzie w Azji.
![]() |
| http://old.ryterskiraj.pl/ |
W Polsce ryby te osiągają do 80 cm długości i 5 kg wagi. Ich kształt ciała przypomina torpedę ułatwiając im tym samym życie w wartko płynących wodach. Ich ubarwienie zależy od miejsc przebywania. Posiadają na ciele liczne czarne plamki. Młode osobniki mają wyraźne niebiesko-szare palmy po bokach.
| www.wikipedia.org |
Są one typowymi drapieżnikami. Młode zjadają larwy i skorupiaki. Stare zaś żywią się innymi rybami i owadami. Obserwuje się u nich też sezonowość w pożywieniu. Wiosną chętniej niż na ryby polują na żaby. Zdarza się też że spotyka się przypadki kaniblizmu.
| http://naszewody.civ.pl/ |
| http://pstragowanie.dbv.pl/ |
Gatunek ten jest zagrożony przez regulację rzek, kłusownictwo i nadmierne połowy. Całe szczęście istnieją okresy ochronne w których nie wolno łowić tych ryb. Mamy nadzieję, że wędkarze ich przestrzegają:)
Pozdrawiamy serdecznie !!!
przy tworzeniu artykułu korzystaliśmy z:
www.wikipedia.org
niedziela, 19 stycznia 2014
Bocian biały
Witajcie.
Dzisiaj przedstawimy kolejnego mieszkańca Beskidu Niskiego (choć nie tylko), którego zapewne znacie również ze swoich okolic*. Ale czy na pewno? Na pewno jednak słyszeliście nieraz o "polskim ptaku", wędrującym co roku do "ciepłych krajów"by tam przetrwać zimę w komfortowych warunkach. W tym roku chyba i w Polsce wiodłoby się mu nie najgorzej... Przedstawiamy bociana białego**.
Bocian biały (Ciconia ciconia) należy do rodziny bocianowatych - dużych ptaków brodzących. Upierzenie ma głównie białe, lotki jednak mają kolor czarny. Jak to jest z tym białym kolorem - rzadko jest to "śnieżna" biel, bowiem ptaki te często zakładają swoje gniazda na kominach czy dachach domów, przez co często są ubrudzone sadzą. Bociany mają długie, czerwone nogi i długie, czerwone dzioby. Jak już wspomnieliśmy - są to duże ptaki: Od czubka ogona po czubek dzioba mierzą 100 - 115 cm. Sporo, prawda? Rozpiętość skrzydeł również imponuje - dochodzi bowiem do nawet 215 cm! Waga natomiast jest przyzwoita: 2,5 - 4,4 kg. Bocian jest największym polskim ptakiem. Na marginesie dodamy - całe szczęście że gustuje w "żabach", nie w przedstawicielach człowiekowatych..
Co jada bocian? Oj, nie jest wybredny: Żywi się owadami, płazami, dżdżownicami, gryzoniami, rybami. Gdy zaś jest na prawdę źle i nie ma dostępu do innego pożywienia - może pożerać pisklęta i jaja innych ptaków. Patrząc więc na jadłospis można dojść do wniosku, że w gruncie rzeczy to pożyteczny ptak - pożera bowiem gryzonie i szkodniki, utrapienie rolników (także tych z BN).
Bocian to stworzenie bardzo towarzyskie. Tworzą często stada, zarówno podczas żeru, jak też i wtedy, gdy lecą "do ciepłych krajów". Stada te są niekiedy bardzo liczne. Ach, nieraz to lądowały takie "eskadry" na łąkach wokół mojego domu.. Szkoda że nigdy nie wpadłem na to, by zrobić im chociaż jedno zdjęcie - mea culpa...
