Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

niedziela, 22 listopada 2015

Republika Komańczańska (Wisłocka)

Witajcie,

niektórzy z Was pewnie pamiętają nasz artykuł o Ruskiej Ludowej Republice Łemków. Tak tak, Łemkowie dążyli do swojej państwowości tak samo jak wiele innych narodów po obaleniu wielkich monarchii w 1918 roku. Nie było to jedyne wówczas stworzone państwo łemkowskie. Innym tworem państwowym była tzw. Republika Komańczańska. Dzisiaj właśnie przedstawimy wam pokrótce dzieje tego państewka.

Mamy listopad 1918 roku. Upadają Austro - Węgry, odtwarzają się zniewolone wieki wcześniej państwa. Powstają też nowe. Każdy naród (według prawa o samostanowieniu) próbuje stworzyć zręby własnej państwowości. Podejmują się tego również Łemkowie...

Wszystko zaczęło się na.. Ukrainie. 1 listopada 1918 roku powołano do życia Zachodnioukraińską Republikę Ludową (ZURL). Łemkowie i Ukraińcy (oraz Bojkowie) zamieszkujący wschodnie tereny Łemkowyny (wschodnia część Beskidu Niskiego, Góry Sanocko - Turczańskie, Bieszczady) częściowo opowiedzieli się po stronie ZURL, i postanowili przyłączyć się do nowego państwa. Już 4 listopada w Wisłoku Wielkim uchwalono Ukraińską Radę Narodową. Inicjatorem był proboszcz Wisłoka Wielkiego - ks. Pantełejmon Szpyrka praz proboszcz Wisłoka Niżnego ks. Mychajło Tesla. Od tych miejscowości państwo to określa się niekiedy mianem Republiki Wisłockiej.

Położenie Republiki Komańczańskiej w ramach ZURL /źródło: pl.wikipedia.org, autor Spiridion Ion Cepleanu/

Ale do rzeczy. 4 listopada odczytano publicznie na wiecu odezwę Ukraińskiej Rady Ludowej we Lwowie proklamującą powstanie ZURL. Na drugi dzień, 5 listopada zebrało się na powszechnym wiecu w Wisłoku Niżnym ponad 70 przedstawicieli ponad 30 wsi łemkowskich i bojkowskich chcących dołączyć do państwa Ukraińskiego. Rada, nazywana Radą Wisłocką uchwaliła powstanie republiki. Takie zebrania odbyły się nie tylko w Wisłoku Wielkim, ale także w Baligrodzie, Lutowiskach i Ustrzykach Dolnych.
 Do republiki dołączyły: Czystohorb, Płonna, Karlików, Darów, Jawornik, Komańcza, Kulaszne, Rzepedź, Łupków, Osławica, Radoszyce, Moszczaniec, Surowica, Wisłok Wielki, Puławy, Szczawne (z Beskidu Niskiego), Baligród, Cisna, Przybyszów, Kalnica, Turzańsk, Duszatyn, Prełuki, Mokre, Sukowate, Wysoczany, Balnica, Wola Michowa, Smolnik, Mików, Morochów i Maniów.
Prezydentem został ks. Mychajło Kril.
W porównaniu do RLRŁ, Republika Wisłocka przetrwała krócej, i w zdecydowanie bardziej burzliwej sytuacji politycznej. Jej postanie godziło bowiem żywo w interesy odradzającego się państwa Polskiego, zaciekle walczącego z ZURL.

Pociąg Pancerny Gromobój, zbud. w Sanoku, walczył m. in. o linię kolejową Zagórz - Łupków. /źródło:derela_republika.pl/gromoboj_1.jpg/

Republika Komańczańska miała być tak na prawdę częścią ZURL, stanowić jej powiat. Naczelnikiem powiatu został ks. Szpyrka. Dość szybko siedzibę Ukraińskiej Rady przeniesiono do Komańczy. Rozpoczęto działania mające na celu zorganizowanie administracji. Powołano policję, na czele której stanął Andrzej Kyr (były żołnierz armii C.K.). Planowano wprowadzenie podatków - opodatkować miano np. Żydów. Zamierzano również sformować oddziały wojskowe. Pojawiły się wtedy pierwsze poważne problemy - brakowało uzbrojenia, i z konieczności większość "żołnierzy" uzbrojono w kosy, widły i inne dostępne narzędzia rolnicze. Nie było też żadnej kadry oficerskiej.
Państwo miało jednak ambitne plany - zamierzano zająć Sanok i Przemyśl.  W Komańczy zbudowano też pociąg pancerny (obmurowany cegłą), ale w przyszłych walkach go nie wykorzystano. Ks. Szpyrka zabiegał o pomoc ze strony ZURL oraz próbował werbować ukraińskich oficerów przebywających wtenczas w Budapeszcie. Jego starania spełzły na niczym - transport broni ze Stryja przejęły oddziały w Lutowiskach, a z Budapesztu przybyło tylko 12 podoficerów.

