Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Słów kilka o Władysławie Grabanie



Witajcie*,

Dzisiaj, tak na odmianę, chcemy przedstawić Wam pewną ciekawą postać związaną z Lemkowyną i jej mieszkańcami.

Poznajcie Pana Władysława Grabana.

Władysław Graban jest poetą i fotografem. Jest współczesnym przedstawicielem literatury i twórczości Łemkowskiej. A teraz kilka słów o jego życiu. Urodził się15 maja 1955 roku na Śląsku, w miejscowości Kostomłoty, a do 7 roku życia wychowywał się w małej poniemieckiej wsi Samborz. Jego rodzina, wysiedlona na Śląsk w ramach Akcji „Wisła” powróciła w rodzinne strony w 1962 roku, i od tego czasu młody Władysław Graban dorasta w przepięknym Gładyszowie. Zmiana otoczenia, wspaniałe beskidzkie góry, wartkie strumienie, lasy, świeże powietrze… Wszystkie  doznania wpłynęły na rozwój Władysława. W tym też należy poszukiwać pasji „zapamiętywania Lemkowyny” w wierszach i obrazach.  Tutaj słowo Lemkowyna, dla wielu „swojskie”, dla niego jest nieodłączną częścią kultury. Wszak to określenie związane jest z pierwotnymi mieszkańcami tej ziemi – Łemkami, Rusinami. Tymi, którzy jako jedyni zdołali okiełznać tą dziką i piękną ziemię, a których dzisiaj mieszka tam tak niewiele… Przyjrzyjmy się więc samej poezji Pana Grabana. Zauważalny jest w niej narodowy ból oraz pamięć o tym co było, przeminęło, o czasach, można by rzec: „Słońca nad Lemkowyną”.  Graban patrzy w swych wierszach na świat przez pryzmat przyrody. To fauna i flora przecież zawsze były drugim klejnotem – po ludziach na Łemkowszczyźnie. I miłość do natury, przyrody, gór widać w każdym  wierszu, przeplata się czasem przyroda z pamięcią o Talerhoffie i czasami powojennymi, zawsze jednak jest „czysta”, prawdziwa, szczera.. I przyroda wreszcie jest nadzieją dla Lemkowyny. Przyroda nigdy nie opuściła łemkowskich cmentarzy, cerkowisk, kapliczek, wsi. Do dziś jest opiekunką narodu Łemkowskiego – i sam Graban podkreśla jej olbrzymie znaczenie dla Rusińskiej społeczności.

A debiut poetycki Władysława Grabana miał miejsce w 1984 roku. Wtedy to poeta wydał polskojęzyczny tomik poetycki pt. „Twarz pośród cieni”. Pojawiły się z czasem kolejne wydania poezji: Polsko- Łemkowski tomik pt. „Na kołpaku gór”, wydany w Krakowie 1991 roku, potem był tomik „Rozsypane pejzaże” z roku 1995. Władysław Graban wydał również, przetłumaczone z języka ukraińskiego na język polski wiersze B.I.  Antonycza i wydał w tomiku pt;. „Cała chmielność świata.”. Autor wydał także w Tarnopolu zbiór wierszy pt. „Ikonostas bólu”, poświęcony pamięci wysiedlonym Łemkom.  Szczególnie istotny jest również jego wkład w pamięć i rozwój kultury Łemków – to dzięki niemu płonie od wielu lat Łemkowska „Watra”. W latach 1994-1996 był redaktorem kwartalnika „Zahorody”.  Długo by pisać o jego dokonaniach i pracy dla zachowania Łemkowskiej kultury…


Władysław Graban /www.beskid-niski.pl/

To tak po krótce . A teraz przedstawimy kilka wierszy tego 
 wspaniałego, wybitnego poety:




"BARWINEK"

Ja ciągle kocham bukowe lasy
maszty jodeł rozpostarte
w szklanej kuli nieba
chodzę pośród kretowisk ludzkich
podnoszę zdeptane barwinki
Ten niebieskooki kwiatek
niemowlęciem wyrasta
z mogiły pradziadów



