Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

sobota, 25 maja 2013

Pętna - okiem wędrowca cz. 3



Witajte,


Tym razem chcemy zaprezentować Wam wieś łemkowską, położoną w zacisznej dolinie potoku Małastówka. Do tej miejscowości mamy sentyment - to jedna z pierwszych miejscowości odwiedzonych przez nas w Beskidzie Niskim.. Przedstawiamy Wam Pętną.


cerkiew w Pętnej
                                 
Pętna (Pankna po łem., Pantna po ukr.) to niewielka miejscowość leżąca między Małastowem a nieistniejącą już Banicą.  Jak już wspomniano, ulokowano ją w dolinie potoku Małastówka. Dostęp do wsi "zamykają" okoliczne pasma wyniesień - Od północy i północnego wschodu Zawiersza (669 m n. p. m.) oraz Dziamera (759 m n. p. m.) i Pętna Góra (721 m n. p. m.) a od południa bezimienne wzgórza w paśmie Wirchnego (635 m n. p. m.). Od północy natomiast granicę wsi wyznacza skrzyżowanie drogi wiejskiej z szosą Gorlice - Konieczna. Samo pochodzenie nazwy nie jest znane, chociaż czasem mówi się że pochodzi od pętania ofiar przez zbójników - inna teoria mówi o słowie pętać, znaczącym  "gubić, mylić drogę". Pętna to wieś królewska, lokowana w 1557 roku na prawie wołoskim przez bieckiego starostę Stanisława Bonere. Po rozbiorach wieś odkupiła od starostwa bieckiego rodzina Siemieńskich. Pierwsza cerkiew powstała tutaj w 1700 roku, rozebrano ją zaś w 1935 (była drewniana) w związku z wybudowaniem nowej, murowanej w 1916 roku.

Idąc od Banicy...




figura Świętej Rodziny, chyba najpiękniejsza..

Już w XVIII wieku w miejscowości tej przewagę wyznaniową miał kościół wschodni (na około 500 mieszkańców tylko kilka rodzin było wyznania rzymsko - kat. I mojżeszowego). W XIX wieku wydobywano tutaj ropę naftową, w 1881 roku było tu 5 szybów sięgających ponad sto metrów w dół. Szyby należały do żydowskiej rodziny Wethejmów. Ponownie ropy szukano tutaj w międzywojniu, ale bez rezultatów. W roku 1885 odnotowano 680 mieszkańców w 105 gospodarstwach.
mgła towarzyszyła nam przez całą drogę..


ślady dawnej zabudow wsi..




Wielka Wojna nie ominęła miejscowości. Ciężkie walki toczono w rejonie przełęczy Małastowskiej i Banicy. Pętnej nie ominęła również Operacja Gorlicka - 2 maja 1915 roku z Wirchnego ruszyły masy wojsk C.K. z X Korusu w kierunku Bartnego i Przegoniny. Pamiątką po walkach w rejonie Pętnej jest cmentarz wojenny nr 63. Spoczywa na nim 86 żołnierzy armii c.k. oraz 29 żołnierzy carskich. Ulokowany jest na północnym stoku Wirchnego, i prowadzi do niego wygodna ścieżka znaczona czarno - białymi trójkątami  Podczas walk spłonęła znaczna część zabudowy wsi, uszkodzona została również drewniana cerkiew.


w Pętnej można zobaczyć kilkanaście przydrożnych krzyży, kapliczek i figur

pomnik fukcjonariuszy Milicji poległych w Pętnej w 1946 roku






Pętna należała do miejscowości o silnie pro ukraińskim nastawieniu. Już w 1903 roku powstała tu czytelnia ukraińskiego towarzystwa „Proświta” (jedna z pierwszych w zachodniej Łemkowszczyźnie). Zamknięto ją w latach 30 XX wieku z rozkazu władz. Wieś opowiedziała się przeciw wprowadzeniu do szkół nauczania w dialekcie łemkowskim, wybierając język ukraiński. Asafat Hrywna z Pętnej kierował akcję protestacyjną w całym powiecie gorlickim. Wpływ na to mieli duchowni, szerzący idee pro ukraińskie. W roku 1934 założono tutaj koło Ukraińskiego Towarzystwa Pedagogicznego „Ridna Szkoła”. W 1936 r mieszkało tutaj około 760 Łemków wyznania grekokatolickiego. W okresie 11-15 czerwca 1947 roku wieś została wysiedlona.


cmentarz wojenny nr 63



Pod koniec lat 50 i początkiem lat 60 mieszkańcy zaczęli wracać w rodzinne strony. Musieli jednak odkupywać gospodarstwa od osadników. Różne też podejście do Łemków mieli też tutejsi mieszkańcy, a znane są różne incydenty np. podpalenie domu mieszkającej tutaj rodziny Polskiej – kto to zrobił, po dziś dzień nie wiadomo, ale prawdopodobnie była do prowokacja.

w Pętnej można jeszcze zobaczyć kilka chyż


cerkiew tuż tuż...


fragment lapidarium - dzisiaj krzyże stoją już na swoich miejscach

dzwonnica z XVIII wiecznej cerkwi





Dzisiaj zlokalizowanych tutaj jest około 40 gospodarstw – połowa należy do Łemków. Zakupują tu również grunty ludzie nie związani z tymi ziemiami.