Bocian to ptak monogamiczny - dobiera sobie jedną partnerkę / partnera, lecz nie na całe życie. Gniazdo budują jednak obydwoje, i może ono posłużyć nawet kilka lat. Na zmianę również wysiadują jaja. Samica składa ich zazwyczaj 4. Po 33 - 34 dniach wysiadywania wykluwają się pisklęta. Tu warto dodać - młode mają nogi i dziób czarne, szarawe - "czerwienieją" dopiero z wiekiem. Dzieci opuszczają gniazdo po 58 - 64 dniach od wyklucia. Rodzice nie porzucają ich jednak całkowicie - przez kilka dni jeszcze dokarmiają swoje potomstwo. Co do bocianich gniazd - są wielgachne! Osiągają nawet 2 metry wysokości i 1,5 metra średnicy!
Co do występowania - nie jest to gatunek "beskidzki" - żyją bowiem w Europie, Afryce Płn i Płd oraz w Płd - Zach Azji (po Kazachstan). Uwielbiają żyć blisko człowieka, gniazdują na terenach rolniczych, w pobliżu obszarów podmokłych. Jest to ptak - wędrowiec. Lubi ciepłe klimaty, stąd też z Europy odlatuje do Afryki w sierpniu - wrześniu. Wraca zaś do Nas w marcu i kwietniu. Ptak ten wydaje charakterystyczne dźwięki - klekotanie. Dźwięk powstaje poprzez szybkie "kłapanie" dziobem, i ma na celu bądź to zachęcić partnerkę do bliższego poznania, bądź też - odstraszyć inne bociany z terytorium zajętego przez daną parę.
Jest to ptak chroniony, i zagrożony. Bo o ile w średniowieczu ptak ten korzystał z ludzkich działań - karczowania lasów etc, to o tyle dzisiaj stosowane przez człowieka zabiegi agrotechniczne i chemiczne zmniejszają jego populację, Tak np. ptak ten znikł w Europie Zachodniej. Na szczęście prowadzi się programy reintrodukcji gatunku, i tak np. bociany "powróciły" do Holandii.Belgii czy Szwajcarii. Bocian jest też dobrym gatunkiem wskaźnikowym dla ekologów. Chroni także wiele gatunków roślin i małych zwierząt, zwalczając ich wrogów np. gryzonie. Wyniszczenie populacji bociana powoduje zachwianie ekosystemem. Dlatego tak ważna jest ochrona jego siedlisk - starorzeczy, bagnisk, torfowisk, łąk, jeziorek... I tak np. w Polsce od 1995 roku prowadzi się krajowy program ochrony gatunku pt. " Ochrona bociana białego i jego siedlisk". Zarazem jednak mało kto wie, że bocian to swoista kolonia pasożytów - np. wszy. W bocianich gniazdach również ich nie brakuje, np. pasożytów z rodziny chrząszczowatych.
Bocian to także zwierzę - symbol. Symbolizuje w Polsce koniec lata odlatując, i koniec zimy - wracając. Ale wiąże się też z innymi kulturami: W starożytnym Egipcie był symbolem BA - duszy ludzkiej. W mitologii greckiej i rzymskiej bociany są symbolem wspaniałych rodziców, był tam chroniony, za jego zabicie groziła nawet kara śmierci. W mitologii hebrajskiej ptak ten to symbol miłosierdzia. Bociana białego czczą również Muzułmanie - bowiem ptak ten odbywa coroczną "pielgrzymkę" do Mekki (podczas swej wędrówki). Bocian biały zainicjował również badania nad wędrówką ptaków w Niemczech - bowiem badacze zainteresowanie badali osobniki, które wracały do kraju z... afrykańskimi strzałami wbitymi w ciało - nawet jeden egzemplarz takiego ptaka jest na Uniwersytecie w Rostocku. O przynoszeniu dzieci przez bociana pewnie słyszeliście :D Dla chrześcijan bocian to symbol czystości i pobożności. W Europie Środkowej i Wsch - oznaka harmonii w rodzinie, znak nadchodzącego szczęścia. Co ciekawe, w XIX wieku uważano że bociany żyją tylko... w krajach o ustroju republikańskim. Skąd ludzie mają takie pomysły...
