Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

niedziela, 29 marca 2015

Wielka Wojna w Beskidzie Niskim - cz. 1

Witajcie,
mija w tym roku 100 rocznica toczonych na terenie Beskidu Niskiego walk w 1915 roku, w tym tzw. Bitew Karpackich. Postanowiliśmy przynajmniej pobieżnie przybliżyć Wam te dramatyczne wydarzenia. Dla nas kwiecień będzie czasem radości, będziemy przeżywać Zmartwychwstanie Pana Jezusa, składać życzenia bliskim... 100 lat temu Święta Wielkanocne wyglądały zgoła inaczej... Zapewne po lekturze tego artykułu poczujecie niedosyt - mamy nadzieję więc że sięgniecie wówczas po fachową, porządną literaturę. My staraliśmy się przedstawić to wydarzenia w sposób prosty i czytelny. Pominęliśmy więc wiele dat, potyczek i nazwisk.. Inaczej powstałaby książka.
Miłej lektury.

Aha, jeszcze słowo - w tekście zastosowaliśmy skróty niektórych nazw, np. jednostek wojskowych. Są one wyjaśnione na końcu tekstu.

Nim zabłysły bagnety...
  Austro - Węgry były głównym celem Imperium Rosyjskiego. I to już kilkanaście lat przed wybuchem Wielkiej Wojny. Nawet francusko - rosyjskie porozumienie nie zmieniło nastawienia Stawki - dowództwa sił carskich. Niemcy były "wrogiem drugorzędnym", mniej ważnym. Rosjanom zależało na zajęciu terenów Galicji, Niziny Węgierskiej, a w dalszych planach na dotarciu do Konstantynopola. Powstało kilka koncepcji prowadzenia działań w tym rejonie. Ostatnia modyfikacja miała miejsce w 1914 roku, przed wybuchem wojny. Rosjanie szykowali przeciwko Armii C. K. 4 Armie (nr 3, 4, 5,8), o sile równoważnej 46 i 1/2 Dywizji Piechoty (DP) oraz 18 i 1/2 Dywizji Kawalerii (DK). Dywizja piechoty w armii carskiej liczyła oficjalnie 16 batalionów(łącznie ponad 20 tys. żołnierzy), 48 dział i około 30 karabinów maszynowych (KM**). DK dysponowała siłą 16-24
widok na Rotundę (771 m n.p.m.)
szwadronów, 12 dział i 8 KM - ów (łącznie około 2500 - 3500 ludzi). Łącznie Rosjanie wystawili przeciw oddziałom C.K. 744 batalionów piechoty, 444 szwadrony jazdy i około 3000 dział. Na froncie Południowym Rosjan wspierało ok. 200 samolotów.
Także i Austro - Węgry nie były przyjaźnie nastawione do Rosji. Serbia i Rosja były wrogami nr 1 Austro - Węgier (AW)*. Od końca XIX wieku  AW dostrzegały "problem rosyjski", jednak dopiero około roku 1909 stworzono zarys działań, przyjęty do realizacji po pewnych poprawkach. Armia C.K miała przeciwstawić Rosji siły liczące 40 DP i 11 DK. zgrupowane w armiach nr 1,2,3, i 4. Dywizja piechoty C.K. liczyła 12-14 batalionów, 42 działa i 16-20 KM (łącznie ok. 12 - 16 tys. ludzi). DK liczyła ok. 3600 ludzi i 12 dział i 4 - 8 KM. Wojska C.K. wystawiły ogółem około 580 batalionów piechoty, około 340 szwadronów jazdy , ok. 2000 dział i... 36 samolotów.

 Początek.
  Walki na terenie Galicji, a w tym również i na obszarze B. Niskiego były dla AW niekorzystne - nie sprzyjało ukształtowanie granic, jak też i zamieszkiwanie tych terenów przez ludność wyznania grecko-katolickego i prawosławnego, przychylnie patrzącą na Rosyjskiego Cara. Dodatkowo wojska AW ustępowały liczebnie siłom rosyjskim. Granicę AW wojska rosyjskie przekroczyły 20.08.1914 roku w rejonie Rarańczy i Kut (Ukraina). Pierwsze jednak zaatakowały oddziały C.K. Toczono tutaj walki ze zmiennym szczęściem. Pominiemy jednak te epizody, i przejdziemy do działań na terenie B. Niskiego.

