Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

niedziela, 6 grudnia 2015

Święty Mikołaj

Witajcie,
dziś nasz post jest bardzo "tematyczny". Pragniemy Wam przybliżyć postać Świętego Mikołaja - ale nie tego co ma skrzatów za pomocników, czerwony kubraczek, mieszka w Laponii i jeździ saniami ciągniętymi przez renifery. Dziś pragniemy Wam przybliżyć postać Mikołaja, ale tego który stał się świętym dzięki swoim uczynkom i surowemu życiu. Nie wiem jak Wam tłumaczyli rodzice brak Świętego Mikołaja, ale mi mówili, że dawno temu był taki człowiek który pomagał biednym podrzucając im pod drzwi prezenty i tak na pamiątkę tego ludzie obdarowują się prezentami. Jak to mówią, w każdej bajce jest ziarenko prawdy. I tym razem to powiedzenie się sprawdza.

Świerzowa Ruska. Figura Św. Mikołaja
Dawno dawno temu...
a dokładniej na przełomie III/IV wieku lub w pierwszej połowie IV wieku, w Patarze (północno-zachodnie wybrzeże Azji Mniejszej) żył Mikołaj. Był on wymodlonym i jedynym dzieckiem bogobojnych rodziców Epifaniusa (Teofan) i Joanny (Nonna), którzy byli w podobnej sytuacji jak Sara i Abraham. Będąc w podeszłym wieku Bóg obdarzył ich potomstwem w postaci jedynego syna. Już nadając mu imię Nikolaos - zwycięzca narodów niejako ukierunkowano jego przyszłość. Jak się okazało w późniejszym czasie miał on być w istocie zwycięzcą nad złem. Istnieją przekazy mówiące o tym, że Mikołaj już jako niemowlę ssał mleko tylko z prawej piersi, a w środy i piątki jadł tylko raz i to po wieczornej modlitwie rodziców. Rodzice dziwili się bardzo patrząc na swe dziecię i przepowiadali mu ascetyczny żywot. W istocie do końca swych dni pościł on w każde środy i piątki. Rodzice postanowili oprzeć naukę swojego syna o Pismo Święte. Jako młodzieniec wykazywał się on bystrością rozumu, pilnością w nauce. W świątyni Bożej Mikołaj wiele dni i nocy spędzał na modlitwie, śpiewie psalmów i czytaniach. Z powodu tego jak spędzał swą młodość był wolny od niedoskonałości, które są właściwe dla wieku młodzieńczego. Wśród współczesnych był on raczej postrzegany jako mędrzec, do którego się idzie po radę.


"Pośmiewiskiem jest w starości zdziecinnienie, lecz godna uwagi i czci jest dojrzałość w młodości"

Ten wyjątkowy młodzieniec był spokrewniony z biskupem Patary. Wuj jego widząc, jak jest bogobojny, zaproponował jego rodzicom, by oddali go na służbę Bogu. Ci zaś widząc w tym działaniu zamysł Boży zgodzili się ochoczo. Po wyświęceniu na kapłana Mikołaj nie ustawał w swych postach i modlitwie, starając uczynić swe życie jak najbardziej doskonałe. Podczas sprawowania funkcji kapłana rodzice Mikołaja umarli zostawiając mu duży majątek. On jednak nie dbał zupełnie o rzeczy doczesne. Opiekował się wierzącymi w Patarze w zastępstwie swojego wuja, który udał się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Ta opieka polegała u niego nie tylko na głoszeniu Słowa Bożego i sprawowaniu sakramentów, ale też na robieniu nadzwyczaj dobrych uczynków. Pewien bogacz, stał się biedakiem i nie mając już z czego żyć zaplanował otworzyć dom rozpusty, a swe córki zatrudnić w tym domu i tak zarabiać na utrzymanie. Mikołaj jednak obserwował go i nie chciał dopuścić do tego niecnego czynu. Sam będąc bogaty podrzucał przez okno wór złota, który mógł spokojnie posłużyć za wiano każdej z 3 córek biedaka. Przytoczyliśmy tu jeden z wielu czynów Mikołaja, by pokazać jak bardzo troszczył się on o tych, którzy byli w potrzebie.