A teraz kilka słów o cerkwi z 1916 roku.


Jest to murowana cerkiew jednokopułowa, zbudowana na planie krzyża greckiego. Przed wejściem stoi przepiękna, drewniana dzwonnica pochodząca z 1700 roku. Stoją tam też 2 krzyże poświęcone rocznicy chrztu Rusi, w tym jeden wystawiony w 1938 roku na pamiątkę „950-lecia chrztu Rusi – Ukrainy”- to jedyny krzyż rocznicowy w Łemkowszczyźnie Zachodniej noszący na sobie nazwę Ukrainy. Jest to cerkiew grekokatolicka. 
Obok cerkwi są dwa cmentarze – stary liczący kilkadziesiąt krzyży i obelisków, oraz nowy, powstały w okresie międzywojnia.

kapliczka z XIX wieku



widok na cerkiew i cmentarz z przełęczy Małastowskiej


W Pętnej zobaczycie przydrożne krzyże i kapliczki – jest ich kilkanaście. Jedna z nich przedstawia św. Rodzinę, to chyba najpiękniejsza z tutejszych kapliczek…


W 1975 roku wystawiono na granicy wsi pomnik ku czci dwóch zabitych tutaj w  1946 roku milicjantów. Zginęli prawdopodobnie z ręki upowców. Obydwaj nosili takie samo imię i nazwisko: Stanisław Lenartowicz. Do dziś z pomnika pozostał tylko betonowy element - tablica nie zachowała się.
jesienią Pętna jest zdecydowanie piękniejsza..


zmiany, zmiany....

tak teraz wygląda dawne "lapidarium" 



Pętną odwiedziliśmy pierwszy raz na przełomie lutego i marca chyba 2013 roku. Było wtedy zimno, chłodno, mgliście. Mimo że nie udało się nam zrobić ładnych zdjęć to byliśmy szczęśliwi - wędrowaliśmy po Beskidzie, do którego tak zawsze nam tęskno było! Do Pętnej wtedy szliśmy od Banicy. Wielkie wrażenie zrobiła na nas duża liczba przydrożnych krzyży i kapliczek. No i cerkiew, pięknie skąpana we mgle...
Kolejny raz zajrzeliśmy tutaj w listopadzie 2014 roku. Pogoda była taka sama jak podczas pierwszych odwiedzin... A ostatni raz, przelotem, odwiedziliśmy Pętną wrześniową porą 2015 roku. Pięknie było! Był ranek, słońce wychylało się zza wzgórz. Było przyjemnie ciepło, w powietrzu unosił się zapach ziół.. Istna sielanka. Wtedy też (w końcu) odwiedziliśmy cmentarz wojenny. Zobaczyliśmy też pewną zmianę przy cerkwi:

Stowarzyszenie "Magurycz" kierowane przez Szymona Modrzejewskiego w sierpniu 2015 roku uporządkowało stary cmentarz łemkowski przy cerkwi. Kto z Was był, pewnie zastanawiał się nad dziwnym, "szeregowym" ustawieniem cmentarnych krzyży. Otóż (chyba) w latach 80 XX wieku ktoś wpadł na pomysł stworzenia czegoś na kształt lapidarium - stąd też była taka fantazyjna forma "cmentarza". Szymon i inni wolontariusze odtworzyli dawny układ nagrobków na cmentarzu.

Jeszcze słowo o szlakach turystycznych. Pętna jest rajem dla miłośników zimowego szaleństwa na nartach - biegówkach. Wieś jest wręcz opleciona ścieżkami "Śnieżne trasy przez lasy". Piechurzy też znajdą coś dla siebie - przez Wirchne nad Pętną biegnie niebieski szlak, od którego odchodzi czarny szlak "cmentarny" prowadzący na cmentarz nr 63. Szlak ten zarazem wychodzi również od przystanku PKS w centrum wsi, wiec stanowi też niejako łącznik ze szlakiem pieszym. Trasą niebieskiego szlaku prowadzi również szlak konny. Również fani jednośladów znajdą tu coś dla siebie - przez Pętną wiedzie asfaltowa droga, którą na pewno w sposób przyjemny można przejechać rowerem..
No, tyle tego. Mam nadzieję że post się spodobał. A na pożegnanie jeszcze kilka jesiennych spojrzeń z Pętnej..

Pozdrawiamy serdecznie!











