Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Wędrówki... palcem po mapie: Compass i Cartomedia

Witajcie!

Dzisiaj mamy dla Was nieco odmienny wpis. Nie będzie tutaj nawet jednego słowa o kulturze czy historii.Nawet nie będzie "zwiedzania" ciekawych miejscowości beskidzkich.
Chociaż nie!

Zwiedzanie będzie - ale... palcem po mapie. Dosłownie.

Ale bez wyprzedzania faktów...

Idąc w góry,nawet tak niepozorne jak nasze łemkowskie góry,  zabieramy ze sobą prowiant, wodę, na nogi zakładamy solidne, mocne "trepy" a ciało wciskamy w wygodne, niekoniecznie modne ubrania , chociaż tą drugą kwestię świetnie rozwiązują przedstawicielki płci pięknej. Co jeszcze do plecaka można wpakować pisaliśmy swego czasu tutaj.
Jednak idąc w góry nie powinniśmy zapomnieć o jednym - o MAPIE!
Pytanie jaką mapę wziąć. Jedni noszą tradycyjne, papierowe mapy, inni sięgają bo błyszczące mapy laminowane, jeszcze inni korzystają z map elektronicznych zainstalowanych w pamięci smartfona. Ot, postęp.
Ale postać mapy jest jeszcze najmniej ważna. Mapy tak jak książki, nie wolno oceniać po okładce.
Zawsze jest to wielki problem.  Bo dobra mapa turystyczna powinna łączyć w sobie kilka podstawowych cech. A przede wszystkim - nie powinna wpuszczać nas w maliny...
Na rynku dostępne są mapy wydawane przez kilkanaście wydawnictw kartograficznych. My korzystamy z map dwóch wydawców - Wydawnictwa Compass i Wydawnictwa Sygnatura (Grupa Cartomedia). Co prawda pierwsze wędrówki zaczynaliśmy z mapą Wydawnictwa Demart, ale szybko się z tej mapy wyleczyliśmy, brakowało na niej dokładności i informacji.
Tutaj przedstawimy Wam mapy wspomnianych dwóch wydawnictw. Dokonamy ich porównania, wykazując ich zalety i wady. Nie robimy tego po to, by wykazać że "ta" mapa jest lepsza od "tamtej". Nie zamierzamy robić antyreklamy żadnemu z wydawnictw. Ale resztę wyjaśnimy we wnioskach. Teraz zaś pora przejść do sedna.

Ponieważ nie jesteśmy kartografami czy grafikami, a mapy znamy tylko ze strony użytkownika, porównamy parametry najbardziej dla nas istotne. A są to:
1) Siatka poziomic i cieniowanie
2) Sieć szlaków, dróg oraz ich oznakowanie
3) Sieć rzeczna, szata roślinna, zabudowa i nazewnictwo
4)Punkty charakterystyczne
5) Oznaczenie atrakcji turystycznych, interesujących miejsc, obiektów itd.
6) Dokładność znakowania map, czytelność
7) Skala mapy.

Te siedem cech jest dla nas najważniejsze. Zastanawiacie się pewnie wciąż do czego zmierzamy. Zaraz się przekonacie.

1) Siatka poziomic i cieniowanie.

