Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

niedziela, 24 listopada 2013

Stolica Lemkowyny - cz. II

Witajcie!

Dziś chcielibyśmy dokończyć nasz artykuł związany z wsią Bartne. Ta wieś Nas urzekła. Mamy nadzieję, że zachęceni informacjami tutaj zawartymi i odczuciami, którymi się z wami dzielimy, pojedziecie zobaczyć na własne oczy tą uroczą krainę.



Dziewięćsił bezłodygowy w Bartnym 


w drodze na przełęcz Majdan 


wokół Bartnego lasy porasta buczyna 



w drodze na Świerzową Ruską

Jak to bywa, gdy człowiek zdrowy to nie myśli o chorobie, a gdy mu coś dolega to  nie szuka lekarza. We wsi jednak takiego specjalisty nie było, a ludzie chorowali. Z braku fachowej opieki musieli sobie radzić sami. Zielarkami, które wiedziały jaką chorobę wyleczyć danym specyfikiem naturalnym były m.in. Ulka Paszko i Ksenia Garagania. Czasami jednak, prócz zwykłych ran czy chorób zdarzały się i takie z którymi ciężej było sobie poradzić. Leczeniem złamań zajmowali się tacy fachowcy jak Iwan Dutkanycz, czy Paweł Horbal. Zęby również leczono - pozbywając się ich skutecznie raz na zawsze...  Pisząc o zawodach nie można pominąć nauczycieli, którzy z mozołem przekazywali wiedzę przyszłym pokoleniom. Pierwszym nauczycielem był Iwan Bohnaczyk, po nim jego rolę przejęły jego dzieci. Na przełomie XIX i XX wieku funkcjonowała tu szkoła sześcioletnia, w której nauczano w języku polskim i łemkowskim. Uczęszczało do niej 50 dzieci starsze uczyły się od 9-12, młodsze od 13-16. Nauka odbywała się od poniedziałku do soboty, a we wtorek i sobotę przychodził o. Wołodymir na  zajęcia religii. W 1896 powstała stacja meteorologiczna prowadzona początkowo właśnie przez Iwana. Lecz, nie na tym skończyła się jego działalność. W 1906 założył też chór cerkiewny. W Bartnym działała przed wojną (jak w wielu innych wsiach łemkowskich) czytelnia imienia M. Kaczkowskiego. Czytelnie te, z centralą we Lwowie stanowiły przeciwwagę dla proukraińskich czytelni "Proświty".


w drodze z Banicy do Bortnego... :) 


pogoda Nam dopisała ;)





Wątkowa Nas wzywa.. 

Wspominając ważne osobistości działające na tym terenie, nie można pominąć księdza Władymyra Kałużniackiego. Była o postać bardzo światła, znał sześć języków i posiadał bogaty księgozbiór, w tym wydania w języku łacińskim  rosyjskim i niemieckim. Po sprzeciwieniu się głoszeniu pro ukraińskich haseł w cerkwi, został wyrzucony z plebanii i od tej pory żył w wielkim ubóstwie błąkając się po wsi i korzystając od czasu do czasu z jałmużny niektórych rodzin. Zmarł w 1934 roku i został pochowany na cmentarzu parafialnym. Dopiero w latach 60-tych wracający z wysiedleń mieszkańcy wystawili mu pomnik, który stoi koło cerkwi po dziś dzień.


Z wsią związany jest również Dmytro Bortniański - o nim jednak opowiemy innym razem :)

Przez 22 lata pracował też tutaj Wołodymir Chylak, znany łemkowski pisarz, autor około 50 opowieści dotyczących życia na Łemkowszczyźnie. Wydawał on zazwyczaj pod pseudonimem Jeronim Anonim.
Zarówno on jak i Iwan Bochnaczyk starali zwalczać się za wszelką cenę plagę, która gnębiła tutejszą ludność, a mianowicie pijaństwo. Założyli oni bractwo trzeźwości, oczywiście osobnicy mocno nadużywający trunku nie zapisali się do niego, ale zrobiły to ich żony i dzieci. A nad tym nałogiem szkodliwym dla wszystkich trudno było zapanować, gdyż było aż 3 karczmy, 2 z nich prowadzili Żydzi, a trzecią Łemkowie. W Bartnym funkcjonowało także kilka sklepów.