A jak to jest z bocianem w BN? Wędrując przez wsie można spotkać liczne bocianie gniazda - na słupach energetycznych, dachach zabudowań... To cieszy oczy. Bardzo. I jest wiele bocianów - ile - sami nie wiemy. Ale jedno jest pewne - bez tych ptaków Beskid nie byłby taki sam...
No, na dziś to tyle - pozdrawiamy serdecznie.
(Dziękujemy Lenie Król za udostępnienie przepięknych fotografii)
* inf. pochodzą ze stron:
www.bocian.org.pl
www.orzw.pl
pl.wikipedia.org
www.ptaki.info
** większość zdjęć, które nie należą do Nas mają w podpisie źródło pochodzenia.
Dzisiaj przedstawimy kolejnego mieszkańca Beskidu Niskiego (choć nie tylko), którego zapewne znacie również ze swoich okolic*. Ale czy na pewno? Na pewno jednak słyszeliście nieraz o "polskim ptaku", wędrującym co roku do "ciepłych krajów"by tam przetrwać zimę w komfortowych warunkach. W tym roku chyba i w Polsce wiodłoby się mu nie najgorzej... Przedstawiamy bociana białego**.
| bocian w locie - robi wrażenie, prawda? /fot.Lena Król/ |
Bocian biały (Ciconia ciconia) należy do rodziny bocianowatych - dużych ptaków brodzących. Upierzenie ma głównie białe, lotki jednak mają kolor czarny. Jak to jest z tym białym kolorem - rzadko jest to "śnieżna" biel, bowiem ptaki te często zakładają swoje gniazda na kominach czy dachach domów, przez co często są ubrudzone sadzą. Bociany mają długie, czerwone nogi i długie, czerwone dzioby. Jak już wspomnieliśmy - są to duże ptaki: Od czubka ogona po czubek dzioba mierzą 100 - 115 cm. Sporo, prawda? Rozpiętość skrzydeł również imponuje - dochodzi bowiem do nawet 215 cm! Waga natomiast jest przyzwoita: 2,5 - 4,4 kg. Bocian jest największym polskim ptakiem. Na marginesie dodamy - całe szczęście że gustuje w "żabach", nie w przedstawicielach człowiekowatych..
![]() |
| bocianie gniazdo w Grabiu /SD/ |
Co jada bocian? Oj, nie jest wybredny: Żywi się owadami, płazami, dżdżownicami, gryzoniami, rybami. Gdy zaś jest na prawdę źle i nie ma dostępu do innego pożywienia - może pożerać pisklęta i jaja innych ptaków. Patrząc więc na jadłospis można dojść do wniosku, że w gruncie rzeczy to pożyteczny ptak - pożera bowiem gryzonie i szkodniki, utrapienie rolników (także tych z BN).
| zakochana para.. ;) /fot. Lena Król/ |
Bocian to stworzenie bardzo towarzyskie. Tworzą często stada, zarówno podczas żeru, jak też i wtedy, gdy lecą "do ciepłych krajów". Stada te są niekiedy bardzo liczne. Ach, nieraz to lądowały takie "eskadry" na łąkach wokół mojego domu.. Szkoda że nigdy nie wpadłem na to, by zrobić im chociaż jedno zdjęcie - mea culpa...
Bocian to ptak monogamiczny - dobiera sobie jedną partnerkę / partnera, lecz nie na całe życie. Gniazdo budują jednak obydwoje, i może ono posłużyć nawet kilka lat. Na zmianę również wysiadują jaja. Samica składa ich zazwyczaj 4. Po 33 - 34 dniach wysiadywania wykluwają się pisklęta. Tu warto dodać - młode mają nogi i dziób czarne, szarawe - "czerwienieją" dopiero z wiekiem. Dzieci opuszczają gniazdo po 58 - 64 dniach od wyklucia. Rodzice nie porzucają ich jednak całkowicie - przez kilka dni jeszcze dokarmiają swoje potomstwo. Co do bocianich gniazd - są wielgachne! Osiągają nawet 2 metry wysokości i 1,5 metra średnicy!