Poziomice to najprościej rzecz ujmując linie łączące punkty o tej samej wysokości nad poziomem morza. Na mapach przybierają formę "plam" bądź mniej lub bardziej niekształtnych okręgów. Nie jest to element dekoracyjny. Po układzie poziomic można rozpoznać ukształtowanie terenu. Położenie poziomic na mapie informuje nas o tym, czy mamy do czynienia z doliną czy wzniesieniem, a jeśli już mowa o wzniesieniu - to czy mamy do czynienia z wysokim szczytem o stromych zboczach, czy też łagodnym wzgórzem o delikatnych stokach. Jak to dostrzec na mapie? Wbrew pozorom bardzo prosto - wystarczy tylko patrzeć na położenie poziomic względem siebie. Im bliżej siebie są położone, tym teren jest bardziej stromy, a im dalej od siebie są rozrysowane, tym łagodniejszy teren oglądamy. To tylko kwestia wprawy.
Cieniowanie na mapach jest znacznym ułatwieniem, jeśli jednak źle się je dopasuje - wtedy znacznie utrudnia sprawę. Cieniowanie to świetna sprawa, szczególnie dla wzrokowców - łatwiej jest zapamiętać zarówno ukształtowanie terenu jak też i lokalizację poszczególnych szczytów. Cieniowanie ułatwia też sprawę początkującym turystom, dopiero zaczynającym przygodę z górami i mapami.
Jak to wygląda na naszych mapach?
Zacznijmy od Compassu. Tutaj poziomice rysowane są bardzo wyraźnie. Natomiast jednak sposób cieniowania powoduje, że są one niekiedy słabo widoczne. Dla osoby ze słabym wzrokiem taka mapa na trasie jest trudna w obsłudze. Niemniej jeśli jednak nie można grafikowi zarzucić braku dokładności w nanoszeniu poziomic. Przy lekkim dopracowaniu graficznym mapa będzie świetnie spisywać się w podróży.
Mapa Sygnatury ma dużo lepsze cieniowanie. Różne odcienie zieleni z łatwością pozwalają na szybkie określenie z jakim terenem mamy do czynienia, i można to robić nawet podczas marszu, bez potrzeby postoju. Zastosowane poziomice są również dokładne i stosunkowo wyraźne.
Poniżej skany fragmentu mapy Wyd. Compass (po lewej) i Wyd. Sygnatura (po prawej) przedstawiające Uście Gorlickie i jego najbliższą okolicę. Porównajcie sobie te dwa fragmenty. Jakie macie wnioski?















2) Sieć szlaków, dróg, oraz ich oznakowanie.

Nie ma mapy turystycznej bez naniesionej na nią sieci szlaków turystycznych, ścieżek dydaktycznych, historycznych etc. A nie wyobrażamy sobie już w ogóle mapy bez naniesionej sieci dróg. Wtedy nie mamy do czynienia z mapą, lecz z kolorową, aczkolwiek bezużyteczną kartką papieru.
Poprawne oznaczenie szlaków i dróg to sprawa kluczowa. Szlaki nanosi się zazwyczaj przerywaną linią, w kolorze odpowiadającym barwie szlaku w terenie. Ważne jest, by linia, którą nanosi się szlak na mapie była widoczna, nie powinna zlewać się w terenie, nie powinna też "mieszać" się z innymi ścieżkami bądź drogami. Oczywiście powinna być również dokładnie naniesiona, wedle realiów nie fantazji.. Drogi powinny być naniesione wyraźnie i dokładnie. Nie powinno pomijać się "mało ważnych", pobocznych dróg wiejskich czy leśnych duktów. Dla turysty każda droga jest potencjalną trasą do celu. Normą jest już teraz nanoszenie na mapy informacji o długości trasy i/lub czasie przejścia. Długość trasy znaczona jest odcinkami wyróżnionymi na mapie np. w formie "pinezek" lub po "chorągiewek". Pomaga to zorientować się w czekającej nas marszrucie i daje nadzieję na dotarcie do celu. Natomiast czas przejścia jest orientacyjny, i patrzeć należy na niego przez palce.


Na omawianych mapach wygląda to następująco: Mapy wyd. Compass mają naniesione liczne szlaki turystyczne, zarówno piesze, jak też rowerowe, konne i narciarskie. Oprócz szlaków turystycznych autorzy nanieśli także znakowane ścieżki przyrodnicze, historyczne, krajobrazowe, a także szlaki tematyczne np. Szlak Dobrego Wojaka Szwejka. To wielki plus! Szlaki i ścieżki nanoszone są kolorowymi, przerywanymi, grubymi liniami. Ścieżki i tematyczne szlaki oznaczono przerywanymi, cieńszymi kreskami a szlaki rowerowe - kropkowanymi liniami. Odpowiednio oznaczono również trasy narciarskie i konne a także nordic walking (nie będziemy opisywać każdego sposobu znakowania - patrz legenda na mapie). Ułatwia to poruszanie się podczas wędrówki, chociaż czasem, gdy na mapie krzyżuje się kilka różnego rodzaju szlaków można na moment stracić głowę. Szczególnie gdy dodatkowo wiodą one po drogach. Same drogi również zostały oznakowane odpowiednio, zależnie od ich znaczenia (DK, DW, drogi asfaltowe, utwardzone itd.). Autorzy zaznaczyli również drogi o zniszczonej nawierzchni i drogi leśne, chociaż z dokładnością tych drugich jest różnie - jednak takie drogi często są przebudowywane więc trudno winić za te błędy wydawcę. Wydawnictwo Sygnatura naniosło na mapę oprócz szlaków pieszych, rowerowych i konnych także trasę kajakową (na Osławie) oraz oczywiście szlaki narciarskie i trasy zjazdowe. Jest też oznaczenie ścieżek dydaktycznych. Szlaki piesze wydawca naniósł bardzo wyraźnie i dokładnie (posiadamy mapę z 2013 roku), można też w  miarę bez problemu odczytać szlaki rowerowe, konne, narciarskie i kajakowe. Jednak odczytanie ścieżek dydaktycznych jest bardziej problematyczne bo są znakowane żółtym kwadracikiem z zieloną linią w środku. Niemniej mimo wszystko mapa jest wciąż czytelna i wygodna w użytku. Tutaj nie ma lepszych i gorszych, obydwie mapy są godne polecenia

