Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

niedziela, 9 grudnia 2012

Ruska Ludowa Republika Łemków



Witajcie!


Dziś  przybliżymy Wam trochę historii, wszak niedawno minął 5 grudnia... Ale o tym poniżej 

Kiedy ustawały na zachodzie walki między Aliantami a państwami Centralnymi, 2 listopada 1918 roku na południu Polski, w Gorlicach, władzę nad powiatem z rąk austriackich przejęła Tymczasowa Rada Narodowa Powiatu Gorlickiego, podległa Polskiej Komisji Likwidacyjnej z Krakowa.
Natomiast nieco dalej, na ziemiach Beskidu Niskiego rzecz miała się zdecydowanie inaczej. Tam bowiem dążyli do utworzenia suwerennego państwa Łemkowie, czujący potrzebę zorganizowania własnej państwowości, zjednoczeni wspólnym językiem, tradycją i historią.  Zaczęli też tworzyć własną administrację: Tak powstała 27 listopada 1918 roku w Gładyszowie Ruska Rada, przemianowana w pierwszych dniach grudnia na Powiatową Radę Ruską, obejmującą powiat gorlicki, krośnieński i jasielski. Kierował nią ks. Mychaił Jurczakewycz, ówczesny proboszcz w Czarnem. Druga Rada Ruska powstała w Śnietnicy. Była to Powiatowa Rada Ruska dla powiatu grybowskiego. Stworzył ją i kierował prawnik – dr Jarosław Kaczmarczyk. W Krynicy Ruskiej powstała zaś Rada Ruska dla powiatu nowosądeckiego i nowotarskiego. Na jej czele stał Aleksander Cichański, dr prawa. Na początku grudnia w Sanoku powstała Rada Ruska dla tamtych rejonów. Utworzył ją Aleksander Sawiuk.

Mapa RLRŁ /źródło: goralenvolk.blox.pl/

Łemkowie postawili kolejny ważny krok w kierunku swej państwowości – 5 grudnia 1918 roku we Florynce, na wiecu ogólnym (byli tam reprezentanci około 130 wsi Łemkowskich) powołano Naczelną Radę Łemkowszczyzny. W ten sposób połączono powiaty należące do Łemkowyny, i oficjalnie zjednoczono ziemie Łemków. Przewodniczącym obrano ks. Michaiła Jurczakewycza, a na sekretarza wybrano mieszkańca wsi Bartne dra Dymytryja Sobyna. Rada wydała rozporządzenie o zbiórce funduszy na utrzymanie i organizację administracji państwowej oraz o złożeniu przysięgi wierności podczas nabożeństw w cerkwiach. Rada także ogłosiła wyjazd delegacji na konferencje pokojowa w Paryżu, w celu pełnej legalizacji państwa. Na zjeździe w Gorlicach wybrano na delegatów: ks. Mychayła Jurczakewycza, dr Aleksandra Cichańskiego oraz dr Jarosława Kaczmarczyka. W planach było m. in. wydalenie z terenu państwa grekokatolickich księży szczególnie niesprzyjających prawosławiu, ukaranie prześladowców Łemków w czasie Wielkiej Wojny, oraz uniemożliwienie poboru rekrutów do Wojska Polskiego. W urzędowych sprawach posługiwano się pieczęcią z napisem " Russka Narodna Respublika".


Symbol Karpato-Rusinów, stworzony w 1918 roku /źródło:pl.wikipedia.org/

Wszystkie te wydarzenia rozgrywały się w czasie, kiedy to nie istniała już administracja austriacka, a władza Polska była jeszcze nieskonsolidowana.  Wtedy też dodatkowym wsparciem było pozytywne nastawienie lokalnych instytucji państwowości Polskiej. Sprzyjał Łemkowskiej państwowości Władysław Długosz, przewodniczący Powiatowej Rady Narodowej w Gorlicach, a także Kazimierz Ramułt, przewodniczący  Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Grybowie. Za sprawą tego drugiego rząd Łemkowski otrzymał 50 karabinów, 1 karabin maszynowy i zapas amunicji. Tego typu działalność skłaniała Łemków do opowiedzenia się za przynależnością do Polski jednak nie rezygnowali oni z zamiarów stworzenia własnego państwa. Stanowisko w tej sprawie przedstawiał w imieniu Łemków Metody Trochanowski m.in. na wiecach w Gorlicach, Grybowie i Nowym Sączu, o których Polacy nie tylko byli poinformowani, że się odbywają, ale także byli zapraszani do uczestnictwa w nich. I tak na wspomnianym wiecu był obecny wspomniany już Kazimierz Ramułt z Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Grybowie. O postanowieniach zapadłych na wiecach łemkowskich informował szefa administracji Polskiej Komisji Likwidacyjnej – Zygmunta Lasockiego i dr Jarosława Kaczmarczyka. 