 Wojna wkracza na Łemkowynę.
walki często miały dramatyczny przebieg
/źródło: fot. ze strony GRH Gorlice 1915/
  Na teren Beskidu Niskiego wojna przyszła w pierwszej połowie września 1914 roku. "Przyniosły" ją wycofujące się oddziały 3 i 4 Armii wojsk C.K. 17 września przejechała przez Gorlice i Szymbark kolumna sztabowa gen. Conrada von Hutzendorfa, zmierzająca do Nowego Sącza. 29 września żołnierze zajęli Ropę, w dworze urządzono szpital polowy. Wkrótce ich miejsce "zajęli" Rosjanie. aż do 11 grudnia. Przez ten czas zdążyli zniszczyć wyposażenie szkoły.. Oddziały C.K. zatrzymały się w wielu innych miejscowościach - Sękowej, Gładyszowie, Komańczy... Np. w Szymbarku stanął 9 PAP i 2 PP.. Rosjan próbowano powstrzymać w rejonie Cieklinki i Magury Wątkowskiej - bez skutku, tereny te zajęli Kozacy Dońscy (3DKD). Oddziały C.K. zajęły linię Tarnów - Gorlice - Góry Hańczowskie - Południowe stoki Beskidu Niskiego.  Tutaj też obie strony próbowały się umocnić i zarazem wyprzeć nieprzyjaciela "dalej".  Wojna objawiła się tutaj także w innej, równie ponurej odsłonie - w sierpniu i wrześniu 1914 roku aresztowano wielu Łemków, podejrzewanych o prorosyjskie nastawienie. Zesłano ich do obozu w Thalerhofie k. Grazu. Nie wszyscy stamtąd powrócili.. Także i sądy polowe doraźnie, "na miejscu" wydawały wyroki skazujące, często na karę śmierci.
Do grudnia 1914 roku w rejonie tym  kilkakrotnie zmieniały się pozycje walczących wojsk. Wiązało się to m.in. z próbami odblokowania przez AW Przemyskiej twierdzy, obleganej przez wojska carskie. Na krótko Rosjan wyparto za San, jednak już w połowie października wojska wróciły do punktu wyjścia.  W listopadzie toczono ciężkie walki o Kraków. Zarazem jednak Rosyjskie patrole wkroczyły do Gorlic (X Korpus), rozpoczęło się plądrowanie i represje. Rosyjska kawaleria zaatakowała od Grybowa w kierunku Nowego Sącza. Częściowo wykorzystali lukę między Korpusami C.K.: IX i XI. Toczono również walki we wschodniej części B. Niskiego - m. in. Rosjanie zajęli Rymanów. W dniach 17 - 23.11. 1914 roku w rejonie Izb dwóch żandarmów C.K. powstrzymywało dużo silniejsze oddziały Kozaków przed plądrowaniem okolicznych wsi. Poległych Rosjan chowano być może koło cerkwi w Bielicznej. Walki te nazwano "Wojną żandarmów". Przełom listopada i grudnia 1914 to czas ciężkich walk o Przełęcze Wysowską i Dujawa - Rosjanie atakowali z rejonu Ropy, Banicy k. Krzywej i Krempnej w kierunku Koniecznej, Dukli i dalej na południe. Broniły się tutaj m. in. 10 DP i 26 DP Landwehry. Podczas walk żołnierze C.K. spalili cerkiew w Gładyszowie - dziś w tym miejscu stoi pomnik (na cmentarzu). Ciężkie walki toczył w rejonie Dukli IX Koprus C.K.  z siłami XII Korpusu. Rosjanie ponawiali ataki, m. in. z Koniecznej w kierunku Słowacji. Zacięte ataki prowadził XII Korpus na pozycje IX Korpusu C.K. Rosjanie w listopadzie zajęli m. in. Jaśliska. Front stanął na krótki czas na terenie Słowackim.
Górzysty terem. trudności w zaopatrzeniu, siarczyste mrozy, śnieg - wszystkie te czynniki bardzo uprzykrzały życie żołnierzom. Wielu z nich zamarzło na śmierć lub zmarło na choroby...