Ciekawostką jest, że na terenie Bartnego poszukiwano ropy naftowej, jak wynika z przekazów ustnych, kilka kopanek znajdowało się w pobliżu potoku, mającego swe źródła na Przełęczy Majdan, oraz w pobliżu cerkwi. Jednak po latach ni natrafiono na ich ślady.

W Bartnym do dnia dzisiejszego istnieją 2 cerkwie. Jedna z nich, prawosławna od 1928 roku jest czynna do dnia dzisiejszego i odbywają się w niej nabożeństwa. Zbudowano ją w stylu wschodniołemkowskim. Jest to świątynia orientowana trójdzielna, o konstrukcji zrębowej, na kamienno-ceglanej podmurówce. Ściany są oszalowane poziomo deskami pomalowanymi na kolor zbliżony do żółto-brązowego. Okna prostokątne, dach dwuspadowy kryty blachą. W pobliżu cerkwi znajduje się kamienny krzyż z napisem Na cześć i chwałę Pana wykonali członkowie prawosławnej cerkwi w Bartnem, powróciwszy z Unii - 17 marca 1928 roku. Ikonostas został przywieziony w latach 30-tych z rozebranej cerkwi na Chełmszczyźnie, lecz podczas wysiedleń został wywieziony; pozostały po n im jedynie carskie wrota. Obecny ikonostas skomponowany jest ze współczesnych ikon. Na parapecie chóru znajduje się 12 ikon proroków z cerkwie nieistniejącej już wsi Świerzowej Ruskiej. Znajduje się tu też kopia obrazu MB Poczajowskiej (oryginał zabrali mieszkańcy w trakcie wysiedleń), oraz ciekawa ikona Michała Archanioła w babińcu. Co ciekawe prawosławne nabożeństwa w Bartnem odbywały się już podczas I Wojny Światowej, dla wojsk carskich. Podczas gdy wieś została wysiedlona świątynię użytkowano jako stajnię dla owiec lub bydła. Po powrocie w latach 1968-69 przeprowadzono gruntowny remont.


cerkiew prawosławna 



cerkiew prawosławna i pomnik Dmytra Bortniańskiego 







Druga z świątyni to cerkiew grekokatolicka. Użytkowana była przez mieszkańców do czasu schizmy Tylawskiej i ich przejścia na prawosławie. Reprezentuje ona typowy zachodnio łemkowski styl zabudowy. Trójdzielna orientowana, z wyraźnie oddzielonym babińcem, prezbiterium i nawą. Najstarsze księgi parafialne są z 1784 roku. Obecna świątynia pochodzi z 1842 i została zbudowana na miejscu starszej. Wieża jest nieco starsza i pochodzi prawdopodobnie z końca XVII wieku. Zachował się w niej piękny barokowy ikonostas, w latach 60 - tych odnowiono malowidła na ścianach zewnętrznych. Na przełomie XIX  i XX wieku przeprowadzono pierwszy gruntowny remont, drugi odbył się w latach 1968 - 1970. Po tych działaniach obiekt oddano do dyspozycji Muzeum Dworów Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach.


cerkiew grekokatolicka 




Pomiędzy tymi cerkwiami, na wzgórzu znajduje się cmentarz wojenny i parafialny. Ten drugi powstał w 1877, fakt ten upamiętnia krzyż stojący przy wejściu, zwany także krzyżem gromadzkim.Wykonany jest on z piaskowca, jak i pozostałe, zabytkowe czy też nowsze krzyże wg jednego wzoru przez miejscowych kamieniarzy. Na cmentarzu tym spoczywa właścicielka wsi, a potem młyna p. Walewska. Jej grobowiec jet wyjątkowy, ponieważ składa się z młyńskich kamieni.
Mówiąc o młynie warto wspomnieć o "przemyśle" w Bartnym. Działała w Bartnym olejarnia, był tutaj wspomniany wyżej młyn wodny (przy potoku poniżej cerkwi unickiej). W Bartnym działali także kowale i kuśnierze - w 1938 roku zorganizowano tutaj nawet specjalny kurs wyprawiania skór.