Z Bartnego pochodził dr Dmytro Sobyn

Ta na pozór dobra współpraca zaostrzyła się, kiedy to PKL w Krakowie opowiedziało się za całkowitą integracją Łemkowszczyzny z Polską. Nakazano wówczas w miastach i wsiach ziemi gorlickiej organizowanie silnych oddziałów straży rządowej i wprowadzono też na byłą granicę austro - węgierską odziały Wojska Polskiego. Do wsi łemkowskich zawitała żandarmeria. Rozpoczęto pobór do armii polskiej (później z powodu klęski głodu na Łemkowynie anulowany), zmuszano łemkowskich nauczycieli do składania przysięgi wierności Polsce. W związku z tym, że nie udało się zrealizować dążeń Łemków na ziemiach polskich zaczęto próbować zjednoczenia na ziemiach Czechosłowacji. Służyć miało temu spotkanie na Hradczanach ks. Myhajła Jurczakewycza i dr Aleksandra Cichańskiego z prezydentem Czechosłowacji Tomaszem Masarykiem. Podczas spotkania prezydent wyraził podziw i uznanie dla Łemków, ale na temat przyłączenia Łemkowszczyzny do jego kraju wypowiadał się bardzo ogólnikowo.  Trzeba jednak pamiętać, że i na Słowacji działały Ruskie Rady w Preszowie, Użhorodzie i Ruszt, z tym że rady z Użhorodu i Rusztu dążyły do autonomii w ramach Węgier (Użhorod) i Ukrainy (Ruszt). Radą Preszowską kierował dr A. Bekid. 21 grudnia 1918 roku spotkali się w Koszycach przedstawiciele RLRŁ i Preszowskiej Russkiej Rady Narodowej, i rady te połączyły się w Karpato-Russką Narodową Radę. Innym rozwiązaniem była delegacja łemkowska w składzie m. in. M. Grabca (z Łupkowa) do dowództwa wojsko czechosłowackich w Koszycach. Proponowała ona zbrojne zajęcie terenów Łemkowyny od Sanu na wschodzie po rzekę Poprad na zachodzie. Rząd Czechosłowacji nie podjął się tego.
Jarosław Kaczmarczyk /pl.wikipedia.org/

Wobec nastałych zmian została rozwiązana 23 stycznia 1919 r. Naczelna Rada Łemkowszczyzny i przekazała władzę Karpatoruskiej Radzie w Preszowie. Ponowne próby były podejmowane przez ludność łemkowską ziemi gorlickiej dopiero od 1920 r., kiedy to pojawił się na tych terenach łemkowski działacz ze Stanów Zjednoczonych Victor Hładyk. Zwołał on wiec we Florynce 12 marca 1920 r. na którym chciano utworzyć organizację, która reprezentowałaby interesy Łemków wobec Polaków. Udało się to zadanie, i powołano Radę Łemkowskiej Rusi w skład której weszło 26 osób, z nich wyłoniono Komitet Wykonawczy przez niektórych nazywany rządem. Krótkie istnienie tego komitetu to pasmo niespełnionych nadziei skutkujące aresztowaniem, sądem (10 czerwca 1921) i w końcu uniewinnieniem działaczy, jako „wypełniających wolę ludu”. Republika Łemkowska podzieliła los wielu republik powstałych po upadku Austro – Węgier, gdyż w dobie tworzenia dużych państw narodowych małe grupy etniczne nie miały szans na samodzielne istnienie w osobnym organizmie państwowym. Brakowało w tych czasach, splamionych krwią, kiedy nie zawsze odróżniano brata od obcego, Łemkowskie państwo zostało skreślone zarówno przez Nas - Polaków, jak również i przez całą Europę. Mimo swojej krótkiej historii na zawsze zapisało się w sercach narodu Łemkowskiego.
Zaznaczyć należy, że to małe państewko było nastawione na samodzielność. Opcja "prorosyjska" uznana została za lepszą niż "proukraińska", bowiem nurty ze wschodu nie t
rafiły tutaj na podatny grunt. Łemkowie chcieli przede wszystkim stworzyć wspólne państwo z Łemkami mieszkającymi za nowo powstałą wtenczas granicą polsko - czechosłowacją. Granica ta była szokiem dla Łemków, dotychczas swobodnie wędrujących przez karpackie puszcze...

