Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

Komentarze

Przywracamy możliwość komentowania wpisów na blogu. Oczywiście przypominamy, że komentarze anonimowe nie będą mogły liczyć na odpowiedź :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarz wojenny nr 60. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarz wojenny nr 60. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 sierpnia 2013

Magura Małastowska





Witajcie,
dziś pragniemy Was zabrać na wycieczkę której celem będzie poznanie jednego z wyższych wzniesień Beskidu Niskiego - Magury Małastowskiej.
Sam szczyt ma 813 m n.p.m i co ciekawe, ale nie obce na tym terenie - wzgórze jest zalesione związku z tym, nie rozciąga się z niego uroczy widok, a królują drzewa. Można tu spotkać rozmaite ich gatunki m.in. naturalną dla tej wysokości i terenu buczynę (regiel dolny do 1250 m n.p.m.). 


Buczyna karpacka
Niestety zarządzanie tym terenem leśnym jest takie, że w tych miejscach, gdzie nie ma naturalnego drzewostanu sadzi się świerki (prawdopodobnie z tego względu, że są mniej wymagające od buka) i tam gdzie powinien być las liściasty lub mieszany wkrada się las iglasty. Biorąc jednak pod uwagę mniejsze rośliny panuje tu harmonia i ład, który cieszył nasze nosy oczy, a nawet żołądki :D


Dziurawiec


coś dla zgłodniałych, czyli Jeżyna ;) 


 Co do fauny jest naprawdę różnorodna i urocza. Będąc na szlaku, kilkakrotnie natknęliśmy się na umykające z pod naszych stóp żabki, oraz padlca (niestety nieżywego). Większych zwierząt leśnych (dzik, sarna) nie udało się nam spotkać, ale za to widzieliśmy dość często ślady ich bytowania. Podczas podróży czas umilał nam świergot ptaków ukrytych gdzieś w gęstwinie, a oczy cieszyliśmy podziwiając ogromne ważki, kolorowe motyle i inne owady.

pszczoła przy pracy 
motylek 
/www.sekowa.info/



Magura Małastowska  w okolicy znana jest przede wszystkim z pobliskiego stoku narciarskiego - który  latem wygląda osobliwie - metalowe krzesełka nad łąką:). Zapewne zimą spełnia swoją rolę, wiele osób z naszych terenów i nie tylko jeździ na narty "na Magurę". O ich zadowoleniu świadczy fakt, że wracają tu rokrocznie, lecz co warto wspomnieć stok nadaje się raczej już dla umiejących jeździć. Jeżeli ktoś woli podążać za Justyną Kowalczyk i maszerować na nartach - istnieje i taka możliwość, jest wyznaczona m.i.n trasa narciarska "Jagoda"


W pozostałe pory roku można zadowolić się turystyką pieszą, rowerową, a także  konną. Ze szczytu rozchodzą się szlaki piesze

 niebieski przez Siary na Gorlice
zielony przez Bielankę na Stróże
czarny (cmentarny) od Małastowskiej do Przysłupu
oraz żółty rowerowy od schroniska PTTK do Uścia Gorlickiego
konny zielony od podnóża Magury Małastowskiej do Smerekowca. Z Magury Małastowskiej jest także całkiem blisko do Pętnej (o wsi poczytać możecie tutaj ). Jest to dawna wieś łemkowska. Możecie tam podziwiać piękną murowaną cerkiew z drewnianą XVII - wieczną dzwonnicą, liczne przydrożne krzyże i kapliczki itd.. Już sam widok na Pętną z szosy robi wrażenie. Podobnie jak i wspomniana droga (Gorlice - Konieczna), z licznymi na tym odcinku serpentynami... 


szlak cmentarny na na Magurze Małastowskiej 


na szczycie 


cerkiew i cmentarz w Pętnej 


jedna z kilku słynnych serpentyn 


Przybliżyliśmy Wam rozmaite formy turystyki jakie można uprawiać w okolicy szczytu, lecz bez noclegu się nie obędzie. Gdzie więc można skierować swe kroki w poszukiwaniu miejsca do spania i jedzenia? Otóż niedaleko bo 73 metry poniżej szczytu znajduje się schronisko PTTK im. Stanisława Gabryela, które jest najwyżej położonym schroniskiem w Beskidzie Niskim. Zostało otwarte w 1955 roku, w latach 80-tych planowano jego rozbudowę, lecz nigdy tych planów nie zrealizowano. Obiekt posiada 28 miejsc noclegowych miejsce na ognisko oraz bufet, obok znajduje się pole namiotowe z węzłem sanitarnym.