Krzyż gromadzki





Grób p. Walewskiej


Na koniec jeszcze chcielibyśmy opisać dom, w którym mieszkali, a czasem do dzisiaj mieszkają Łemkowie. Składał się on z izby, komory które sień rozdzielała od stajni dla owiec, wozowni; natomiast rozległy strych służył jako stodoła. Najczęściej zabudowania miały formę litery L i były kryte słomą.  Dookoła okien malowano obwódki z czarnych lub białych kropek. Do dziś dnia zachował się w Bartnym taki dom, który dookoła okien ma wymalowanie kwiaty. Jest to pozostałość po miejscowym malarzu.






śliczne, prawda? Obecnie (2016)  ich miejsce wstawiono nowe, drewniane, bez zdobień...

Dzisiaj wielu Bartnian żyje z rolnictwa i turystyki. Hodowla bydła mlecznego jest dla wielu mieszkańców podstawowym źródłem utrzymania. Również turystyka i agroturystyka jest dobrze rozwinięta. W Bartnym działa kilka ośrodków agroturystycznych, jest tu również Bacówka PTTK, działająca od 1977 roku. Przez wieś przebiega kilka szlaków turystycznych. Wieś stała się dostępna szerzej dla turystów dopiero w 1987 roku, gdy doprowadzono do cerkwi prawosławnej drogę asfaltową - pod Bacówkę PTTK asfalt "podciągnięto" dopiero w 1997 roku. Warto również wspomnieć, że od 1986 roku (przez 4 lata )w Bartnym przez kilka lat odbywał się znany dzisiaj festiwal "Łemkowska Watra". Wtedy było jeszcze kameralnie, dziś do Zdyni przyjeżdżają prawdziwe tłumy :) (Nawiasem dodając, brak asfaltu był "balsamem na serce" dla wsi - zachowała bowiem swój urok aż po dziś dzień ).


przez Bartne przebiega m. in. "Szlak Róży" - szlak na kamieniołomy Magurycza 


Bacówka w Bartnym 



szlak na Magurę Małastowską przez Banicę 




Bartne dzisiaj to w dalszym ciągu swojska "wsi spokojna, wsi wesoła", a co najważniejsze - pozostała wsią łemkowską. Do dziś pielęgnowane są tutaj tradycje łemkowskie, kwitnie język łemkowski.. Więcej już nie powiemy, musicie zobaczyć to sami :)

Mamy nadzieję, że przybliżyliśmy Wam nieco wizerunek naszej ulubionej wioski, do której chętnie powracamy niezależnie od pory roku. Miejscowość ta  dziś pełna jest bydła pasącego się na łąkach, dookoła zaś królują lasy, w które warto powędrować by poznać lepiej te tereny. I tutaj Nasze pytanie - czy wg Was Bartne jest stolicą Lemkowyny, czy też nie?  Jaka jest Wasza opinia? ;)

Dziękujemy za komentarze, i polecamy Wam naszą stronę facebook  ( LINK ) - polecajcie ją znajomym. Tam znajdziecie tam zawsze świeże informacje z bloga, i nie tylko...