Co do występowania - nie jest to gatunek "beskidzki" - żyją bowiem w Europie, Afryce Płn i Płd oraz w Płd - Zach Azji (po Kazachstan). Uwielbiają żyć blisko człowieka, gniazdują na terenach rolniczych, w pobliżu obszarów podmokłych. Jest to ptak - wędrowiec. Lubi ciepłe klimaty, stąd też z Europy odlatuje do Afryki w sierpniu - wrześniu. Wraca zaś do Nas w marcu i kwietniu. Ptak ten wydaje charakterystyczne dźwięki - klekotanie. Dźwięk powstaje poprzez szybkie "kłapanie" dziobem, i ma na celu bądź to zachęcić partnerkę do bliższego poznania, bądź też - odstraszyć inne bociany z terytorium zajętego przez daną parę.
| sejmik bociani/fot. Lena Król/ |
![]() |
| a tu "Nasze" boćki z Izb |
Jest to ptak chroniony, i zagrożony. Bo o ile w średniowieczu ptak ten korzystał z ludzkich działań - karczowania lasów etc, to o tyle dzisiaj stosowane przez człowieka zabiegi agrotechniczne i chemiczne zmniejszają jego populację, Tak np. ptak ten znikł w Europie Zachodniej. Na szczęście prowadzi się programy reintrodukcji gatunku, i tak np. bociany "powróciły" do Holandii.Belgii czy Szwajcarii. Bocian jest też dobrym gatunkiem wskaźnikowym dla ekologów. Chroni także wiele gatunków roślin i małych zwierząt, zwalczając ich wrogów np. gryzonie. Wyniszczenie populacji bociana powoduje zachwianie ekosystemem. Dlatego tak ważna jest ochrona jego siedlisk - starorzeczy, bagnisk, torfowisk, łąk, jeziorek... I tak np. w Polsce od 1995 roku prowadzi się krajowy program ochrony gatunku pt. " Ochrona bociana białego i jego siedlisk". Zarazem jednak mało kto wie, że bocian to swoista kolonia pasożytów - np. wszy. W bocianich gniazdach również ich nie brakuje, np. pasożytów z rodziny chrząszczowatych.
| Bocian w locie /fot. Lena Król/ |
| i w gnieździe /fot. Lena Król/ |
Bocian to także zwierzę - symbol. Symbolizuje w Polsce koniec lata odlatując, i koniec zimy - wracając. Ale wiąże się też z innymi kulturami: W starożytnym Egipcie był symbolem BA - duszy ludzkiej. W mitologii greckiej i rzymskiej bociany są symbolem wspaniałych rodziców, był tam chroniony, za jego zabicie groziła nawet kara śmierci. W mitologii hebrajskiej ptak ten to symbol miłosierdzia. Bociana białego czczą również Muzułmanie - bowiem ptak ten odbywa coroczną "pielgrzymkę" do Mekki (podczas swej wędrówki). Bocian biały zainicjował również badania nad wędrówką ptaków w Niemczech - bowiem badacze zainteresowanie badali osobniki, które wracały do kraju z... afrykańskimi strzałami wbitymi w ciało - nawet jeden egzemplarz takiego ptaka jest na Uniwersytecie w Rostocku. O przynoszeniu dzieci przez bociana pewnie słyszeliście :D Dla chrześcijan bocian to symbol czystości i pobożności. W Europie Środkowej i Wsch - oznaka harmonii w rodzinie, znak nadchodzącego szczęścia. Co ciekawe, w XIX wieku uważano że bociany żyją tylko... w krajach o ustroju republikańskim. Skąd ludzie mają takie pomysły...
![]() |
| gniazdo w Kotani /SD/ |
A jak to jest z bocianem w BN? Wędrując przez wsie można spotkać liczne bocianie gniazda - na słupach energetycznych, dachach zabudowań... To cieszy oczy. Bardzo. I jest wiele bocianów - ile - sami nie wiemy. Ale jedno jest pewne - bez tych ptaków Beskid nie byłby taki sam...
No, na dziś to tyle - pozdrawiamy serdecznie.