schronisko 


Przy szlakach wspomnieliśmy o czarnym szlaku cmentarnym. Skąd w okolicy wzgórza, pośród lasów znajdują się cmentarze. To pamiątka po froncie wschodnim I Wojny Światowej, który tędy przebiegał. Magura nie była wtenczas tak zalesiona, gdy żołnierze wrogich sobie armii próbowali zdobyć lub utrzymać wzgórze. Walki te były niesamowicie krwawe, wyobraźcie sobie mroźną zimę podczas której śnieg sięga nieraz do pasa, a żołnierzom nie pozostaje nic innego jak walczyć w tych warunkach. Bardzo często podczas tych kilku miesięcy starć na tym terenie dochodziło do walki wręcz. Od początku 1915 do maja walczono na linii Gorlice-Sękowa-Magura Małastowska-Konieczna. Piętno które historia odcisnęła w tych okolicach widać także w ukształtowaniu terenu, nawet niewprawny obserwator zauważy ślady okopów, stanowisk, lejów po pociskach.



cmentarz wojenny nr 60 Przełęcz Małastowska 



pozostałości okopów z I Wojny Światowej



cmentarz wojenny nr 58 



cmentarz wojenny nr 59 w Przysłupie 
do dziś wiele takich znalezisk tu można spotkać - tutaj "szklanka" od pocisku kal. 105 mm 

Zapraszamy więc do samodzielnego zwiedzania i poznawania nieodkrytych zakątków Beskidu Niskiego.

Pozdrawiamy Serdecznie :)





niedziela, 13 stycznia 2013

Cmentarz wojenny nr 60 - Magura Małastowska


Witajcie.
W tym wpisie chcemy przedstawić wielokrotnie odwiedzane przez nas odwiedzane miejsce. Pierwsza nasza wyprawa tutaj odbyła się na chwilę przed świętami, bo 20 grudnia. Jest dla Nas tym ważniejsza, że już od bardzo dawna nie bywaliśmy w Naszych kochanych beskidzkich zakamarkach. Dzisiaj też pokażemy wam jedno z miejsc które udało nam się odwiedzić tego dnia ( niestety czas nie pozwolił nam na zbyt wiele, a i pogoda nie była nam przychylna). Wtedy też nie udało się nam zrobić nawet ładnych zdjęć. Stąd też wynikła potrzeba poprawy artykułu. A możliwe jest to dlatego, że od tamtej pory (20.12.2012) byliśmy tutaj kilkakrotnie. Wtenczas mróz mordował baterie, chmury, mgły i wiatr skrywały przed Nami beskidzkie tajemnice. Ale nie poddaliśmy się, i przysięgliśmy sobie powrót w to miejsce, krwawo naznaczone historią. I wróciliśmy...



                                Cmentarz nr 60 Magura Małastowska - google maps

Teraz jednak kilka słów o owym tajemniczym miejscu:

Cmentarz nr 60 jesienią...

Cmentarz wojenny nr 60 na Magurze Małastowskiej, tak jak niemal wszystkie inne cmentarze wojenne na tych ziemiach, pochodzi z czasów I Wojny Światowej, i pamięta zarówno słynną " Bitwę Wielkanocną", jak również i jedną z najważniejszych bitew I Wojny - bitwę pod Gorlicami, zwaną też "Przełamaniem Gorlickim". Obydwie bitwy miały wielkie znaczenie zarówno dla narodu polskiego jak też i dla narodów wchodzących w skład ówczesnych Austro - Węgier czy Imperium Rosyjskiego. Wszak bitwa gorlicka była jedną z przyczyn załamania się rządów Cara w Rosji. Ale nie o tym tutaj :) 
Na Małastowskim, przepięknym cmentarzu, zaprojektowanym przez wybitnego architekta wojennego Dusana Jurkovica, spoczywa 174 żołnierzy armii austro - węgierskiej, ludzi różnej narodowości, różnej wiary i różnego pochodzenia. Służyli m. in. w I.R. 36, Sch.R. 10, I.R. 90 czy w F.J.B. 4, Cmentarz znajduje się tak na prawdę na granicy niegdyś dużych miejscowości: Gładyszowa i Małastowa.