3) Sieć rzeczna,szata roślinna, zabudowa i nazewnictwo

Jeśli nie wiesz jak się odnaleźć w terenie, to szukaj w okolicy szczytów lub cieków wodnych. Jednak jeśli na trasie pojawiają się strumienie niewrysowane na mapie, to albo 1 - idziesz złą trasą, albo 2 - grafik pominął tą strugę przy kreśleniu mapy. Jedno i drugie nie powinno mieć miejsca. Ale często się to zdarza. Ważne jest również, by na mapie pojawiły się oznaczenia wyróżniające lasy, tereny otwarte, pastwiska, łąki, bagna. Lubimy wędrować lasem, jednak nie za długo - i staramy się szukać tras urozmaiconych. Dobra mapa pomaga znaleźć kompromis. Natomiast jeśli na mapie granica między lasem a łąką jest bardzo umownie zaznaczona, to wędrowanie czasem staje się problematyczne. Kiedy bowiem chcemy obejść obszar zalesiony, przy słabo zaznaczonej granicy las - łąka staje się to trudne, i wywołuje niezdrową dezorganizację.
Wracając do rzek i potoków - miło jest, gdy wyróżnia się osobno mosty i kładki, a osobno brody. Jest to ważne dla piechura, bo lepiej jest mieć świadomość, że czeka nas kąpiel niż mieć niemiłą (mokrą) niespodziankę.
Uwielbiamy wręcz, gdy na mapach znaczona jest zabudowa mieszkalna i przemysłowa. Na mapach powinny znaleźć się również samotne budynki, a gdy jest taka możliwość - powinna znaleźć się informacja co to za budynek np. owczarnia, d. zakład karny, schronisko. To ułatwia orientację w terenie.
A nazewnictwo? Warto, by mapy stosowały te same nazwy, najlepiej rzecz jasna prawdziwe. Może np. nazwy przysiółków na mapie nie są pomocne w orientacji, jednak jest to miły dodatek historyczno - krajoznawczy, i np. nam bardzo takie dodatki się podobają.
Co do cieków wodnych obydwa wydawnictwa nie maja uchybień. Czasem tu czy tam braknie naniesionego otoku lub nazwy, ale w gruncie rzeczy jest dobrze.
Compass z grubsza dzieli tereny związane z "człowiekiem (teren zabudowany, przemysłowy i zamknięty) oraz przyrodniczy (las, zarośla, łąki). Na mapie mamy jednak dużo "białych plam" - domyślać się należy, że są to tereny pozbawione pokrywy leśnej - łąki, pastwiska, pola uprawne. Jednak całość jest czytelna, nie sprawia problemów. Sygnatura wyróżnia teren zabudowany, przemysłowy i leśny. Również i tutaj białe połacie oznaczają w domyśle obszar otwarte. Tutaj jednak autorzy poszli o krok dalej i zaznaczyli zasięg zniszczonej zabudowy - czyli tej obecnej do czasu wysiedleń. Brawo!
Nazewnictwo obydwa wydawnictwa stosują poprawnie. Są nazwy wsi, także tych nieistniejących, nazwy ważniejszych szczytów, pasm górskich, przełęczy, cieków wodnych. Są też nazwy przysiółków oraz nazwy lokalne niektórych obszarów. Dodatkowo Sygnatura podaje wezwania poszczególnych świątyń. Bardzo ciekawa inicjatywa naszym zdaniem. Tam, gdzie znajdują się miejsca po cerkwiach jest wpisane słowo cerkwisko, ułatwia to lokalizację obiektu.
Poniżej wycinki z mapy Compassu (po lewej) i Sygnatury (po prawej) przedstawiające masyw Kamienia nad Jaśliskami. Jakie tutaj macie wnioski?