 Na początku grudnia Rosjanie przeszli 30 km na teren Słowacji, zajmując m. in. Bardejów. Z tych terenów planowali uderzyć na Nizinę Węgierską. Do kontrataku ruszyli jednak żołnierze Franciszka I, atakując od przełęczy Użockiej, Bardiowa i od przełęczy Tylickiej. Walczyły tutaj np. 38 DPH oraz
cmentarz nr 11 w Woli Cieklińskiej
KDPH. Od przełęczy Tylickiej po przełęcz Dukielską zepchnięto Rosjan na północ. Walczono m. in. w rejonie Florynki, Wysowej, Blechnarki i Sękowej. 12 grudnia Rosjanie oddali m. in. Gorlice, Żmigórd i Duklę. W toku walk niemal doszczętnie spalono m. in. Krempną.
Jednak 20 grudnia Rosjanie ruszyli do kontrataku. Ciężkie straty poniósł ponownie III Korpus C.K. w tym szczególnie 28 DP. W rejonie Krempnej i Kotani ciężkie walki z Rosjanami toczył 27 PP, musiał jednak ustąpić ze znacznymi stratami. Koniec końców, wojska C.K. usadowiły się pod  koniec grudnia na linii Gorlice - Siary - Magura Małąstowska - Krzywa - przełęcz Beskid nad Grabem, zaś we wschodniej części Beskidu Niskiego odzyskali m. in. Jaśliska. W rejonie Jaślisk toczono na przełomie 1914 i 1915 roku ciężkie walki m. in. o wzgórza Kamarka i Kamień (Bieszczad). W okolicy Szymbarku pozycję zajęły 13 DP Landwehry i nieco później 12 "Krakowska" DP.  Rosjanie stanęli tutaj na linii Gorlice - Łysula - Kornuta - Dziamera - Banica - Grab - Ożenna. Oddziały C. K. wkraczające ponownie na te tereny często odnosiły się wrogo do mieszkańców, za wydumaną lub też faktyczną ich współpracę z Rosjanami. W czasie walk spłonęło wiele gospodarstw...
 Klęski na terenie Galicji, w tym i w B. Niskim, zmotywowały Niemców do udzielenia pomocy sojusznikom - wysłali 1 DK i 2 i 1/2 DP, przydzielając je do XIX Korpusu C.K., walczącego w Bieszczadach. Tymczasem kolejne uderzenia wojsk carskich  (styczeń 1915) próbowało przełamać pozycje oddziałów AW . Rosjanom zależało na zdobyciu przełęczy, m.in. Łupkowskiej i Dukielskiej, otwierających drogę na południe, w głąb terytorium AW.  Działania wojenne zbierały krwawe żniwo. Do tego jeszcze głęboki śnieg, mróz, choroby, odmrożenia, problemy z zaopatrzeniem - straty po obydwu stronach były wysokie.. Wielu żołnierzy mogło uniknąć śmierci, gdyby nie pośpiech sztabowców - Rosjanom zależało na jak najszybszym dotarciu do Niziny Węgierskiej, a armii C.K. - na odblokowaniu twierdzy Przemyśl. Obie strony prowadziły więc działania "za wszelką cenę".  Mimo starań, front po wzajemnych "przepychankach" utrzymał się na linii Ropica Polska - Obocz - Magura Małastowska - Gładyszów - Długie - Grab - Filipowski Wierch - Niżny Komarnik i wzdłuż grzbietu B. Niskiego do Komańczy. Do 17 stycznia trwały walki o Sękową.

Pierwsza bitwa Karpacka 23.01-5.02. 1915
CKM Schwarzlose na pozycji.. fot.
Maciej Januszczak                          
 Była to ofensywa wojsk AW, mająca na celu przełamanie pozycji rosyjskich. Postawiono ją przeprowadzić mimo wyjątkowo niesprzyjających warunków - żołnierze brnęli w wysokim śniegu, działa przenoszono w częściach na ramionach, zmarznięta ziemia utrudniała budowę umocnień. "Ofensywa" posuwała się bardzo powoli. Główne działania prowadziła 3 Armia dowodzona przez gen. Boroevicia. W jej skład wchodziła m. in. 4 Kombinowana DK, 28 DP, 22 DP Landwehry (III Korpus), 17 DP, 20 DP Górskiej (VII Korpus), 29 DP, 101 DP Landszturmy (XVIII Korpus) a także V, X i XIX Korpusy. III Korpus atakował z Radocyny w kierunku na Żmigród. W ciągu kilku dni jednak zdołał posunąć się zaledwie o kilka km do przodu. Równie ciężkie walki toczono w rejonie przełęczy Dukielskiej. Rosjanie szybko odpowiedzieli - kontratak przeprowadziły trzy Korpusy(VIII, XII, XXIV), spychając wojska C.K. na południowe stoki Beskidu Niskiego. Straty po obydwu
stronach były olbrzymie - sama 3 Armia C. K. straciła prawie 90 tys żołnierzy...