(Dziękujemy Lenie Król za udostępnienie przepięknych fotografii)
* inf. pochodzą ze stron:
www.bocian.org.pl
www.orzw.pl
pl.wikipedia.org
www.ptaki.info
** większość zdjęć, które nie należą do Nas mają w podpisie źródło pochodzenia.
niedziela, 5 stycznia 2014
Oczami wędrowca - Wysokie
Witajcie!
Pamiętacie artykuły o Kotani ( tu ) i Krempnej ( i tu ) ?? Ach cudne to były wędrówki, wyśmienita pogoda, spokój, śpiew ptaków... Wiele miejsc wtedy zwiedziliśmy, wiele odwiedziliśmy, a w wielu zobaczyliśmy rzeczy, które nam wcześniej umknęły. Wówczas to odwiedziliśmy Żydowskie - nieistniejącą już wieś łemkowską. O niej jednak napiszemy innym razem. Dziś chcemy, byście "wdrapali" się razem z Nami na szczyt, z którego roztacza się niezapomniany widok. Idziemy więc na Wysokie!
Nazwa tego szczytu robi wrażenie, budzi respekt, prawda? Ale spokojnie, nie taki diabeł straszny jak go malują. Nie jest bowiem aż tak wysoki - 657 m. n. p. m. nie powinno Nas przerażać. Chociaż podejście może wycisnąć z Nas nieco potu. Przez Wysokie przebiega zielony szlak pieszy Kamień - Krempna - Wysokie - Ożenna. My wyruszyliśmy z Krempnej. Jest to droga bardzo przyjemna. Prowadzi bowiem przez lasy ( za Krempną wstępujemy w granice MPN). Jest tu cicho, spokojnie, pachnie runo leśne, śpiewają ptaki... Wymarzona trasa. Co prawda aż do wsi Żydowskie wiedzie drogą asfaltową, ale to nie przeszkadza - asfalt bardziej przypomina drogę terenową niż nawierzchnię utwardzonej trasy, więc urozmaiceniem, całkiem zabawnym zresztą, może być przeskakiwanie przez dziury i koleiny.
Na szczyt można iść również inną drogą, chyba trochę mniej legalną, ciut dłuższą - ale nie mniej urokliwą, a idealną dla ludzi lubujących się w kulturze łemkowskiej, czy chociażby w starych cmentarzach czy przydrożnych krzyżach. Wiedzie ona bowiem przez dawne tereny wsi Żydowskie - (czyli trzeba wchodzić os strony NE ). Ale o niej opowiemy innym razem - artykuł wyszedłby za długi. Cierpliwości kochani... Ale wróćmy do tematu. Chcąc iść Naszą trasą, musicie iść z Krempnej zielonym szlakiem w kierunku wsi Żydowskie. Idąc tak kilka km, dojdziecie do drewnianego mostu. Będzie on dobrze widoczny. Przejdźcie przez niego - szlak zielony zostanie po Waszej prawej stronie, Wy zaś pójdziecie dalej zmasakrowaną szosą, miniecie cmentarz (Css!) i kilka ciekawych przydrożnych krzyży z końca XIX i początku XX w. Idąc tak dojdziecie do starych zabudowań dawnego PGR - u. Dzisiaj ma tam swoja placówkę badawczą Uniwersytet Rzeszowski. Co prawda na wjeździe na teren tejże placówki jest szlaban - ale Nam się udało przecisnąć, Myślę że i Wy podołacie. Już z szosy mamy wspaniały widok na Wysokie. Teraz musimy przejść między zabudowaniami "studenciaków" i zejść do dolinki wyjeżdżoną, wygniecioną drogą. Tam, po przejściu przez potok Krempna (jest mostek) zaczynamy wspinaczkę pod górę. Cudownie się tak idzie.. 1/3 drogi prowadzi przez polanę, później - wstępujemy w las. Droga przez las jest zresztą krótka. Później najprzyjemniejsza część drogi - przez polanę na wpół porosłą młodymi drzewami, wrzosami, jałowcami i kwiatami. Tam spotkacie m. in. opisanego wcześniej przez Nas Dziewięćsiła Bezłodygowego. Blisko szczytu trzeba powrócić na szlak zielony - i iść wygodną drogą między wrzosami...