4) Punkty charakterystyczne
Są to przydrożne krzyże, kapliczki, stare, wiekowe drzewa, samotne skały, szczyty, wyróżniające się elementy krajobrazu, świątynie, cmentarze, jeziorka, stawy, przystanki autobusowe, sklepy, wiaty turystyczne, kamieniołomy. I tak dalej. To pojedyncze obiekty, które wyróżniają się w otoczeniu. O ile w lesie trudno zwrócić uwagę na wyjątkowe drzewo (chociaż jest to nieraz możliwe) to jednak na otwartej przestrzeni zauważymy na pewno rozłożysty dąb lub starą lipę. Tak samo zawsze zwrócimy uwagę na ciekawą skałę lub grupę skał w terenie pozbawionym takich atrakcji.
Oprócz tego,że mapie dodaje to uroku, to przy okazji pomaga odnaleźć się nam w terenie nawet bez dokładnego studiowania mapy na trasie. Jednak z kolei przesyt punktów charakterystycznych sprawia, że mapa staje się nieczytelna i wymaga od użytkownika ciągłego skupienia. Tym bardziej że niekiedy punkty charakterystyczne w dużej liczbie nie zawsze łatwo jest rozróżnić/wyróżnić. Tak jest np. często z łemkowskimi cmentarzami, nierzadko zdewastowanymi i ledwie zauważalnymi pośród gęstych drzew i krzewów.

Compass dodaje między innymi wieże (przekaźniki, widokowe, inne), ruiny, wiatraki, szyby naftowe, pomniki, pałace, cmentarze, symboliczne drzwi... długo by wymieniać. Jest wiele ikon, które czasem aż trudno spamiętać, niemniej daje to oczywiście możliwość przestudiowania mapy przed drogą w celu "wychwycenia" ciekawych i ważnych obiektów.
Sygnatura jest nieco uboższa w oznaczenia. Brakuje tu ważnych naszym zdaniem oznaczeń, np. informacji o symbolicznych drzwiach w nieistniejących wsiach. Z drugiej strony jednak mapa jest czytelniejsza - mapa Compassu wydaje się momentami "przeładowana". Nam to nie przeszkadza już, ale początkowo było to momentami rozpraszające. Jednak dla tych, którzy nie lubią natłoku polecamy w trasie mapę Sygnatury.

5) Oznaczenie atrakcji turystycznych, interesujących miejsc, obiektów itd.

To ważne. Nie każda atrakcja turystyczna jest wyróżnikiem w terenie. Tak jest np. z cerkwiskami, cmentarzami, kapliczkami, jaskiniami. Warto więc, by takie miejsca nanosić na mapy. Nas, turystów interesują różne rzeczy, np. ruiny samotnych budynków, opuszczone gospodarstwa PGR czy tereny wsi wysiedlonych, dziś nieistniejących. Na takich terenach można zaobserwować, jak wygląda krajobraz powysiedleńczy, i zastanowić się tym, jak szybko przyroda przejmuje w swoje władanie tereny ludnych niegdyś miejscowości. Oczywiście zawsze interesujące są dla nas pomniki, tablice pamiątkowe. Nie powinno ich zabraknąć na mapie, podobnie jak np. punktów widokowych czy ciekawych atrakcji przyrodniczych. Szczególnie punkty widokowe na terenie Beskidu są gratką,  bo jest ich na prawdę niewiele. Co do atrakcji przyrodniczych - są to przełomy rzek, wychodnie skalne, ciekawe obszary leśne np. zbiorowiska cisów, jeziorka osuwiskowe. Dla nas to bardzo ważne, i graficy powinni brać to pod uwagę. Wędrując po BN - ie spotkać można liczne rezerwaty przyrody, oczywiście jest też Magurski PN i Jaśliski PK. Warto wiedzieć, gdy wkracza się na teren obiektów ochrony przyrody, by zachowywać się tam zgodnie z regulaminem. Chociaż oczywiście w górach zawsze powinniśmy zachowywać się cicho, nie śmiecić etc..
Ostatnią kwestią jaką tu poruszymy to obiekty turystyczne - wiaty, pola namiotowe, parkingi, punkty kasowe w MPN, schroniska, agroturystyki, sklepy itd. Dla turysty ważna jest oczywiście informacja, gdzie znajdzie miejsce na nocleg, gdzie zakupi prowiant, a w razie złej pogody - gdzie może skryć się przed deszczem. Od tego zależy często zdrowie wędrowca, dlatego nie powinno tych elementów na mapie brakować. Osoby poruszające się samochodem na pewno wdzięczne będą za naniesienie parkingów oraz informacji o zakazie wjazdu na dany teren.
Wszystko jest OK gdy stosuje się różnorakie symbole, czytelne i wyraźne. Jednak gdy jest ich za dużo, mapa staje się nieczytelna, jest "zapchana" ikonkami i w związku z tym mało dokładna.

