Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

niedziela, 7 lutego 2016

Zimą na ... GRZYBY!

Witajcie,
dziś mamy dla Was co nieco nowości w spawach kulinarnych. Jeżeli twierdzicie (zresztą jak i my do tej pory), że sezon na grzyby się skończył to jesteście w dużym błędzie. Otóż na grzybki (i to wcale nie halucynki!) można jak się okazuje chodzić cały rok. Sami ledwo odróżniamy muchomora od pieczarki, ale o zimową opowieść o grzybach poprosiliśmy znawczynię w tej dziedzinie - Panią  Anię Hreczkę. Przedstawiamy Wam artykuł jej autorstwa. Jak sama powiedziała to ledwo malutki wstępniak dotyczący grzybów rosnących na terenie Beskidu Niskiego. Co tu dużo mówić zapraszamy do lektury!

Boczniak ostrygowaty /A. Hreczka/

Grzyby to szczególne organizmy. Kiedyś zaliczano je do roślin, później stwierdzono że bliżej im do zwierząt, od których także zdecydowanie się różnią. Obecnie należą do całkiem odrębnego królestwa – królestwa grzybów. Szacuje się, że na świecie istnieje około 1,5 miliona gatunków, z czego około 120 tysięcy opisano. Rocznie przybywa blisko 1700 nowo opisanych gatunków. Sporo nam więc jeszcze zostało… Bywa tak, że rzadki gatunek można spotkać tylko raz i nigdy więcej nie da się tego znaleziska powtórzyć. Bywają grzyby, których żywotność jest krótkotrwała, jak np. niektóre jednodniowe czernidłaki (Coprinus), i żeby je spotkać trzeba być we właściwym miejscu o właściwej porze. Nie każdy grzyb daje się oznaczyć od razu. Niekiedy trwa to kilka lat, a czasem pozostaje nieoznaczony. Tworzy się zielnik z ususzonymi i opisanymi okazami, bo być może kiedyś wpadnie się na właściwy trop. Im głębiej się w to wchodzi, tym więcej rodzi się pytań. W lasach Beskidu Niskiego można spotkać wiele rzadkich i intrygujących gatunków grzybów. Może dlatego, że większość z nich leży w  obszarze Natura 2000. Tu również prowadzi się gospodarkę leśną, ale bywają miejsca, gdzie przyroda radzi sobie sama. To właśnie w takich miejscach można spotkać te najciekawsze. Grzyby w zasadzie rosną wszędzie, nie tylko w lesie. Można je również znaleźć w ogrodach i sadach, na łąkach, polach uprawnych itp. Mają zróżnicowane kształty, kolory i zapachy. Rosną na drewnie, na ziemi, pod ziemią, na ściółce, materii organicznej, a nawet na odchodach zwierzęcych. O grzybach można godzinami… Na początek więc trochę o niepopularnych gatunkach jadalnych, bo takie chyba wszystkich interesują najbardziej. Wbrew powszechnej opinii na grzyby można chodzić przez cały rok. W chłodnych okresach, w tym również zimą można spotkać trzy podstawowe gatunki jadalne: boczniak ostrygowaty - Pleurotus ostreatus, płomiennica zimowa [zimówka aksamitnotrzonowa] – Flammulina velutipes i uszak bzowy - Auricularia auricula-judae.

BOCZNIAK OSTRYGOWATY - Pleurotus ostreatus
Gatunek ten spotkać można rosnący dziko na drewnie liściastym. Występuje na buku, wierzbie, orzechu włoskim, grabie, topoli i robinii akacjowej. Często porasta dużymi grupami martwe drewno liściaste. Przyrośnięty bokiem do podłoża, jak sama nazwa wskazuje. Jest również gatunkiem uprawnym. Można go zaszczepić na kołkach liściastych, uprawiać na specjalnie przerośniętych grzybnią boczniaka – kostkach lub odpowiednio przygotowanej słomie. Najwygodniej jednak jest zbierać jego owocniki w naturze. Rośnie w chłodnych okresach, a podczas łagodnych zim można go spotkać także w grudniu i styczniu. Boczniaki są źródłem witamin i minerałów, wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych, obniżają cholesterol i ciśnienie, niwelują objawy przemęczenia, wzmacniają odporność organizmu i działają anty rakowo.