Obiekt wzniesiono na planie dwunastoboku wpisanego w elipsę. Jest otoczony solidnym ogrodzeniem, wykonanym z grubych okrągłych bali, nakrytych dwuspadowym, gontowym daszkiem. Ogrodzenie postawiono na kamiennej podmurówce. Już samo wejście robi wrażenie - na cmentarz wchodzi się przez wysoką bramę zwieńczoną ostrym daszkiem. Brama oczywiście również jest drewniana. Drewno było podstawowym budulcem stosowanym przez Jurkovicia. Pierwotnie w bramie była furtka, ale podczas remontu jej nie odtworzono.
Żołnierzy złożono do 63 pojedynczych i 4 zbiorowych mogił. Na grobach pojedynczych postawiono 62 krzyże drewniane nakryte daszkiem, na skrzyżowaniu ramion umieszczono emaliowane tabliczki z personaliami poległych. Na jednym grobie stoi drewniana macewa. Oprócz tego na mogiłach zbiorowych postawiono 4 betonowe stele (przed pomnikiem centralnym) oraz dwa duże drewniane krzyże. 



Najbardziej charakterystyczny jest pomnik centralny, wzniesiony z drewna w formie ołtarza lub też kaplicy. Jego głównym elementem jest kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, wykonana przez czeskiego malarza Adolfa Kaspara.


Kopia obrazu MB Częstochowskiej




Cmentarz, w cichym miejscu, skryty na szczycie wśród drzew, przepięknie prezentuje się o każdej porze roku. Jednak  to śnieg i przenikliwy wiatr dodaje mu prawdziwego uroku, w tych bowiem warunkach ostatnie oddechy wydali spoczywający na nim żołnierze, walczący tutaj w początkach 1915 roku. Pierwotnie cmentarz tem usadowiono na odkrytym wzgórzu, ale obecnie teren ten porasta bujny las.





W samej nazwie tkwi błąd, zapewne nie celowy, bowiem nie sami Austriacy tam spoczywają - leży tam wielu Węgrów, Niemców, Słowaków, Czechów, jest tam również mogiła Żyda. 



Macewa na grobie Mendla Broda

Na cmentarzu, w jego centralnej części znajduje się drewniana kaplica cmentarna, na niej zaś tablica z piękną inskrypcją, brzmiącą:


                              
                               "Pamiętajcie w swoich pełnych szczęścia dniach,
                                 że na tej ziemi gorzał zacięty bój,
                                że tu tysiące odniosło śmiertelne rany,
                                aby wokół Was rozkwitało błogosławieństwo słońca. "


Ciekawostką ściągającą wielu ludzi jest grób strzelca Mendla Broda, służącego w 4 batalionie strzelców (FJB 4). Jest jednym z wielu spoczywających tutaj żołnierzy, dlaczego więc wzbudza takie zainteresowanie? Otóż był on Żydem. Żołnierzy wyznania mojżeszowego chowano zazwyczaj oddzielnie - na okolicznych kirkutach bądź też (chociaż bardzo rzadko) na osobno stworzonych kwaterach. Mendel tymczasem został pochowany na cmentarzu pośród żołnierzy chrześcijańskich. Nad jego grobem ustawiono drewnianą macewę.


Być może nie jest jedynym Żydem pochowanym na tym cmentarzu. Istnieją przypuszczenia, że oprócz niego pochowano tutaj jeszcze jego pobratymca, ale po drugiej stronie cmentarza. Czemu tak daleko? By zachować symetrię cmentarza. Jednak najprawdopodobniej podczas prac remontowych na jego miejscu postawiono krzyż. Istnienie dwóch grobów żydowskich jest możliwe, a ich odpowiednie ustawienie w celu zachowania symetrii wydaje się logiczne.
Podczas naszej pierwszej wizyt obraz wieńczący pomnik był w kiepskim stanie. Kilka lat temu poddano go jednak renowacji, i dziś prezentuje się znakomicie.
Naszą uwagę przykuł napis nad wejściem mówiący, iż spoczywa tam 174 Austriaków. Nie jest to prawdą. Armia C.K. była wielonarodowa, i w jej szeregach służyli żołnierze różnego pochodzenia. Także i tutaj walczyli - i ginęli żołnierze różnych narodowości, służący w armii Cesarsko - Królewskiej...

Jakże dziwne uczucie, gdy przechadzasz się w ciszy między grobami, czytasz nazwiska, wokół Ciebie zaś świat milknie, cicho świergocą ptaki... A jak wyglądały dni, gdy tamci ludzie oddawali swoje życie, przelewali krew... Odwiedźcie to miejsce, i pomyślcie o tym.




Pozdrawiamy

źródła inf:
Majewski J., 2015, Cmentarze z I Wojny Światowej w Beskidzie Niskim i na Pogórzu