Serdecznie pozdrawiamy ;)


* inf. z: beskid-niski.pl, przewodników  W. Grzesik, T/ Traczyk, B. Wadas, 2012, Beskid Niski od Komańczy do Wysowej oraz: Oficyna Rewasz, 2012, Beskid Niski. Przewodnik dla prawdziwego turysty.ieści KL

23 komentarze:

  1. Fajny kotek :)
    Interesuje mnie, co też można zobaczyć w tej drugiej cerkwi, grekokatolickiej czyli muzeum? Czy jest to wnętrze typowe dla cerkwi czy może znajduje się tam coś innego?
    Czy Bartne jest stolicą Lemkowyny? Myślę, że to Wy i mieszkańcy tych okolic wiecie najlepiej. Miejscowość ma bardzo ciekawą historię. Ujęły mnie opowieści o lokalnych społecznikach takich jak nauczyciel Bochnaczyk i ksiądz Kałużniacki. Bardzo ciekawy post.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i przymilny :)
      W tej cerkwi unickiej znajduja się elementy z wyposażenie z już nieistniejących cerkwi z Zachodniej Lemkowyny, m. in. elementy ikonostasu z cerkwi w Nieznajowej - cerkiew w Nieznajowej uważana była za jedną z najpiękniejszych na Łemkowszczyźnie...
      Bartne do dziś pozostało duchową stolicą kultury łemkowskiej, tam jest pielęgnowana, tam idąc drogą na co dzień usłyszeć można swobodne rozmowy w łemkowskim języku .. :)
      Dla Nas to będzie zawsze stolica ;)
      O Dmytrze Bortniańskiem kiedyś napiszemy, powinien Cię zaciekawić ;)

      Pozdrawiamy i dziękujemy za wizytę ;)

      Usuń
  2. Z zachwytu odebrało mi mowę...Świetny post !
    Cudowne zdjęcia...
    A to "w drodze na Świerzową Ruską" wg mnie jest strzałem w 10
    Wspomnę jeszcze moje ukochane wrzosy...
    Wasz post czytałam trzy razy. Chcę wszystko zapamiętać i utrwalić malownicze krajobrazy...To jest perełka i stolica Łemkowyny...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaś Lusiu może w Świerzowej Ruskiej podczas swojej wędrówki..? To piorunujący kontrast, wyjść z Bartnego i trafić tam. Hm, nie jest to przyjemne uczucie, niczym przyłożyć lód do bijącego serca...
      Zawsze możesz do Nas wrócić i ponownie przeczytać Nasz post :D

      Pozdrawiamy i serdecznie dziękujemy ;)

      Usuń
    2. Przed chwilą wróciłam do domu. Na zewnątrz jest bardzo brzydko, nieprzyjemnie. Spadł pierwszy śnieg......
      Przyszłam do Was aby zachwycić się promieniami słońca i przepiękna przyrodą...
      Bardzo żałuję ale nie dotarłam jeszcze do Świerzowej Ruskiej...
      Ślę pozdrowienia:)

      Usuń
  3. Zawsze wzruszam się widokiem cerkwi. Są tak pięknie wkomponowane w krajobraz. Są nieodłączna częścią tej części Beskidów. Dobrze, że aż tyle się ich zachowało pomimo trudnej historii. Ładnie je opisaliście.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie udało się Nam ich dobrze sfotografować. Są takie miejsca, gdzie idąc zapominamy o aparacie, po prostu chcemy patrzeć, do ostatniej sekundy... Też tak miewasz? Tak mieliśmy m in w Bartnym :) We wschodniej Łemkowszczyźnie zachowało się dużo mniej cerkwi w porównaniu z Zachodem.... A cerkiew zawsze miała być wkomponowana w przyrodę, w krajobraz, potęgujac przez to " dojście do Boga" :)

      Pozdrawiamy i dziękujemy za odwiedziny ;)