Tak na koniec: Zastanawia Was pewnie umieszczona na początku postu flaga. W 1920 roku w czechosłowackiej prowincji Ruś Zakarpacka przyjęto herb, do dziś używany przez Rusinów. Jest to tarcza dwudzielna, po prawej stronie umieszczono niedźwiedzia zwróconego ku złoto - niebieskim pasom. Herb ten przestano wykorzystywać w 1938 roku. Ponownie zaczęto używać go w 1990 jako symbol Zakarpackiego Rejonu Ukrainy.  Wkrótce przyjął go za symbol Światowy Kongres Rusinów. Dziś symbolem jest flaga niebiesko - biało - czerwona z umieszczonym nań herbem.

Krótki ten artykuł, bo i historia krótka była... Ale za to piękna. I ważna.






Pozdrawiamy Was gorąco,




Źródła inf.:
Horbal B., 1997, Działalność polityczna Łemków na Łemkowszczyźnie: 1918 - 1921
Nowakowski K.Z., 1995, Sytuacja polityczna na Łemkowszczyźnie w latach 1918 - 1939 [w:]  Czajkowski J. (red.), Łemkowie w historii i kulturze Karpat, część I.
wiadomosci.onet.pl
altiok.blox.pl
goralenvolk.blox.pl
historykon..pl

15 komentarzy:

  1. Vytajte!
    Nie sądziłam, że dzisiaj usiądę przy komputerze. Hura, przed przed chwilą wróciłam i od razu pędzę odwiedzić Wasz blog i przeczytać ostatni post...I co? totalne zaskoczenie.
    Szczerze, od serca bardzo dziękuję za jego dedykację. Trafiliście w mój punkt. Historia wyjątkowej mniejszości, wyjątkowego ludu...
    Ten post wg mnie jest świetny. Dlaczego? bo to dzięki Wam poznaję historię, która dla mnie i dla wielu Polaków jest białą plamą.
    Nie czarujmy się, wysiedlono ze swoich ziem niezwykłych ludzi. Ci twardzi ludzie zachowali i przekazali młodemu pokoleniu swoje stare obyczaje, kulturę... A co najważniejsze zachowali swój język. Powiem Wam, że jestem oczarowana, że wprowadzanie małe formy przekazu w Waszym języku. Założyłam sobie mały notesik w którym skrupulatnie je notuję.
    I dobrze, że Ci ludzie mieli duże poczucie odrębności. Czy było coś w tym złego, że różnili się od swoich sąsiadów?
    Mam kilka pytań. Może kiedyś napiszecie: czy dzieci uczone są pisania cyrylicą, jaki obrządek dominuje: prawosławie, unici czy grekokatolicy.
    Pozdrawiam Was bardzo, bardzo serdecznie.
    Lusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Np jeśli chodzi o język Łemkowski to nauczany jest m. in. w I LO im. Marcina Kromera w Gorlicach - w wiekszości do niego uczęszczaliśmy bądź uczęszczamy :D a język to domena Naszej Krasnej, to ona jest Lemkynią, ona zna ten język, my jedynie bardzo ograniczony zasób słów mamy :) Ale staramy się dokształcac :) Wzruszyłaś nas tymi słowy, jesteśmy dumni ze tu zaglądasz :) I wybacz za brak dotychczas odp na komentarze - mieliśmy wyłączoną funkcje wyświetlania i nie zauważyliśmy kilku :( Ne hniwaj sia na Nas :)
      Pozdrawiamy gorąco i obiecujemy post o języku :)