Walki trwają.
cm. nr 46 Beskidek -Konieczna
  Rosjanie przeszli do kontruderzenia, spychając wojska C. K. na linię Wirchne - wzgórze 484 - wsch. część wsi Smerekowiec - Rotunda - Beskidek - Slilniarsky wrch - wschód od Berechowa. Zajęli front Wirchne - Popowe Wierchy - Łysa Góra - Wiluś. Na terenie dzisiejszej Słowacji weszli m. in. do Medzilaborca. Gen. Boroevic nakazał przejście do obrony. Pozycji C.K. bronił na froncie m.in. IX Korpus i 28 DP.  Front na linii Smerekowiec - Gładyszów - Zdynia - przełęcz Dujana - przeł. Beskid
nad Ożenną zajęli ostatecznie w połowie lutego żołnierze Cesarscy. Carskie oddziały zajęły m. in. Pętną i Radocynę. Gen. R. Dmitriew dowodził m. in. X i XXIV Korpusem. Próbował wykorzystać udaną kontrofensywę i zająć Rotundę i Beskidek - doskonałe punkty obserwacyjne. Nie udało mu się. Ciężkie walki stoczono wówczas m.in. w Gładyszowie - w toku walk zginęło około 500 mieszkańców wsi. Ważne pozycje - Rotunda, Jaworzynka, Kozie Żebro leżały na styku 3 i 4 Armii C.K. Zaniedbano tutaj środki ostrożności.

II Bitwa Karpacka (27.02 - 14.04.1915)
Przygotowywano się zresztą do kolejnej ofensywy w kierunku Przemyśla, ściągano posiłki, m.in. 8 DP, w tym  pułki Strzelców Tyrolskich (1,3 i 4). Początkiem marca rozpoczęto działania ofensywne. Tyrolczycy walczyli w rejonie Siar i Sękowej o wzgórze Zamczysko (Łysula). Wspierali ich  Czesi z 28 PP - mówi się powszechnie, że ich postawa po części przyczyniła się do niepowodzenia Tyrolczyków, jednak zapewne jest to tylko echo cesarskiej propagandy. Sękowa płonęła. Silny atak poprowadzili Austriacy również z rejonu przełęczy Łupkowskiej.  Podczas gdy Tyrolczycy z 8 DP krwawili pod Sękową, 12 DP, złożona głównie z Polaków próbowała zająć Gorlice. Mimo że "Krakowską" wspierały PST, Rosjanie utrzymali się w mieście. Rosjanie ostatecznie zatrzymali natarcie. Niepowodzenie ofensywy skutkowało upadkiem Przemyśla (22.03). Niemal natychmiast kontrofensywę poprowadzili Rosjanie. Ciężkie boje w rejonie przełęczy Dukielskiej toczył Rosyjski VIII Korpus.
Grybów. zniszczony wiadukt
/źródło:www.widokowki.gorlice.pl/

Wspomniane wcześniej zaniedbania, w tym w rozbudowie umocnień doprowadziły niemal do przełamania Cesarskich pozycji.  Atakowały m. in. rosyjskie 48 i 49 DP z XIV Korpusu w rejonie przełęczy Dukielskiej. 89 PP oddał bez walki wzgórze Rotunda,a także przełęcz Regietowską, Regetovke, Becherow, Obycz, Jaworzynkę i Kozie Żebro. Zaskoczenie Rosjan własnym sukcesem wstrzymało dalszy zwycięski pochód. Austriacy zatrzymali się na linii Smerekowiec - Banne - Czarny Dział - Wysota - Stebnicka Huta. Od 21 marca rozpoczęto walki o Rotundę, zakończone klęską.  Stanowiska KM-ów Rosyjskich skutecznie odpierały ataki oddziałów C.K. Kolejne ataki rozpoczęto 27 marca siłami elitarnych Tyrolczyków. 3 pułk Strzelców Tyrolskich odbił Kozie Żebro (27.03), jednak 1 pułk nie zdołał odzyskać Rotundy, mimo odwagi żołnierzy.
Krzywa. Widok obecny.
Obydwie strony zajęły się umacnianiem pozycji. Żołnierze zarazem mogli w końcu przynajmniej częściowo odpocząć, podleczyć się, lub przynajmniej doprowadzić do porządku przemoczone ubrania... Koniec marca przyniósł podstawne obawy Niemiec o losy walk na froncie Galicyjskim. Galicja była ważna dla Cesarstwa Niemieckieo - stąd pochodziła ropa naftowa, niezbędna do funkcjonowania Kaiserowskiej Marynarki Wojennej. Dlatego też Niemcy przysłały wsparcie, tzw. Beskidenkorps (Korpus Beskidzki) w sile trzech DP (25 i 35 DPRez oraz 4DP) i przydzieliło je oddziałom C.K.  (m. in. X Korpusowi). Niemcy pierwsze walki stoczyli już 3 kwietnia.
Jednocześnie obie strony solidnie wgryzły się w ziemię - pojawiły się linie zasieków, głębokie transzeje i okopy, często wzmacniane kamieniami, solidne stanowiska KM - ów i dział.