linia kolejowa wiodąca przez teren Rep. Wisłockiej miała duże znaczenie dla odradzającej się Polski

Walki polsko - ukraińskie

Pierwsze starcia miały miejsce już pod koniec listopada 1918 roku. Oddziały milicji polskiej z Zagórza toczyły drobne walki z milicją ukraińską. Kolejarze z Zagórza zbudowali też własny pociąg pancerny (pp Gromobój), i prowadzili z jego pomocą wypady do Komańczy i Łupkowa. Pociąg ten powstał w Fabryce Wagonów w Sanoku (dzisiejszy Autosan). Republika Komańczańska zmobilizowała maksymalnie 1000 ludzi do walki, kiepsko uzbrojonych i niewyszkolonych. Głównym punktem oporu stało się Szczawne. Łemkowie rozebrali nawet fragment dorów w rejonie Wysoczan w celu uniemożliwienia ataku polskiego pociągu pancernego. Utarczki prowadzono do stycznia 1919 roku. 24 stycznia z Sanoka przyjechały do Komańczy oddziały Wojska Polskiego - 3 batalion Strzelców Sanockich (ok. 300 ludzi). Rozpoczęła się "ofensywa". Oddziały "komanieckie" szybko szły w rozsypkę - nie miały się właściwie czym bronić, bo poza nielicznymi karabinami ręcznymi żołnierze posiadali tylko narzędzia rolnicze i noże. Wisłok Wielki zajęto bez walki. Aresztowano też ks. Szpyrkę. Ok 500 ukraińskich milicjantów zebrało się na wzgórzu Sokolniki, ale po przybyciu wspomnianych już oddziałów z Sanoka oddział poszedł w rozsypkę bez walki. Żołnierze polscy zaczęli podpalać zabudowania. na ten widok żołnierze republiki rzucili się do ratowania dobytku. Wyjątkiem był oddział milicji z Prełuków, wyróżniający się bitnością i chęcią do walki. Po krótkiej walce wycofał się do swojej wsi. 25 stycznia zajęto bez walki Łupków i stacje kolejową. Do Prełuków wojsko wkroczyło 27 stycznia, i po serii aresztowań i niewielkich walk złamało opór.
Republika Komaniecka przestała istnieć. Obydwie strony straciły w walkach po kilkunastu rannych. Poległo lub zmarło w wyniku odniesionych rak kila osób.

cerkiew w Wisłoku WIelkim

Jednak w okolicy nie wygasły całkowicie walki. 3 lutego z Cisnej do Maniowa przybył niewielki oddział ukraiński celem werbunku ochotników do ZURL. Takich jednak znalazł niewielu, a może nawet wcale. Na dodatek w Woli Michowej oddział ten został odparty zbrojnie przez mieszkańców. Później zaatakował bez powodzenia stację w Łupkowie. Dzień później w większej sile przybył ponownie do Woli Michowej, i aresztował proboszcza greckokatolickiego (kierował obroną wsi) i stanął na nocleg w Maniowie. Tutaj miejscowi chłopi oddział rozbroili i oddali w polskie ręce na posterunku w Łupkowie.

Państwo to upadło z kilku powodów. Najważniejszym były chęci przyłączenia do ZURL, wtenczas śmiertelnego wroga Polski. Drugim powodem było zagrożenie linii kolejowej Przemyśl - Medzilaborce - Wiedeń. Linia ta biegła przez teren Republiki Wisłockiej.



Źródła inf.:
Horbal B., 1997, Działalność polityczna Łemków na Łemkowszczyźnie: 1918 - 1921
Głuszko M., 2008, Bieszczady z historią i legendą w tle
Nowakowski K.Z., 1995, Sytuacja polityczna na Łemkowszczyźnie w latach 1918 - 1939 [w:] Łemkowie w historii i kulturze Karpat, Czajkowski J. (red.)