      Usuń
  2. Miło poczytać o tym temacie. Kiedyś dotyczył mnie on bardziej, zajmowałem się językiem łemkowskim na filologii. Opracowałem wiele zagadnień gramatycznych. A takie fakty są bardzo potrzebne, aby nie zatracić pamięci o tej grupie etnicznej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło nam to słyszec :) Ale wie Pan, jeszcze milej jest słuchac kiedy np matka z córką "besiduje" po swojemu :). I jak wcześniej było pisane, częśc z Nas, większośc niewiele w kwestii języka może rzec :) Ale język ten jst wspaniałym połączeniem, takim spójnikiem w tej częsci Europy. A sami Łemkowie, cóż są tu od bardzo dawna, bo od ok XII wieku, więc naprawdę zasługują na swoje miejsce na tej ziemi :) A ich wspaniała kultura - na szacunek :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  3. czytałam ostatnio na ten temat :)
    bardzo ciekawe :)
    zapraszam do polubienia mojej strony na fb:
    http://www.facebook.com/pages/W-cichym-k%C4%85cie-Twoich-ust/490350847657669

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, miłe zaskoczenie :)Chętnie ta
      m zerkniemy :)Dziękujemy za odwiedziny
      :)Pozdrawiamy

      Usuń
  4. Łemkowie są rzeczywiście wyjątkowi. Dzięki waszemu blogowi możemy dowiedzieć się o nich czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Moniko, dowiesz się więcej, i więcej, i więcej.... :)
      Pozdrawiamy

      Usuń
  5. Życzę Wam wszystkich zapału w Waszych działaniach ale ta flaga /druga to nie Wasza tylko ukraińska !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie rozumiemy zbytnio co ma Pan na myśli - przedstawiliśmy tutaj jedną flagę tylko. I jest to dobra poprawna kolorystyka :) Flaga Ukrainy składa się tylko z dwóch kolorów - niebieskiego i żółtego :) Nie daliśmy tutaj herbu, trochę żałujemy - tu widać większą różnicę - w herbie RLRŁ i wgl narodu Łemkowskiego jest niedźwiedź, stojący na dwóch łapach. W ukraińskim herbie jest tryzub. RLRŁ nastawiona była antyukraińsko, nie chciała m. in. współpracować z Zachodnioukraińską republiką. Natomiast chciała dołączyć się (jako obszar autonomii) do Czechosłowacji.
      Pozdrawiamy i dziękujemy za dobre słowo ;)

      Usuń
    2. Mam pytanie dotyczące poprawności kolorystyki flagi RLRŁ, Pan Igor z zespołu Lemon ma na statywie zawieszoną flagę różniącą się od tej zamieszczonej na tym blogu (jednym kolorem różnią się te flagi), w takim razie która flaga jest poprawna?

      Usuń
    3. Cóż, przyznać się tutaj musimy że nie wiemy dokładnie czemu tak jest - Nasza przyjaciółka, Lemkynia z krwi i kości pomagała nam znaleźć odpowiednie barwy, bo w "internetach" jest cała masa flak omawianego państwa w różnych odcieniach. Na pewno nie ma ta flaga wiele wspólnego z Ukrainą, bo to państewko było zdecydowanie Ukraińcom przeciwne. Natomiast spotykaliśmy się też ze stwierdzeniami że są to barwy odpowiednio nieba, słońca i lasów - czyli tego, co w BN jest kochane najbardziej. Czy to prawda, nie mamy pojęcia.. Niemniej kiedyś musimy rozpracować ten temat :) Więcej na razie niestety nie potrafimy powiedzieć...
      Pozdrawiamy ;)

      Usuń
  6. ??? Nosząc nazwisko Kaczmarczyk muszę się zainteresować tym o czym tu napisano...
    Wrócę tu jeszcze.
    Pozdrawiam Marek Kaczmarczyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy jest pan spokrewniony z ks. Teoflem Kaczmarczykiem z Binczarowej lub dr. Jarosławem Kaczmarczykiem?

      Usuń
  7. Kto wie czy to nie jakiś Pański daleki krewny...:)
    Zapraszamy serdecznie do czytania innych artykułów.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!