      Usuń
  4. Świetny post. Gratuluję wiedzy i oczytania. Czy Bartne jest naszą łemkowską stolicą? We wsi jest dużo Łemków, dzieciaki ze wsi uczą się w szkole języka łemkowskiego, co roku odbywa się Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny "Świat pod Kyczerą". I wtedy na pewno Bartne jest kulturalną stolicą Beskidu Niskiego.
    Szkoda tylko, że w Bartnem pozwolono na zniszczenie tylu pięknych chyż. Mało która jest odnawiana i zamieszkiwana. Dla przykładu podam wieś Polany, gdzie większość chyż została odnowiona. Jak ktoś chce zobaczyć tradycyjne, na niebiesko pomalowane chyże to powinien tam się udać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :)
      Wiesz, i nam szkoda tych chyż, które chylą się nieubłaganie ku ziemi.. Nie wiemy co jest powodem ich zaniedbania. Zapewne brak pieniędzy i zainteresowania ze strony władz gminnych i powiatowych. Jeśli jż nikt w nich nie mieszka, a tak jest, popadają niestety w ruinę. Szkoda że nie znalazły dla siebie miejsca w Sanoku.... Chociaż w Bartnym i okolicach jest tyle opuszczonych chyż i innej zabudowy, że można by z nich stworzyć osobny skansen ;)
      Pozdrawiamy ciepło ;)

      Usuń
  5. Veni, vidi, vici! :D
    A mnie jak zawsze urzekły zdjęcia ;)
    K.L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj droga Kiran, My zaś ze zdjęć niezadowoleni jesteśmy :( Ale staralismy się wybrać co najlepsze dla Was :) Miło że Ci się podobają :D
      Pozdrawia SD

      Usuń
  6. ...pochłonęłam!:)
    Dla mnie to kraina Polski bardzo egzotyczna...
    Doskonale ją promujecie!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc mamy nadzieję Meg ze z każdym postem będzie to coraz mniej egzotyczna kraina dla Ciebie :) Cieszymy się z odwiedzin ;)
      Pozdrawiamy

      Usuń
  7. Witam!
    Te cerkiewki drewniane, kamienne i drewniane krzyże, no i te łemkowskie hyże.
    Pozdrawiam serdecznie.
    michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne są wewnątrz. Ale nie robiliśmy zdjęć - do unickiej nie wchodziliśmy z braku czasu i kontaktu do jej opiekunki, a w prawosławnej - nie chcieliśmy, nie mamy sumienia niszczyć cerkwii fleszem, bez flesza zaś - nie warto aparatu wyciągać .. :)
      Pozdrawiamy gorąco i dziękujemy ;)

      Usuń
  8. Piękne miejsca i znakomite zdjęcia. Bardzo zachęcie do odwiedzin i zapewne w wakacje skorzystam z Waszej propozycji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo :) Warto w te strony przyjechać, jeśli ktoś nie szuka wspaniałej architektury, lub nawet dziewiczej przyrody, to znajdzie tutaj ciszę i spokój, i będzie mógł wiele przemyśleć... :)
      Dziękujemy za miłe odwiedziny ;)
      Pozdrawiamy

      Usuń
  9. Pokazujecie same piękne rzeczy...Te cerkiewki są obłędne...a te krzyże coś cudownego...i wrzosy... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się Moniko, staramy się ;) Cerkwie BN, szczególnie z zachodniej części, są na prawdę obłędne.. :)
      Pozdrawiamy i dziękujemy ;)

      Usuń
  10. Z wielkim zainteresowaniem czytałam Wasze informacje o tej miejscowości. Podziwiałam cerkwie. Mam nadzieję, że kiedyś tam trafię, bo warto. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy nadzieję, że jeszcze nie raz znajdziesz tutaj jakiś "smakowity kąsek " :)
      Pozdrawiamy gorąco i dziękujemy za miłą wizytę ;)

      Usuń
  11. Witam! Odwiedzałem tę miejscowość kilkukrotnie. Fajnie się tam czuję. Kidy dwa tygodnie temu przyszliśmy do Bartnego z Wołowca spoczęliśmy za sklepem gawędząc z dwoma mieszkańcami. Kiedy dowiedzieli się z jakich okolic przyjechaliśmy, jeden z nich stwierdził... Bartne i Przemków stolicą Łemków...
    To tak odnośnie tej stolicy.... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli miano stolicy słusznie do Bartnego przypisać można ;)

      Pozdrawiamy i dziękujemy!

      Usuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!