13 komentarzy:

  1. Ciekawy kawałek historii. Przyznam szczerze, że mi do tej pory nieznany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia jest sama w sobie ciekawa, a niektóre jej elementy szczególnie interesujące:) Cieszymy się, że dowiedziałeś się czegoś nowego:)
      Pozdrawiamy

      Usuń
  2. Z zainteresowaniem przeczytałam post, bo mało znam tak szczegółową historię tych ziem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się, że zainteresowały Cię informacje tu zawarte:) Chcieliśmy ukazać fakty raczej mało znane.
      Pozdrawiamy

      Usuń
  3. Um belo trabalho com boas fotografias.
    Um abraço e bom Domingo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo ciekawych informacji dobra lekcja historii pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się, że spodobał Ci się ten wpis. Warto pamiętać o historii, jakakolwiek by ona nie była.
      Pozdrawiamy

      Usuń
  5. Jestem zszokowany takim pomysłem i zaangażowaniem się w powstanie takiej Republiki. Nigdy nie słyszałem o takiej inicjatywie. Już sobie wyobrażam jak mogło by wyglądać takie państwo? Świetny wpis. Pozdrawiam serdecznie 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia potrafi zaskakiwać. Takie państwo mogłoby być całkiem ciekawym tworem.
      Dziękujemy i pozdrawiamy

      Usuń
  6. Nie będę ukrywał - nacjonalizm jest mi równie obcy jak socjalizm, połączenie nacjonalizmu z socjalizmem (nazizm) to już szczyt tego czego nie znoszę. A republika Komańczacka to właśnie było wystąpienie narodowościowe inspirowane przez socjalistów Ukrainy.
    Historia jest barwna i ciekawa, ale przyniosła więcej szkód niż pożytku. trudno gdybać, ale być może bez tego wystąpienia w latach po II W.Ś. nacisk na "derusinizację" tych terenów był by mniejszy.
    W każdym razie dobrze że poruszyliście ten temat w sposób uczciwy i obiektywny, bo mało ludzi w ogóle wie co tam się działo w latach tuz po I wojnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Swego czasu wydusiliśmy post o Akcji "Wisła", i tam też widać że "wschód" odstaje. Mam na myśli oczywiście wschodnią Łemkowynę i ukierunkowania ukraińskie. Nie lubimy wgłębiać się w tą część historii bo i wykształcenie nam nie sprzyja, i wiedzy brakuje jeszcze.. Ale nie unikamy historii, żadnej, staramy sie neutralnie patrzeć na świat. Ale wracając do tematu - to był dobry pretekst do wysiedleń z tych obszarów, chociaż paradoksalnie jeśli się nie mylę tutaj wysiedleń uniknęło więcej osób niż np. w gorlickim, ale wiązało się to z potrzebą obsługi kolei. Jednak trzeba przyznać, że ukraiński nurt trafił tutaj na podatny grunt. A rozwijał się cały czas i przez okres II RP, i potem, gdy AAŁ stała się de facto narzędziem ukrainizacji i nacjonalizacji (czyli po '39).
      Chociaż, pewnie historia i tak potoczyłaby się znanym nam torem - przecież na Rusi Szlachtowskiej nie działał OUN (itd) a mieszkańcy - Rusini, którzy ostali się po '45 i '46 zostali w 1947 wysiedleni...
      Okres po 1918 to tak na prawdę czas chaosu tutaj. Po części nie dziwi mnie to zachowanie tutaj - granica polsko - czechosłowacka rozdzieliła właściwie jednolity świat, a polityka C.K. po cichu sprzyjała przed wojną ukrainizacji Rusinów, uważanych za zagrożenie (prawosławie, moskalofilizm)..

      Dziękujemy za dobre słowo i jak zwykle ciekawe wnioski ;)
      Pozdrowienia

      Usuń
  7. Rok temu byłam w Komańczy, wtedy sporo sie naczytałam informacji o Republice.
    Ciekawa ta nasz historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komańcza to piękna miejscowość, z bardzo ciekawą i skomplikowaną historią ;)
      Pozdrawiamy

      Usuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!