Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

piątek, 16 listopada 2012

Cykl "Szlaki Beskidu Niskiego" cz.1 - GSB I


Vitajte!

Dziś chcieliśmy odkryć przed Wami tajemnicę tej krainy która jest bliska naszym sercom i zanim poruszymy inne tematy, zaprezentować szlaki turystyczne na terenie Beskidu Niskiego, a właściwie pierwszy szlak z Naszego cyklu „Szlaki Beskidu Niskiego”. Pragniemy przedstawić szczególnie te tereny, które ukazują walory kulturowe i przyrodnicze miejsc, które zdaje się zostały zapomniane przez Boga i ludzi…, lecz one żyją własnym życiem i nikt im tego życia nie odbierze, póki żyjemy my miłośnicy tych cudów. Beskid Niski silnie jest związany z kulturą Łemków, których niegdyś były całe gromady; także i na szklakach turystycznych jest widoczna ich obecność, jako że „cały teren usiany jest malowniczymi cerkwiami”. Ale nie tylko świątynie prawosławne są  tu obecne, wiele miejsca w tej dzikiej krainie zajmują pamiątki po wojnach – cmentarze na których to leżą nasi pradziadowie którzy walczyli w imię wolności. Dookoła zaś nic ująć nic dodać jak tylko napisać cud natury: lasy, łąki i strumienie wiecznie zimnej wody :).
 Zacznijmy więc od GŁÓWNEGO SZLAKU BESKIDZKIEGO który jako że jest szlakiem czerwonym prowadzi przez najbardziej spektakularne , a zarazem najciekawsze krajobrazowo i przyrodniczo miejsca.
   










ETAP I
 Krynica-Mochnaczka-Banica-Izby-Ropki-Hańczowa. 


Pierwszy  odcinek czerwonego szlaku na terenie Beskidu Niskiego jest bardzo atrakcyjny. Przejście odcinka z Krynicy do Hańczowej to świetny sposób, by w ciągu jednego dnia marszu, zapoznać się ze specyfiką Beskidu Niskiego. Im dalej na wschód od Krynicy tym bardziej zaczniemy rozumieć charakter tego regionu. Już w  Mochnaczce spotkamy kamienne krzyże postawione przez dawnych gospodarzy tych ziem - Łemków, tutaj będziemy mogli podziwiać jedną z wielu drewnianych cerkwi na terenie Beskidu Niskiego. Ten odcinek szlaku to nie tylko ciekawe obiekty architektury sakralnej ale także piękne, rozległe i widokowe łąki nad Mochnaczką i Banicą oraz sąsiedztwo w pasie granicznym, najwyższych szczytów Beskidu Niskiego – Lackowej (997 m. n.p.m.) oraz Ostrego Wierchu (938 m. n.p.m.).Bezkresne łąki pozwalają podziwiać ogrom beskidzkich dolin a tym bardziej widok jest atrakcyjny, kiedy podczas podejścia znikają nam z oczu współczesne Mochnaczki. Podejście na Mizarne (770 m.n.p.m.) dostarcza nam dużo wrażeń estetycznych, które zachęcają do wykorzystania tych pięknych łąk jako miejsca idealnego na biwak. Specyfiką Głównego Szlaku Beskidzkiego jest to ze pomija wiele ciekawych miejsc. Tak jest m. in. w Banicy - szlak pomija dawną cerkiew greckokatolicką pod wezwaniem św. Kosmy i Damiana. Cerkiew znajduje się w dolnej części wsi, około 600 metrów od miejsca gdzie szlak przecina asfalt. Podążając w kierunku Izby podchodzimy na przełęcz pomiędzy szczytami Sołdywiec i Hirki – im bliżej grzbietu, tym widok na dolinę coraz bardziej imponujący. Z Izby do Ropek podążamy przez gęsty las, który nie stanowi wyjątku na tym terenie. Natomiast z Ropek do Hańczowej będziemy szli szutrową drogą i dotrzemy do celu czyli do cerkwi prawosławnej p.w. Opieki Matki Bożej w Hańczowej.


widok na Lackową z Bielicznej

cerkiew w Hańczowej

 









ETAP II

Hańczowa-Kozie Żebro- Regietów- Rotunda -Ług -Jasionka-Wołowiec-Bartne 



Ten fragment czerwonego szlaku jest wytyczony przez atrakcyjne tereny Beskidu Niskiego. Opuszczając Hańczową wkraczamy w magiczny świat pięknych, pustych dolin, ze śladami kultury łemkowskiej a dla turystów, dla których najważniejsze są góry, na pewno nie lada gratką będzie podejście na Kozie Żebro i Rotundę. Odcinek z Hańczowej do bacówki PTTK w Bartnem jest dla dobrego piechura odcinkiem jednodniowym.Opuszczając zabudowania wsi Hańczowa kierujemy się zgodnie z oznaczeniami w stronę Koziego Żebra i o ile na początku może nas zmylić łagodne podejście, że oto przed nami nic nieznaczące wzgórze to z czasem zaczyna się robić coraz bardziej strome i męczące w podejściu, jednak warto się napocić by zobaczyć to, co jest nie do opisania. Po chwili odpoczynku warto ruszy dalej  by schodząc w dół dojść do drogi łączącej Regietów Wyżny i Niżny, idąc dalej mamy przed sobą zarys kolejnej góry którą warto by było zdobyć ze względu na to że znajduje się na niej cmentarz wojenny nr  51, a ta tajemnicza góra nazywa się Rotunda. Schodzimy z niej szlakiem który doprowadzi nas do Ługu przysiółka Zdyni najpierw przez las i łąki, a potem doprowadza nas do szosy którą musimy przejść (o zgrozo..)ok.  500 metrów . Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, gdy  zejdziemy z drogi napotkamy istną puszcze leśną przez którą będziemy mieli przyjemność się przedzierać