Bitwa Wielkanocna.
 Spokój nie trwał jednak długo. Rosjanie postanowili wykorzystać okres Świąt Wielkanocnych, i zaatakowali nocą 2/3 kwietnia. Główne kierunki ataku wiodły na Kozie Żebro, Wysotę i Stebnicką Hutę. Pod Stebnicką Hutą Rosjanie szybko zajęli pozycje 28 PP. Legenda głosi że cały pułk, ze sztandarami i orkiestrą przeszedł na stronę rosyjską. Tymczasem zdziesiątkowana formacja, słabo zaopatrywana, z dużym odsetkiem chorych i rannych nie wytrzymała prawdopodobnie ataku i została
zimowe walki w B. Niskim
/fot. ze zbiorów GRH Gorlice 1915/
zniszczona - kto się nie poddał, poległ. Lukę po "Dzieciach Praskich" zamknął 4 pułk Tyrolczyków, dzięki czemu przełęcz Wysowska i Blechnarka nie dostały się w carskie ręce. Kontratak oddziałów C.K. (3 PST) na Jaworzynkę nie powiódł się. 4 kwietnia przyniósł ciszę. Była to Niedziela Wielkanocna, obchodzona przez łacinników, unitów i prawosławnych. Odbywały się nabożeństwa, kapłani błogosławili żołnierzy, a posłańcy zachodzili do "sąsiednich" okopów z życzeniami. Czasem też przekradali się w ten sposób szpiedzy... Po południu walki wznowiono. Tyrolczycy ponowili atak na Jaworzynkę - tym razem udany. Ponoć wśród wycofujących się Rosjan dostrzegli jeńców z 28 PP... Tymczasem popsuła się pogoda, drogi stały się nieprzejezdne, nie docierało zaopatrzenie.. Na Jaworzynkę uderzyli Rosjanie, masakrując żołnierzy pozbawionych amunicji zajęli szczyt.
Linia frontu biegła na odcinku Smerekowiec - Rotunda - Wysowa - szczyt Cigelka - Busov - Magura Stebnicka - Dlha Luka.
Rosjanie już nie próbowali przebijać się w kierunku Niziny Węgierskiej. W rejonie tym zapanowały warunki właściwe wojnie pozycyjnej. Nadmienić tu warto że to właśnie podczas marcowych i kwietniowych walk nadano Beskidowi Niskiemu zaszczytne miano "Beskiden Dolomiten" - nadali je Tyrolczycy. W bitwach Karpackich obie strony straciły łącznie około 2 milionów zabitych, rannych, zaginionych i jeńców... Określenie "zabity" nie jest do końca trafne - wielu żołnierzy zmarło w wyniku chorób, nie leczonych ran bądź zamarzło...
Sękowa. Zrujnowany kościół
/autor: Cristoforo, z: fotopolska.eu/
Dzięki prof. Andrzejowi Olejce sami mieliśmy okazję poznać na własnej skórze warunki jakie panowały podczas walk. Trzeba jednak przyznać, że mieliśmy dużo łatwiej. Szliśmy pod górę w śniegu jedynie po kostki, bez ciężkich plecaków i karabinów. Nie małe wrażenie, zrobiło na nas przeciwległe wzgórze, z którego to prowadzony był ostrzał... wrażenie niesamowite... myśl, że towarzysze broni padają obok Ciebie i nie wiadomo czy Ty również za chwilę nie zostaniesz zraniony. Jeżeli już zostaniesz draśnięty to po Tobie bracie... mróz i warunki pola walki robią swoje

Pod koniec kwietnia, kiedy na froncie było w miarę spokojnie, obydwie strony były wyczerpane długotrwałymi walkami. Państwa Centralne rozpoczęły luzowanie i uzupełnianie zdziesiątkowanych pułków i dywizji. Np. 27 kwietnia w rejon Gorlic przybyły Niemieckie oddziały - także doskonałe oddziały Bawarskie oraz Pruscy Gwardziści, walczący później w maju 1915 roku.. Ale o tym napiszemy później...