To po części kontynuacja wcześniejszego akapitu - Compass stosuje bardzo dużo ikon, np. wyróżnia osobno kościoły cerkwie i synagogi, a dodatkowo dzieli je na zabytkowe i współczesne, jednocześnie wyróżniając wśród nich obiekty drewniane i murowane. Sygnatura ogranicza się tylko do ikonek wyróżniających świątynie (kościoły i cerkwie) współczesne i zabytkowe, co w gruncie rzeczy jest wygodniejsze.  Obydwa wydawnictwa w zadowalający sposób nanoszą obiekty dla znużonego turysty ważne - schroniska, agroturystyki, wiaty. Bez tego ani rusz na trasie, więc wydawcom za to wielkie dzięki!
Odnośnie ciekawych miejsc, atrakcji przyrodniczych itd. wypada lepiej Compass - nanosi bowiem tamie atrakcje, często podając dodatkowo obok symbolu na mapie typ/nazwę atrakcji. Sygnatura nie posiada takich oznaczeń. Jednak nanosi na swoje mapy obszary zniszczonej wysiedleniami zabudowy, co (przynajmniej dla nas) jest dobrodziejstwem.
Poniżej fragmenty mapy Compass (po lewej) i Sygnatura (po prawej) z przedstawieniem Wołowca i okolic. Porównajcie je sobie.












6) Dokładność map, czytelność.

Po części zawrzeć ten punkt można w powyższym. Dokładność mapy zależy od grafika i danych, które zostały mu dostarczone. Akurat mamy przyjemność znać osobę, która zajmowała się przez pewien czas tworzeniem map. Jak sama opowiadała, często zdarzało się nanieść jakąś ścieżką bądź punkt niedokładnie. Tym bardziej że dla niej nie zawsze dane punkty były "istotne".
Tu oczywiście nie trzeba dodawać co czuje turysta, który poszukuje np. trudno dostępnego miejsca po cerkwi bądź cmentarza, a mapa którą posiada jest niedokładna. %$@!#>+ - tak mniej więcej można określić takie odczucia..
Często niedokładność wynika z faktu zbyt dużej ilości elementów na mapie. Niekiedy zależy od rozmiaru i rodzaju zastosowanej czcionki. Dużym problemem są np pokrywające się z sobą szlaki, biegnące tą samą trasą. Dodając to tego oznaczenia zabudowy, ciekawych miejsc, nazwy miejscowości i przysiółków oraz czasy przejść i długości odcinków mamy prawdziwy bigos.

Obydwie mapy są czytelne, chociaż w szybkim marszu lepiej korzysta się z mapy Sygnatury. Natomiast jeśli planujecie spokojny wypad lub macie dobry wzrok to spokojnie możecie korzystać z mapy Compassu, tym bardziej że zawiera ona więcej szczegółów. Jak już wspomnieliśmy jednak, czasem te szczegóły są zbyt liczne. Oprócz tego dokładność ich wstawiania jest różna, i często można stwierdzić, że są posadowione nie całkiem dokładnie.  Np. w Lipnej "przestawiono"  miejscami cerkwisko z cmentarzem i  symboliczne drzwi. To już jest duży błąd. U Sygnatury nie stwierdziliśmy takich problemów. Chociaż  - ikony cmentarzy powinny być nieco większe, a dla cmentarzy wojennych powinno się stworzyć osobną ikonę. Jeśli chodzi o długość dystansów notowana przez wydawców - tutaj nie mamy raczej zastrzeżeń.
Poniżej porównanie wycinków map Compass (po lewej) i Sygnatura (po prawej) przedstawiających Polany Surowiczne i Darów. Porównajcie sobie te mapy i wyciągnijcie dobre wnioski.