* informacje:
Oficyna Rewasz, 2012, Beskid Niski. Przewodnik dla prawdziwego turysty. Pruszków
Czajkowski J., 1999, Studia nad Łemkowszczyzną,  Sanok
www.beskid-niski.pl

18 komentarzy:

  1. Po raz kolejny wspaniale prezentujecie nam Beskid Niski! :) Chyba wolę "Pankna", tak mi się kojarzy z "Piękną" a nie z pętaniem :):) Dzięki za interesujący post, pozdrawiam Was serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi sami jesteśmy, jak to z tym pętaniem było... :)
      Pozdrawiamy serdecznie )

      Usuń
  2. Uwielbiam małe przydrożne kapliczki. Są takie unikatowe. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u Nas jest ich dostatek :) A każda ma w sobie coś zaklętego :)
      Pozdrawiamy serdecznie

      Usuń
  3. Bardzo interesujący post.
    Widzę, ze jeździliście samochodem po tej interesującej miejscowości.
    Zachwyciło mnie zdjęcie krzyża prawosławnego na tle krzewu sumaka. Mam na myśli drugie zdjęcie.
    Pierwszy raz widziałam kapliczkę ze Świętą Rodziną. Jest zachwycająca.
    Oj, może poprosicie któregoś z mieszkańców aby się amatorsko zajął się ratowaniem kapliczek...Myślę, że dopiero wtedy obudzą się władze tego regionu i znajdą się środki na ich prawdziwą renowację.
    Jestem bardzo ciekawa, czy wszystkie krzyże, kapliczki znajdują się w Pętnej?
    Mam w planie wyjazd do Sękowej i Harklowej, a wtedy może zobaczę Pętną?
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nikt nie zajął się "amatorsko" żadnymi kapliczkami. Skutki amatorszczyzny bywają opłakane, na ogół. I jeszcze jedno: władza ma się kapliczkami zajmować? To nie przesada? Może tak mieszkańcy pomyśleliby o zdobyciu funduszy, a nie zaraz władza jakaś magiczna.
      Szymon Modrzejewski, Stowarzyszenie Magurycz.

      Usuń
    2. Myślę że Łucja nic złego na myśli nie miała mówiąc o "amatorskiej opiece"..
      A jeśli nie "władza" to zostaje "amatorszczyzna" - wszak nie każdy o Maguryczu słyszał, szczególnie na drugim końcu Polski ;) a Ci co słyszeli to wiedzą, że o amatorszczyźnie mowy nie ma.
      Ot, taki morał.

      Pozdrawiamy Szymonie

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzenie umrzeć w tamtym miejscu
    W tak pięknym i cichym
    Niech ciało w grobie zapomnianym spoczywa
    I z pamięci wytarte
    istnienie nasze

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujące zdjęcia widzę ze dużo krzyży a jeden z nich http://1.bp.blogspot.com/-Dg-wA4X_OCM/UaBrYRZodWI/AAAAAAAAA0s/2RQ2i0WW1q4/s1600/KODC0233.JPG aż mi ciarki przychodzą jest mroczno i klimatycznie Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staraliśmy się jak najlepiej uchwycić klimat tej ziemi :) I chyb apo niewielkiej części nam się to udało :)
      Dziekujemy serdecznie ;)

      Usuń
  7. Ogromnie się cieszę, że Was znalazłam. Będę tu częstym gościem !!!
    pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniała to dla Nas wieśc :) Cieszymy się bardzo :)
      I pozdrawiamy ;)

      Usuń
  8. Historie podpaleń w Pętnej znam dobrze, jest nawet książka na ten temat "Łuna nad Petną". Spaliły sie 3 domy, w jednym roku jeden- dom Stanisława D., wszyscy sie uratowali, na drugi rok dwa domy Wszołka i Wołkowicza, tutaj spłoneła kobieta w ciąży i dziecko w kołysce, które ratowała. Podpalenia były zemstą za to, ze gospodarze polscy nie chcieli sprzedać gospodarstw łemkowskich na których ich osiedlono. Nieprawdą jest, że nie wiadomo kto to zrobił, wiadomo kto, zresztą długo siedział we więzieniu za to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za informację :) Tego nie wiedzieliśmy :) Hm, chyba musimy siegnąc po tą książkę w takim razie. Ciekawe jaka na prawdę jest prawda.. ;) Szkoda że nie przedstawiłeś się Anonimowy gościu :) Ale jeśli tylko się uda, zajrzymy głębiej w ten temat :)
      Pozdrawiamy

      Usuń
  9. W tej cerkwi brala, slub,cgrzci;am dzieci tu tez przystepowaly do perszoho pryczastia /do pierwszej komunii/ zawsze bedzie dla mnie najwazniejsza

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło nam, że do nas zawitałaś:) tak zwykle bywa, że świątynia z którą jest związane nasze życie jest dla nas najważniejsza. Wielka szkoda, że nie udało się nam zobaczyć jej w środku, musi być piękna.
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!