Pamiątki.
Pamiątkami z tamtych czasów są cmentarze, często będące prawdziwymi dziełami architektonicznymi.
Polegli w walkach na terenie B. Niskiego w okresie od IX. 1914 do IV. 1915 spoczywają na wielu, wielu cmentarzach. Długo można by wymieniać, podamy więc tylko kilka przykładów:
Dukla. Cmentarz z I Wojny Światowej
- Na cmentarzu nr 46 w Koniecznej spoczywają polegli w XI. 1914  żołnierze Armii C.K. z IX Korpusu.
- W Woli Cieklińskiej, na cmentarzu nr 11 spoczywają m. in. polegli żołnierze C. K. z walk z 1914 roku.
- Na cmentarzach we Florynce i Binczarowej spoczywają polegli w grudniowych walkach.
- Na cmentarzu nr 72 w Ropie spoczywają zmarli w szpitalu polowym.
- W Gładyszowie (nr 55), Siarach i Krempnej spoczywają ofiary m. in. grudniowych walk.
- Wielu żołnierzy spoczywa na cmentarzach nr 73 i 75 w Szymbarku. Wielu z nich to zmarli ze szpitali polowych.
- na stokach Kamienia k. Jaślisk znajdują się liczne mogiły żołnierzy poległych tu w  walkach 1914/1915
- Liczne cmentarze i pomniki z okresu walk 1914/1915 znajdują się na Słowacji, np. w Bardejowie.
- W Krzywej, Banicy (nr 62), Radocynie, Lipnej spoczywają polegli w walkach styczniowych (I Bitwa Karpacka)
- w Dukli spoczywają setki żołnierzy poległych w okolicach w walkach m. in. z 1914 roku.
- Tyrolczycy polegli i zmarli od ran spoczywają m. in. w Uściu Gorlickim, w Sękowej (nr 80), Regietowie Wyżnym i Blechnarce.
To tylko przykłady, nieliczne i może mało obrazowe.. Ale nie sposób jest opisać daniny krwi, jaką złożyli walczący tu ludzie, w imię interesów Cara bądź Cesarza. Walczyli i ginęli tu mężczyźni różnej narodowości i różnego wyznania- Rosjanie, Włosi, Polacy, Bośniacy, Czesi, Węgrzy..
Bartne. Pomnik ofiar
Thalerhoffu.
Łacinnicy, Protestanci, Muzułmanie,  Żydzi, Prawosławni. Tak wiele ich różniło za życia, a jednak - spoczęli w tej samej ziemi, a nierzadko - na tym samym cmentarzu. Czy wszyscy? Niestety na pewno nie, wiele bowiem prowizorycznych mogił i małych cmentarzy żołnierskich nie odnaleziono podczas ekshumacji i tworzeniu okręgów cmentarnych. Wielu też zapewne nigdy nie zostało pochowanych, a ich kości może i do dziś bieleją pośród lasów, na bagnach...
Warto też wspomnieć o tragedii mieszkańców wsi znajdujących się w rejonie działań wojennych. Wiele zostało niemal całkowicie zniszczonych - Żydowskie, Świerzowa Ruska, Grab, Wysowa, Gorlice, Sękowa.. To długa lista. Wielu mieszkańców poległo bądź od zbłąkanych kul i odłamków, bądź też z ręki żołnierzy, odczłowieczonych przez te iście piekielne walki. Ludzie marli z głodu i chorób. Płonęły domy i świątynie, zabierano ludziom żywność, odzież, bydło, konie, wozy - wszystko co mogło się przydać. Dopiero po odejściu frontu ludzie zaczęli wracać do zgliszcz, i odbudowywać swoje domy. Powracali też i więźniowie Thalerhofu, nie wszyscy niestety. Nie powrócili też rozstrzelani "na  miejscu" za wiarę prawosławną bądź prawdziwe bądź domniemane rusofilstwo. Przykładem jest chociażby Św. Maksym Sandowycz, Łemkowski męczennik.