A jaka jest nagroda za ten trud - przepiękny widok z góry. Z Wysokiego mamy panoramę i na Słowację, i na Magurę Małastowską, na Magurę Wątkowską, Przełęcz Hałbowską, ba - nawet Pogórze Dynowskie przepięknie się prezentuje. A patrząc w stronę Słowacji, przy pięknej pogodzie możecie zobaczyć Tatry... Z góry widać wspaniale dawną wieś Żydowskie. Jak pięknie musiały wyglądać chyże i cerkwie z góry... Szczyt jest "czysty" - nie porastają go drzewa, nic a nic nie zasłania widoków, nawet trawa na łąkach starannie wykoszona... Na prawdę warto tam wejść. A najlepiej - sami to sprawdźcie. Nie pożałujecie tego, gwarantujemy to Wam!
Dziś niech przemówią zdjęcia - na Nas już czas. Mamy nadzieję, że artykuł i zdjęcia przypadną Wam do gustu.
Mówcie o Nas innym, zaglądajcie na naszego facebooka (link), i komentujecie - to dla Nas informacja, czy artykuł się Wam podobał, czy też nie.
Pozdrawiamy Was gorąco!
Pamiętacie artykuły o Kotani ( tu ) i Krempnej ( i tu ) ?? Ach cudne to były wędrówki, wyśmienita pogoda, spokój, śpiew ptaków... Wiele miejsc wtedy zwiedziliśmy, wiele odwiedziliśmy, a w wielu zobaczyliśmy rzeczy, które nam wcześniej umknęły. Wówczas to odwiedziliśmy Żydowskie - nieistniejącą już wieś łemkowską. O niej jednak napiszemy innym razem. Dziś chcemy, byście "wdrapali" się razem z Nami na szczyt, z którego roztacza się niezapomniany widok. Idziemy więc na Wysokie!
![]() |
| idziemy w górę.. |
![]() |
![]() |
| widok na Żydowskie (i zabudowę stacji badawczej) |
![]() |
| dalej w górę, w oddali Jałowce |
![]() |
| widok na Przełęcz Hałbowską |
Nazwa tego szczytu robi wrażenie, budzi respekt, prawda? Ale spokojnie, nie taki diabeł straszny jak go malują. Nie jest bowiem aż tak wysoki - 657 m. n. p. m. nie powinno Nas przerażać. Chociaż podejście może wycisnąć z Nas nieco potu. Przez Wysokie przebiega zielony szlak pieszy Kamień - Krempna - Wysokie - Ożenna. My wyruszyliśmy z Krempnej. Jest to droga bardzo przyjemna. Prowadzi bowiem przez lasy ( za Krempną wstępujemy w granice MPN). Jest tu cicho, spokojnie, pachnie runo leśne, śpiewają ptaki... Wymarzona trasa. Co prawda aż do wsi Żydowskie wiedzie drogą asfaltową, ale to nie przeszkadza - asfalt bardziej przypomina drogę terenową niż nawierzchnię utwardzonej trasy, więc urozmaiceniem, całkiem zabawnym zresztą, może być przeskakiwanie przez dziury i koleiny.