Ikona Świętego Mikołaja z Owczar (XV w). MBL Sanok

Wśród wielu cudów, które uczynił Mikołaj za swojego życia należy bez wątpienia przytoczyć jeden. Było to podczas morskiej wędrówki kapłana do Ziemi Świętej - na morzu rozszalała się ogromna burza, tak, że wszyscy pasażerowie oczekiwali na śmierć. Wiedząc, że podróżuje z nimi Święty Mąż, błagali go na wszystko by wstawiawał się za nich do Boga. On zaś kazał im zachować spokój, a sam wznosił modlitwy do Pana, po których morze się uspokoiło.  Jeden nieszczęśnik, który umarł w czasie burzy został przez Mikołaja przywrócony do  żywych. Dzięki temu wydarzeniu Święty stał się patronem żeglarzy i marynarzy.

Po powrocie z pielgrzymki do Ziemi Świętej Mikołaj postanowił dołączyć do wspólnoty Patarskiego Syjonu - założonego przez jego wuja. Jego serce radowało się z pobytu w tym miejscu tak, że pragnął pozostać tam aż do końca swych dni. Jednak Bóg szykował dla Niego inną drogę. Nakazał mu opuścić bezpieczną przystań i udać się w podróż. Jako jej cel Mikołaj wybrał stolicę Licyji - Mirę. W tym mieście był nieznanym nikomu biedakiem. Podczas jego przebywania w tym miejscu, zmarł arcybiskup Jan. Synod nie mógł zdecydować się kogo wybrać na następcę. Wznoszono więc modły do Boga, by objawił swego wybrańca. Podczas modlitwy jeden z nich miał widzenie w którym to anioł nakazał mu nocą udać się do świątyni i czekać w pobliżu jej drzwi, by zobaczyć kto pierwszy wejdzie do niej na modlitwę. Mikołaj niczego nieświadom około północy udał się do świątyni na modlitwę. Ów biskup przedstawił wybrańca reszcie biskupów, którzy uradowali się tym, że znaleźli swego przewodnika. Mikołaj mądrze nauczał swoich wiernych i prowadził je po ścieżkach wiary.

wizerunek na jednym z nagrobków w Ropicy Górnej

Za czasów panowania cesarza Dioklecjana (284-305) nastąpiło wielkie prześladowanie chrześcijan. Biskup Miry był gotów zginać za wiarę. Właśnie za tą swoją postawę został wtrącony do więzienia. Pan nie pozwolił na to by mąż ten zginął w więzieniu. Został on uwolniony za czasów panowania cesarza Konstantyna.

Podczas Soboru Nicejskiego w 325 roku Mikołaj uderzył w twarz Ariusza, który to głosił herezje o tym, że Jezus Chrystus jest zwyczajnym człowiekiem. Pozostali biskupi wtrącili go za ten czyn do więzienia. Jednak po paru dniach ujrzeli takie widzenie: z jednej strony Mikołaja stoi Chrystus z Ewangelią, zaś z drugiej Bogurodzica z omoforionem i podają mu atrybuty jego godności biskupiej. Zrozumieli wtedy, iż złym było pomysłem pozbawianie Mikołaja władzy jaką otrzymał od Boga. To widzenie przyczyniło się do powstania wielu ikon o takim właśnie wyglądzie.

Po długim i pełnym dobrych uczynków i cudów życiu Mikołaj zakończył po krótkiej chorobie swój żywot. Zmarł on 6 grudnia ok.345 roku i od tego czasu zarówno Kościół Wschodni jak i Zachodni czci Świętego Mikołaja jako niezwykłego pasterza i cudotwórcę. Przy jego grobie niejednokrotnie zdarzało się, iż chorzy odzyskiwali zdrowie, a opętanych opuszczały złe duchy.

Wśród prostego ludu jest to niezwykle szanowany święty. Opowiada o tym chociażby pewna rozmowa, która odbyła się podczas tzw ciepłego Mikołaja (9Maj - na pamiątkę przeniesienia relikwi świętego z Miry do Bari we Włoszech):
"-Kumie a co to by było jakby Bóg umarł?
-A Ty durny czy Bóg może umrzeć? Ktoś to wymyślił, wstyd!
-Ja wiem, że nie może, ale Bóg wszystko może, więc jakby umarł, to co by to było?
-Co by mogło być? Wybraliby w niebie Mikołaja ot co."