Dzisiaj, możemy (a nawet powinniśmy) zwiedzać to co po walkach pozostało - przede wszystkim cmentarze wojenny, których tak wiele znajduje się na terenie Beskidu Niskiego. Wiele z nich jest odnowionych, co prawda nie zawsze zgodnie z pierwotnym układem. Wiele obiektów czeka jeszcze na remont. Niektóre wymagają niemal natychmiastowej reakcji, giną bowiem pośród drzew i traw... Taki to poniekąd obraz losów prostego żołnierza. Królowie prowadzą wojny, a giną na nich zwykli żołnierze...
pamiątki z czasów Wielkiej Wojny...
Po cmentarzach "oprowadzą" nas dzisiaj dwa szlaki - "stary" czarno-biały dojściowy szlak cmentarny oraz "nowy" Szlak Frontu Wschodniego I Wojny Światowej.
W Beskidzie Niskim są też inne, równie liczne, a może nawet liczniejsze ślady po walkach z tamtych czasów - to pozostałości okopów, schronów, i przede wszystkim tysiące elementów wyposażenia żołnierzy: łuski karabinowe, odłamki pocisków, kulki szrapnelowe, sprzączki do pasa, guziki itd... Do dziś można je znaleźć często nawet na powierzchni, pośród liści. Wypłukują je deszcze, odsłania osuwająca się ziemia, wychodzą "na wierzch" podczas prac rolnych czy np. kopania fundamentów. Niestety, te "skarby" ściągają tutaj miłośników tzw. "czarnej archeologii" - czyi ludzi zajmujących się poszukiwaniem tychże pozostałości za pomocą wykrywaczy metali. Jest to proceder nielegalny, destrukcyjny - ludzie Ci niszczą (często nieświadomie) dziedzictwo historyczno - archeologiczne - wszak każdy okop, ziemianka z czasów Wielkiej Wojny to stanowisko archeologiczne, które eksplorować może tylko wykwalifikowany archeolog. Dodatkowo "poszukiwacze" zabierają "skarby" do własnych kolekcji, bądź też sprzedają np. na aukcjach internetowych.. Znaleziska takie powinny trafiać do muzeów, być zadokumentowane... Zresztą ofiarą "poszukiwaczy" padają również i tereny cerkwisk, opuszczonych wsi...
Na dziś to tyle, niedługo przedstawimy Wam zarys walk toczonych w maju 1915 roku. A teraz żegnamy Was, mając nadzieję że chociaż częściowo ten artykuł przybliżył Wam te ciężkie czasy. Pewnie nie wystrzegliśmy się błędów - mamy nadzieję, że je nam wybaczycie :)

grób Strzelca Tyrolskiego na cmentarzu nr 57 w Uściu Gorlickim


cmentarz nr 50 na Wysocie

linia kolejowa Łupków - Zagórz, dziś niemal nieużytkowana, wtedy była strategicznym obiektem...

kwatera żołnierska w Jaśliskach

cmentarz nr 71 - Łosie. Tu spoczywają m. in. Czesi z 28 pułku piechoty...






* w dalszej części tekstu będzie stosowany skrót AW.
** skróty nazw formacji i jednostek:
PAP- Pułk Artylerii Polowej
PP- Pułk Piechoty
DKD - Dywizja Kozaków Dońskich
PST- Pułk Strzelców Tyrolskich
BP - Brygada Piechoty
DPH - Dywizja Piechoty Honwedów
KDPH - Kombinowana Dywizja Piechoty Honwedów
DPRez - Dywizja Piechoty Rezerwowa

Dziękujemy za informacje i fotografie Panom z Grupy Rekonstrukcji Historycznej"Gorlice 1915". Polecamy ich stronę internetową oraz profil facebook. Pozdrawiamy!

Źródła inf.:
Olejko A., Karpacka wojna trzech cesarzy: Z działań wojennych I wojny światowej na lądzie i w powietrzu.2013, Rzeszów
Piecuch A., Cmentarze z I wojny światowej w Beskidzie Niskim,2014,
Tomasik J. D., Tyrolczycy w Górach Hańczowskich, [w:] Magury 2001, 2001, Warszawa
DiNardo R. L., Przełom: bitwa pod Gorlicami - Tarnowem 1915, 2012, Poznań
Klimecki M., Gorlice 1915, 2009, Warszawa

15 komentarzy:

  1. Post bardzo ciekawy i profesjonalnie przedstawione fakty historyczne. Patrząc jednak na te krzyże przypomina mi się sentencja, którą wypowiedział P.Jezus w Ogrodzie Oliwnym do Piotra "kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie" (Ew. wg Mat., 26, 52). Niestety ludzie o tym zapomnieli, nawet ci, którzy się za chrześcijan podają.