Boczniak ostrygowaty /fot. A. Hreczka/

PŁOMIENNICA ZIMOWA – Flammulina velutipes
Jest gatunkiem jadalnym. Dawniej nazywana była zimówką aksamitnotrzonową. W tej rodzinie wyodrębniono kilka różnych gatunków występujących w Polsce. Ich rozróżnienie po wyglądzie jest raczej niemożliwe. Zimówka posiada prawdopodobnie  właściwości lecznicze. Ma łagodzić wszelkie stany zapalne, bezsenność i stres, a także działać jak antybiotyk. Występuje w chłodnych okresach. Można ją znaleźć rosnącą w kępkach na wierzbach, bukach, klonach i innych liściastych drzewach i krzewach. W naszym kraju jada się tylko kapelusze, choć na wschodzie jest grzybem uprawianym dla całego owocnika. Smakuje podobnie jak opieńka. Można jej używać do zup, sosów, jak również marynować.

USZAK BZOWYAuricularia auricula-judae

 To grzyb z rodziny znanych pod nazwą – grzybki mun – uszaków gęstowłosych, podstawowego składnika kuchni dalekowschodniej. Te azjatyckie można kupić w Tesco, czy innym sklepie, a nasze polskie o identycznych właściwościach można pozbierać głównie z dzikiego bzu (stąd jego polska nazwa), wierzby, klonu, buka, czy innych liściastych drzew i krzewów.  Występują w zasadzie przez cały rok w okresach dużej wilgotności, również zimą. Uważane są za grzyby o właściwościach leczniczych. Podobno poprawiają krążenie, zmniejszają krzepliwość krwi, są pomocne w leczeniu chorób płuc i poprawiają kondycję zdrowotną. Doskonale komponują się z makaronem, ryżem, czy smażonym mięsem oraz w sałatkach.

Uszak bzowy /fot. A. Hreczka/


Mamy nadzieję, że artykuł się Wam podobał.

Pozdrawiamy!

12 komentarzy:

  1. Te grzybki wyglądają nawet bardzo apetycznie ale nigdy bym ich nie spróbowała. Boję się takich grzybków.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sami też ich ni jedliśmy nigdy. Ale kto wie.. ;)

      Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. jak byście chcieli wrzucić sobie zimowe zdjęcia zimówki to bez krępacji możecie skorzystać.

    http://makrodrogi.blogspot.com/2009/01/zimweczka-aksamitnotrzonowa.html

    OdpowiedzUsuń
  3. szczerze, to w życiu nie wpadłoby mi to do głowy żeby grzybów szukać o tej porze roku :) :) ale to piękna sprawa w takim razie :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I My do tej pory nic o tym nie wiedzieliśmy, dopiero tekst p. Ani nam to uświadomił :)

      Pozdrawiamy

      Usuń
  4. Na drzewach a raczej na pniach są opieńki i je zbieram. Na inne nie zwracam nawet uwagi. Teraz się będę przyglądać. Boczniaki lubię, ale kupuję w sklepie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My sami o grzybach bardzo niewiele wiemy, i zbieramy tak na prawdę najbardziej podstawowe gatunki.. Jak widać możliwości jest więcej ;)

      Pozdrowienia

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że zimą można zbierać grzyby :)
    Bardzo ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda że zaskakujące?
      Ale uczymy się wszak przez całe życie... ;)

      Pozdrowienia

      Usuń
  6. Boczniaki znam, ale miałam pojęcia o leczniczych i użytkowych właściwościach uszaków. Dzięki za cenne informacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy w imieniu p. Ani ;)

      Pozdrawiamy serdecznie ;)

      Usuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!