7) Skala mapy
Znalazła się na końcu, ale to nie znaczy że jest najmniej ważna. Od skali zależy w dużej mierze dokładność mapy i to, co na niej zostanie umieszczone. Im większa skala, tym mapa jest bardziej ogólna, i można nanieść na nią mniej elementów. My preferujemy mapy w skali 1: 50 000, ale oczywiście dostępne są też na rynku mapy w skali 1: 75 000, jednak tej skali nie lubimy. Innych skali raczej nie spotykamy. To ważne, gdy np. posługujemy się krzywomierzem do pomiaru długości trasy. Ułatwia to także wykorzystanie z mapy w terenie, bo mapa jest po prostu wyraźniejsza.
Obydwie mapy stosują skalę 1: 50 000, więc w tej kwestii nie ma lepszych czy gorszych.



Wnioski.
Obydwie mapy są dobre. Lepszych na rynku nie znajdziecie. Natomiast i jedna, i druga mapa posiada pewne wady, jednak wydawnictwa można powiedzieć wzajemnie się uzupełniają, bo zazwyczaj gdy nie ma czegoś na jednej mapie, to znajdziecie to na drugiej. Dlatego warto posiadać obydwie mapy. Co prawda w terenie nie sprawdziłoby się to, jednak w domowym zaciszu, kiedy przy kawie/herbacie planujecie swój wypad na "Niski" warto korzystać z obydwu map. Na mapie, którą zamierzacie zabrać w teren wystarczy nanieść brakujące na niej informacje z drugiej mapy i wtedy macie oczywiście pełny zakres informacji, i oczywiście możliwości wędrowania. Zatem zachęcamy Was do zakupu. Mapy Wyd. Sygnatura można zakupić przez internet na ich stronie, bądź też w dobrych księgarniach. Mapy Compass są bardziej dostępne, możne je zakupić w księgarniach, w empiku, czy też na stronie internetowej wydawnictwa.

Mamy nadzieję, że wpis przypadł Wam do gustu, i nawet jeśli z wieloma naszymi opiniami się nie zgadzacie, to jednak będziecie z niego zadowoleni. A może akurat teraz zachęcimy Was do kupna którejś z tych map?

Pozdrawiamy,
do zobaczenia na szlaku!



Do artykułu wykorzystano następujące mapy:
Beskid Niski. Mapa turystyczna. Skala 1: 50 000, 2015, Compass
Beskid Niski od Krynicy-Zdroju po Komańczę, Mapa turystyczna. Skala 1: 50 000, 2013, Grupa Cartomedia (Wyd. Sygnatura)

7 komentarzy:

  1. Ciekawe informacje! Dobra mapa to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pomocny i szczegółowy wpis. Dotychczas korzystałam z map Compasu i byłam bardzo zadowolona, w przeciwieństwie do innego wydawnictwa, gdzie były rażące błędy w nazwach miejscowości, a z Sygnaturą poprostu nigdy się nie spotkałam, ale dobrze wiedzieć, że też są godne uwagi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mapy i te papierowe i te w postaci elektronicznej. Wszystkie są dobre. Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  4. Od lat używam wydawnictw Compassu (lub Gallileos - jeśli akurat Compass danego terenu nie pokrywa) mam ich apke na tablecie z mapami i lokalizacją i jestem baaardzo zadowolony. Nie zdarzyło się bym nie trafił gdzie chciałem (o ile sam nie pobłądziłem na własne żądanie).

    Cieniowania nie lubię i męczy mnie. Pewnie dlatego że zaczynałem wędrówki jeszcze z mapami harcerskimi, pozyskanymi gdzieś od wojska jeszcze niektóre z lat 50 i 60 tych (być może wręcz kopie map niemieckich z lat 40) a tam tylko poziomice, punkty orientacyjne i miejsca. Zatem to nawet nie musi być świadome i racjonalne, to swoisty imprinting w mózgu młodego człowieka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też oczywiście kwestia preferencji ;) Nam np. cieniowanie pomaga, lubimy cieniowane mapy bo już z daleka na nie patrząc widzimy ukształtowanie terenu ;)

      Usuń
  5. Szlaki, drogi i punkty charakterystyczne to dla mnie najważniejsze elementy na mapie turystycznej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Ważne by je nanoszono poprawnie! ;)

      Pozdrowienia

      Usuń

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!