Wola Niżna. Cerkiew p.w. Św. Mikołaja

Na Łemkowszczyźnie Święty Mikołaj jest niezwykle czczony. Niemal zawsze znajduje się on w ikonostasie w rzędzie ikon namiestnych, pierwszy po lewej stronie. Mikołaj jest tzw. Świętym od wszystkiego. Bardzo często podczas egzorcyzmów przywoływano jego imię. Od średniowiecza uważano go z patrona dzieci. Prócz tego Mikołaj ma też w swojej opiece bednarzy, wytwórców guzików, cukierników, piekarzy, panny szukające męża, gorzelników, piwowarów, jeńców, kancelistów parafialnych, kierowców, kupców, marynarzy, rybaków, żeglarzy, fliskaów, młynarzy, uczonych, studentów, notariuszy, obrońców wiary przed herezją, podróżnych, sędziów i więźniów, sprzedawców win, zboża, nasion i perfum. Jest również patronem pojednania Zachodu ze Wschodem. Jego podobiznę można dość często spotkać nie tylko na ikonach, ale także w postaci płaskorzeźb na cmentarnych pomnikach czy na przydrożnych kaplicach, figurach. Również niektóre cerkwie noszą jego wezwanie, np. cerkiew w Woli Niżnej.

Myślę, że każdy z nas znalazł się choć w jednej z tych kategorii. Wznośmy więc modły do tego Świętego. Zadbajmy, też o to, by znano prawdziwego Świętego, a nie tego narzuconego przez kulturę masową

Na koniec mamy dla Was piękną (i bliską nam) balladę o Świętym Mikołaju, napisaną przez Andrzeja Wierzbickiego.  Piękna, chociaż smutna.. Bardzo odzwierciedla dzisiejszą Łemkowynę.





Pozdrawiamy serdecznie:)




Źródła inf:
Dębowski A.,2006, Mikołaj Święty Nieznany
Smykowska E., 2008, Prawosławni Święci. Mały słownik.

10 komentarzy:

  1. Excelente trabalho e belas fotografias.
    Um abraço e bom Domingo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój starszy syn ma na imię Mikołaj. To imię bardzo cenione w Rosji na przykład jednak już na Słowacji znacznie mniej, wręcz nie lubiane (ot taką mamy historię), z drugiej strony młodszy dostał na imię Miłosz i on na Słowacji problemów nie ma ;-).

    Sam często wędruję śladami Mikołajowymi (Chadzał bym Maciejowymi, ale najbliższy kościół pod wezwaniem jest w ... Andrychowie, a malunek XIII Apostoła w kościele w Mościcach zamalowano ;-) ).
    Mamy w okolicach Tarnowa zarówno mikołajowe kapliczki
    http://maciejmakro.blogspot.com/2015/04/swiety-mikoaj-z-rydy-mynow.html

    jak i całe kościoły jak ten w Łękawicy
    http://maciejmakro.blogspot.com/2014/01/przez-gore-sw-marcina-do-sw-mikoaja.html

    W tym roku Mikołaj był dla mnie nader miły - dostałem kazania Hellera i piękną starą, platerowaną łyżeczkę do kawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O prosze jakie masz ciekawe historie związane z imionami Twoich synów:) No to masz pecha ze swoim patronem. Czy wszyscy mężczyźni w Twojej rodzinie mają imię na literę "M"? Fajnie tak :) Dziękujemy za linki chętnie poczytamy. O to musiałeś być bardzo grzeczny :)
      Pozdrawiamy

      Usuń
    2. Wszyscy, plus żona... Marzenka ;-)
      Jak by była córeczka dostała by Maja...
      Jest w necie dokument pdf "ikonografia św. Mikołaja w ikonach ukraińskich XV/XIX w" bardzo ciekawy materiał.

      Usuń
  3. Dzięki temu świętemu zawsze z czystym sumieniem możemy dzieciom powiedzieć, że Mikołaj istnieje naprawdę. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią w każdej bajce jest ziarenko prawdy. W tym przypadku się to doskonale sprawdza :)

      Usuń
  4. Święty Mikołaj to jeden z najbardziej znanych i czczonych świętych - u prawosławnych i u katolików. Ja wierzę w św. Mikołaja i zawsze otrzymuję wymarzony prezent. Tak było i w tym roku. A kto nie wierzy, nie dostaje...
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz rację jest on bardzo czczony w przez wyznawców obu religii. Albo dostaje rózgę jeżeli był niegrzeczny :)
      Pozdrawiamy

      Usuń
  5. W moich wyobrażeniach zawsze jako Mikołaja łemkowskiego widzę tą figurę ze Świerzowej Ruskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele pięknych przedstawień św. Mikołaja zarówno na cmentarzu jak i w cerkwi. Ten ze Świerzowej Ruskiej jest na pewno jednym z bardziej rozpoznawalnych przedstawień.
      Pozdrawiamy

      Usuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!