![]() |
| widok na... Jałowca?? |
![]() |
| pastwiska nad Żydowskim |
![]() |
| I znów na zielonym... |
![]() |
| Jałowce, trawy i widoki.. |
![]() |
| Wrzosy, i Przełęcz Hałbowska. |
![]() |
| Kilkanaście kroków do szczytu... |
Na szczyt można iść również inną drogą, chyba trochę mniej legalną, ciut dłuższą - ale nie mniej urokliwą, a idealną dla ludzi lubujących się w kulturze łemkowskiej, czy chociażby w starych cmentarzach czy przydrożnych krzyżach. Wiedzie ona bowiem przez dawne tereny wsi Żydowskie - (czyli trzeba wchodzić os strony NE ). Ale o niej opowiemy innym razem - artykuł wyszedłby za długi. Cierpliwości kochani... Ale wróćmy do tematu. Chcąc iść Naszą trasą, musicie iść z Krempnej zielonym szlakiem w kierunku wsi Żydowskie. Idąc tak kilka km, dojdziecie do drewnianego mostu. Będzie on dobrze widoczny. Przejdźcie przez niego - szlak zielony zostanie po Waszej prawej stronie, Wy zaś pójdziecie dalej zmasakrowaną szosą, miniecie cmentarz (Css!) i kilka ciekawych przydrożnych krzyży z końca XIX i początku XX w. Idąc tak dojdziecie do starych zabudowań dawnego PGR - u. Dzisiaj ma tam swoja placówkę badawczą Uniwersytet Rzeszowski. Co prawda na wjeździe na teren tejże placówki jest szlaban - ale Nam się udało przecisnąć, Myślę że i Wy podołacie. Już z szosy mamy wspaniały widok na Wysokie. Teraz musimy przejść między zabudowaniami "studenciaków" i zejść do dolinki wyjeżdżoną, wygniecioną drogą. Tam, po przejściu przez potok Krempna (jest mostek) zaczynamy wspinaczkę pod górę. Cudownie się tak idzie.. 1/3 drogi prowadzi przez polanę, później - wstępujemy w las. Droga przez las jest zresztą krótka. Później najprzyjemniejsza część drogi - przez polanę na wpół porosłą młodymi drzewami, wrzosami, jałowcami i kwiatami. Tam spotkacie m. in. opisanego wcześniej przez Nas Dziewięćsiła Bezłodygowego. Blisko szczytu trzeba powrócić na szlak zielony - i iść wygodną drogą między wrzosami...
![]() |
| widok na Tatry :) |
![]() |
| podglądamy Słowaków :) |
![]() |
| przyznajemy się, tam były ściągi :) |
![]() |
| pięknie się Duży Magurycz prezentuje, prawda? |
![]() |
| My na Ożenną teraz... |
![]() |
| nawet Pogórze Strzyżowskie można pooglądać, tam za Przełęczą Hałbowską.. |
![]() |
| widok na Górę Żydowską (po prawej) i szczyt Niedźwiedzie (na lewo) |
![]() |
| tu widok na Przykry Horb |
![]() |
| tutaj to Tatry już jak na dłoni.. |
![]() |
| idziemy szlakiem, pośród wrzosów... |
A jaka jest nagroda za ten trud - przepiękny widok z góry. Z Wysokiego mamy panoramę i na Słowację, i na Magurę Małastowską, na Magurę Wątkowską, Przełęcz Hałbowską, ba - nawet Pogórze Dynowskie przepięknie się prezentuje. A patrząc w stronę Słowacji, przy pięknej pogodzie możecie zobaczyć Tatry... Z góry widać wspaniale dawną wieś Żydowskie. Jak pięknie musiały wyglądać chyże i cerkwie z góry... Szczyt jest "czysty" - nie porastają go drzewa, nic a nic nie zasłania widoków, nawet trawa na łąkach starannie wykoszona... Na prawdę warto tam wejść. A najlepiej - sami to sprawdźcie. Nie pożałujecie tego, gwarantujemy to Wam!
![]() |
| żegnamy Wysokie, z żalem - do zobaczenia znów.. |
![]() |
| łąki na szczycie i wkoło tak ładnie skoszone, ciekawe uczucie tak na nie patrzeć.. |
Dziś niech przemówią zdjęcia - na Nas już czas. Mamy nadzieję, że artykuł i zdjęcia przypadną Wam do gustu.
Mówcie o Nas innym, zaglądajcie na naszego facebooka (link), i komentujecie - to dla Nas informacja, czy artykuł się Wam podobał, czy też nie.
Pozdrawiamy Was gorąco!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