Taka oto ciekawa droga czeka nas by pokonać odcinek od Jasionki do Wołowca; w tej ostatniej miejscowości możemy spotkać cerkiew a także cmentarze. Dalej podążając przez las nieco lepszą drogą dochodzimy do wsi Bartne.


w Regietowie




cerkiew unicka w Bartnym




     

















ETAP III

Bartne- Kolanin- Hałbów- Kąty- Łysa Góra- Polana- Hyrowa 



Kontynuując naszą wędrówkę podążamy przez lasy nad wsią Bartne na początku możemy się spodziewać  że w okresie deszczowym czy też np. wczesnej wiosny zmokną nam buty, gdyż to teren podmokły. Szlak następnie wyprowadzi nas na polany a następnie na drogę, jeżeli  z niej zboczymy w prawo będziemy mieli okazję podziwiać  urokliwą dolinę po nieistniejących wsiach Świątkowej Wielkiej i Świerzowej Ruskiej. Od teraz będziemy się wspinali na Magurę Wątkowską(842 m n.p.m.) z której to przy dobrej widoczności można ujrzeć nasze najwyższe góry Tatry; na szczycie prócz cudownych widoków znajdziemy ołtarz i krzyż poświęcony pamięci JPII który podczas swoich wędrówek po Beskidzie zawędrował również tutaj. Przez las udajemy się na niższy szczyt Świerzbowej a po kilku minutach dochodzimy do jej najwyższego punktu na którym to znajdowała się wieża triangulacyjna. Wędrując grzbietem wzgórza dochodzimy do skrzyżowania szlaków( kilkaset metrów w dół od tego miejsca znajduje się kapliczka pod Trzema Kopcami i „cudowne źródełko”). Droga przez las wyprowadza nas na trasę prowadzącą do Kotani (gdzie znajduję się urokliwa cerkiew) lecz my będziemy się teraz wspinać na szczyt Kolanina (707m n.pm.)  podejście to jest jednym z trudniejszych w Beskidzie Niskim. Maszerując dalej lasem możemy się natknąć na mogiły pomordowanych tam Żydów w 1942 r.  i przechodząc dalej docieramy do nieistniejącej już wsi Hałbów. Z niej kierujemy się w stronę Kątów i przemierzając lasy i polany. Docieramy następnie na Łysą Górę(641 m n.p.m) na której znajduje się ścisły rezerwat ,,Łysa Góra" chroniący wiele rzadkich gatunków ptaków. Schodząc łagodnym grzbietem idziemy przez las by zdobyć szczyt Polany(651 m n.p.m.) a następnie wychodzimy na łąki. Rozciąga się z nich przepiękny widok na wioskę do której teraz zmierzamy, w dolinie (co niespotykane) nad rzeką możemy zauważyć cerkiew pw. Opieki Matki Bożej w Hyrowej, którą koniecznie należy zwiedzić. I tak oto po długiej wędrówce dotarliśmy do celu naszej wyprawy.


lapidarium w Kotani
       
Kapliczka pod Trzema Kopcami /z internetu/














Pozdrawiamy gorąco :)




9 komentarzy:

  1. Kochani, przeczytałam z dużym zainteresowanie.
    Czekałam na Wasz post. Jestem zachwycona, zauroczona i po trosze zakochana w tej krainie.
    Zbyt późno zaczęłam ją poznawać...
    Obiecuję sobie, że w przyszłym roku będę tam częstym gościem. Oby nasze drogi były lepsze i Autostradę A-4 przedłuży;li jak najdalej.
    Co do blogu. Proponuję o powiększenie liter i rozjaśnienie tła.
    Cieszę się, że powstał blog o tej pięknej, zroszonej krwią ziemi.
    Serdecznie pozdrawiam
    Lusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Witajcie!
    Bardzo interesujący post. To bardzo miłe, że chcecie i pokazujecie piękno Waszej Rodzinnej Ziemi.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie tam. Pozdrawiam i dziekuje za odwiedziny na Polonica: Home Again.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odzwiedzimy i przepraszamy za zwłokę, mieliśmy małe problemy :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy blog, bo to tereny zupełnie mi nieznane. Miło poczytać. Niech się zatem dzieje, powodzenia. Pozdrawiam z Warmii i będę odwiedzał Beskid.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy i zapraszamy w podróż, wirtualna ale - mamy nadzieję miłaą :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy blog o Beskidzie Niskim,sam już go dobrze poznałem i przeszedłem na pieszo,ale ciągle odnajduje tutaj coś nowego i pięknego,jestem zakochany w tej krainie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękujemy. Tak to wspaniała kraina, która przyciąga swoim pięknem i tajemniczością. Za każdym razem wizyta nawet w tym samym miejscu jest inna.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!