    Powiem tak: Nigdy więcej żadnej wojny, Chore dążenia chorych ludzi :( Natomiast Podkarpacie boleśnie o tym przypomina jak żadne inne miejsce na mapie Polski.
    Pozdrawiam i dziękuje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Podkarpacie zasmakowało i Wojen Światowych, i walk z UPA, i komunistycznej polityki...
      Wojna to prawdziwe zło, niestety - Ci na górze zawsze widzą w niej narzędzie do pomnażania swoich zysków lub zaspokajania ambicji.. Szkoda że kosztem zwykłych, prostych ludzi...
      Dziękujemy Ci za pochwałę ;) Mamy nadzieję, że na prawdę nie napisaliśmy tutaj głupot czy nieprawdy ;)
      Pozdrawiamy ;)

      Usuń
  2. Trzeba przyznać, że cmentarze są bardzo ładnie utrzymane. Przynajmniej te na waszych zdjęciach. Inne pewnie czekają na renowację.
    Ciekawy historycznie artykuł. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektóre wołają o pomstę do nieba niestety... No ale tutaj wybraliśmy częściowo te lepsze, chociaż pewnie zauważyłaś różnicę między cmentarzem nr 50 a np nr 71.. :/
      Pozdrawiamy i dziękujemy ;)

      Usuń
  3. Dobra robota - I Dla Rosji i dla Austro-Węgier głównym punktem spornym były Bałkany ale walczyli na terenie Galicji bo tylko tu istniał dogodna sieć dróg i połączeń. Kierunek południowy pomimo deklaracji politycznych okazał się drugorzędny.
    Działania ofensywne rozpoczęły wojska A-W ale szybko wytraciły impet i do kontrofensywy przystąpili Rosjanie. Podążali symultanicznie na kierunku północ - południe i wschód - zachód - południe.
    Rzeczywiście straty ludności cywilnej tak ludzkie jak i materialne były straszliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ironia losu właśnie - można powiedzieć że Rosjanie mieli chętkę na tańce w Stambule a skończyli na małomiasteczkowej dyskotece w Bardejovie :) Nawet włączenie się do wojny Rumunii nie ułatwiło sprawy Rosjanom - a można powiedzieć że tą sprawę utrudniło.. Tutaj siła nie leżała w człowieku, artylerii czy broni maszynowej lub pancernej - tutaj prawdziwym atutem był teren i aura - zła pogoda niweczyła wszystko. Ważną rolę odgrywało tutaj lotnictwo, o czy pisze ciekawie Pan Olejko. Niemniej można by wnioskować że bez wsparcia Kaisera, wojska C. K. mogłyby sobie nie poradzić z upartym soldatem. Ty bardziej że mimo wszystko armia rosyjska nie była tak tragiczna i beznadziejna jak zawsze się sądzi.
      o tak, straty ludność poniosła okropne. Co ciekawe, najbardziej na Beskidzie chyba narzekano na Madziarów - często można się spotkać ze wzmiankami o ich okrucieństwie. Swoją drogą ruch prorosyjski faktycznie się tutaj rozwijał, ale władze C.K. źle podeszły do sprawy..

      Pozdrawiamy serdecznie ;)

      Usuń
  4. Kolejny, fantastyczny post. Hmm, wszystkie posty są bardzo merytorycznie napisane.
    Muszę się przyznać, że jestem zauroczona tymi Ziemiami. Odwiedziłam kilka tutejszych cmentarzy. Wy pokazaliście je na świetnych zdjęciach.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu, im więcej zobaczysz tym bardziej będziesz zauroczona, gwarantuję Ci to;)
      Pozdrawiam i dziękuję za życzenia ;)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy artykuł...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Ci serdecznie i również pozdrawiamy ;)

      Usuń
  6. Życzę Wam spokojnych i radosnych Świąt.
    Wesołego Alleluja!

    OdpowiedzUsuń
  7. A czemu nic nie piszecie o bitwie pod Łowczówkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łowczówek bowiem jest poza Beskidem Niskim. Wiemy, że to bardzo ważna bitwa Legionów Polskich (dokładnie I Brygady), wymieniona jest na tablicy z Grobu Nieznanego Żołnierza - jednak postanowiliśmy nie poruszać tego tematu, który i tak de facto zasługuje na osobny akapit.
      Pozdrowienia ;)

      Usuń
    2. co nieco o aktualnym stanie miejsca bitwy znajdziesz na moim blogu, a jeśli to takie ważne to napiszę osobny post tylko jej poświęcony, choć w sumie w necie jest sporo na jej temat.

      Usuń
    3. A podrzucisz nam linka? Sami chętnie poczytamy ten post. W sumie sami dawno już tam nie byliśmy, czas to kiedyś nadrobić...

      Pozdrowienia ;)

      Usuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!