"Łemkowska Watra"

Ten ogień zbolały
spopielona pamięć
jaśnieje od nowa
duszę tysięcy scali
co nie ogrzani
niesyci jutra
od wczoraj
trwają solnymi słupami
bo nie zapomnieli
odwrócić głowy
jeszcze raz zapłonie

Zapłonie ogień trzykroć
na rozstajach dróg
na drodze
gdzie tylko barwinki
pasą się
jak owce





"Powroty"

Na wzgórzu dom
mego dzieciństwa
bosonogi
wracam do niego zasmucony
coraz odleglejszy

Kwiaty z okien
powędrowały donicami rzek
jak białe łabędzie
bezszelestnie





"Ziemia woła"

Łemkowie
rodzinna ziemia woła
gdzie dzikie chaszcze
gdzie ślady domostw 
pozostały
siedliska nowe wznoście

 Na wzgórzach płonie ogień święty
pradziadów waszych
na połoniny skrzydłach śpiewnych
jest miejsce tam dla żywych
w muzyce słowa
powroty

Łemkowie
Woła was ziemia bracia
w siną obręcz lasów
w zielone
podniebne Karpaty




Polecamy Wam serdecznie poezję tego  wspaniałego łemkowskiego poety. Przeczytajcie kilka jego wierszy, pomyślcie chwilę – a zrozumiecie dlaczego tak kochamy tą ziemię.






* Informacje biograficzne pochodzą częściowo ze strony www.beskid-niski.pl , wiersze częściowo również z tej strony, a częściowo z tomiku poezji "Rozsypane pejzaże" Władysława Grabana

13 komentarzy:

  1. Wcale się nie dziwie, że tak kochacie te tereny!:)
    Dzięki za przybliżenie tej postaci :) Przedstawione teksty przeczytałam z wielką przyjemnością!

    Pozdrawiam Was serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za odwiedziny :) Widzisz Izo, Nasze Beskidy są bardzo do siebie podobne, prawda? :D
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  2. Z przyjemnością przeczytałam wasz post. Po raz kolejny zaskoczenie, bo nie znałam tych wierszy. Dziękuję wam za możliwość głębszego poznawania tych terenów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Nas jest to czysta przyjemność :) I cieszymy się gdy Nasze artykuły przybliżają ludziom chociaż o krok tą przepiękną ziemię... :) A Beskid Niski to nie tylko ziemia - to także, a może nawet przede wszystkim - ludzie. A Władysław Graban to "perła" wśród Beskidzkich mieszkańców:)
      pozdrawiamy ;)

      Usuń
  3. Super blog, aż miło go odwiedzać. Żeby było trochę bliżej, zapewne częściej bym tam gościł w realu. :) Lubię Beskid Niski!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam poezję Pana Wł. Grabana. Często do niej wracam... Czytam Jego wiersze w Internecie.
    Kiedy zainteresowałam się Łemkami i Lemkowyną trafiłam na Jego wiersze.
    Macie racje Pan Graban to "perła" Lemkowyny.
    Przesyłam serdeczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesująca opowieść o autorze, piękne wiersze:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pan Graban wydał więcej tomików m.innymi: "Znaleźć równowagę duszy". Całość możecie poczytać na jego stronie www.graban.com.pl
    Pozdrawiam miłośników Beskidu Niskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znamy tą stronę znamy... :) Ten post to tylko "na zachetę" :) By zaciekawic.. :) Miło Nam że ktoś chętnie czyta jego wiersze :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  7. Podoba mi się szczególnie wiersz "BARWINEK". To wspaniale, że jest ktoś kto pisze wiersze o pięknej ziemi Lemkowskiej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam też przypadł do gustu. Tylko wierszem można opisać piękno Łemkowyny ;)


      Pozdrawiamy !

      Usuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!