Zanim wejdziesz, przeczytaj :)

1) Materiały wykorzystane przez nas ( zdjęcia, rysunki, opisy ) służą tylko celom dydaktyczno - informacyjnym, nie czerpiemy z działalności żadnych korzyści. Wykorzystujemy materiały zarówno własne, jak również pozyskane w internecie, lecz tylko by ukazać czytelnikom piękno naszego świata :). Materiał internetowy pozyskujemy legalnie (nie jest on zastrzeżony prawami autorskimi, pochodzi ze źródeł masowych i edukacyjnych) - nie kradniemy niczyjej pracy. Jeśli jednak znajdziesz u nas swoje materiały bez wyraźnej zgody (mogło zdarzyć się niedopatrzenie z naszej strony) i poczujesz się urażony - prosimy, poinformuj nas, a natychmiast znikną one z naszych łamów :)
2) Blog nie ma charakteru naukowego. Jest to strona popularyzatorska. W miarę naszych możliwości (i ponieważ historia to nasze hobby) staramy się jak najwięcej umieszczać informacji historycznych oraz korzystać z literatury tematycznej, niemniej nie gwarantujemy "nieomylności" :)
3) Ilustracje opatrzone znakiem wodnym są naszą prywatną własnością. Jeśli znalazłeś tutaj przydatną ilustrację - napisz do nas. Podobnie rzecz ma się z zamieszczanymi tekstami.

Komentarze

Ponieważ od dłuższego czasu jesteśmy zalewani masowo wielojęzycznym spamem w komentarzach, i Wasze wiadomości musimy z trudem wyłuskiwać, zawieszamy możliwość komentowania postów. Z braku czasu nie jesteśmy w stanie na bieżąco tego monitorować. Zawsze, w każdej sprawie możecie napisać do nas wiadomość e-mail bądź na fb. Dziękujemy, że jesteście z nami! :)

niedziela, 29 lipca 2018

Oczami wędrowca - Rotunda

Witajcie,
dzisiaj zabieramy Was na jedno z wzgórz w Regetowie, które przez ostatnie lata bardzo się zmieniło. Mowa tu o Rotundzie, mierzącej771 m n.p.m. Znajduje się ona w tym samym paśmie co Dział (Dił) 712 m n.p.m. i Jaworzyna Koniecznańska 881 m n.p.m. Góruje nad doliną potoku Regietówka. Od wschodu zaś u jej stóp przepływa jeden z większych cieków w okolicy - Zdynia.


Zimowa trasa na Rotundę...

"Dwie wieże" - tutaj to hasło nabierało innego znaczenia. Ale podobnie jak tolkienowsie dzieło, również zapierały dech.


Sama nazwa wzgórza wzięła się od jej kształtu. Jak wiadomo rotunda to budowla na planie koła. Opisywana góra jest właśnie takim wysokim zgrabnym szczytem o spłaszczonym wierzchołku o owalnym wierzchołku.  Niestety jak spora część wzgórz na Beskidzie Niskim jest zalesiona, choć tak wcześniej nie było.
Sam szczyt został zniwelowany zapewne jeszcze kilka wieków temu przez okolicznych pasterzy. Jak wiadomo tereny te zasiedlała głównie ludność wołosko - ruska, zajmująca się wypasem. Po odpowiednich zabiegach góra stała się idealnym wręcz pastwiskiem. Z tego też powodu nie była zalesiona - zwierzęta na to nie pozwoliły ;)

Bliższa nam, nowożytna historia związana z tym szczytem na trwale zapisała się w pamięci ludzkiej.
Jak wspomniano, Rotunda była szczytem niezalesionym, dość płaskim, a na dodatek jednym z wyższych w okolicy. Ten, kto panował na Rotundzie, miał wgląd na duży obszar terytorium. Siły austro - węgierskie usadowiły się tutaj po klęskach poniesionych w walce armią carską i wytrwały do 2 połowy marca 1915 roku. Wtedy to wzgórze oddano bez walki, co było wynikiem silnej ofensywy Rosjan, i wynikłej z tego częściowej dezorganizacji w szykach wojsk cesarskich. Dość szybko sztaby austro - węgierski otrząsnął się i zrozumiał swój błąd, jednak teraz jego naprawa musiała kosztować już drogo - zapłacić musieli żołnierze, krwią. Do odbicia wzgórza skierowano zaprawiony w boju, elitarny 1 pułk Strzelców Tyrolskich. Żołnierze Ci mieli już za sobą m. in. walki z siłami włoskimi. Do ataku przystąpiono 27 marca 1915 roku. Mimo zaciętości i odwagi tyrolczyków, atak został przez Rosjan odparty. Leżący jeszcze grubymi warstwami śnieg, strome, na ogół odkryte stoki, i dobrze przygotowane do obrony pozycje rosyjskie, najeżone karabinami maszynowymi - wszystkie te czynniki nie pozwoliły strzelcom wykonać powierzonego im zadania. Wielu poległo lub zmarło z ran. Rosjanie zaś urządzili sobie tutaj małą twierdzę, i mieli dzięki niej wgląd m. in. do austro - węgierskich transportów zaopatrzenia ciągnących przez przełęcz Małastowską.. Wzgórze to wróciło we władanie żołnierzy C.K. dopiero 02.05.1915 roku - Rosjanie .... oddali je bez walki.


Rotunda przed nami... Idziemy z Regietowa Wyżnego



Po ciężkich walkach pierwszo wojennych które miały miejsce na tym terenie w 1915 roku, postanowiono wybudować tu cmentarz. I to nie byle jaki, bo reprezentacyjny. W planie założono, że będąc na tej nekropolii będzie się widziało cmentarz nr 48 znajdujący się na wzgórzach Jaworzynki. Miało to na celu pokazanie okropieństwa wojny. Wynikało to też z potrzeby uczczenia wielkiego zwycięstwa (bitwa pod Gorlicami), które mogło podbudować, scalić wielonarodowe, ale bardzo słabe państwo. Dodatkowo należało uporządkować pola bitew, zebrać szczątki i uporządkować prowizoryczne mogiły. Z czasem jednak, po II Wojnie Światowej, wzgórza zarosły roślinnością i nie można już dziś dostrzec cmentarzy z daleka.
Jak wiadomo wszystko niszczeje, a drewno poddane warunkom atmosferycznym nie jest wyjątkiem.
A właśnie cmentarz na Rotundzie jest cały z drewna, jedynie ogrodzenie powstało z kamienia. Jest on uznawany za jedno z najznakomitszych dzieł Dusana Jurkovica - słowackiego architekta. Składał się pierwotnie z pięciu wież stylizowanych na gontyny zwieńczonych krzyżami. Środkowa najwyższa z nich miała wysokość 16 metrów, a okalające ją po 12 metrów. Na podstawie centralnej wieży można było odczytać inskrypcję:

KLAG NICHT, DASS UNSER
GRAB DER STURM UMHEULT
AUF DIESER EINSAM
MENSCHENEFREN HOHE 
HIER SIND DEM RUF DER
EWIGKEIT WIR NAHER, UND FRUHER
WIRFT ARMORGENDLICH DIE
SONNE IHR PURRURFAHRTUCH
LEUCHTEND UBER UNS

NIE UŻALEJCIE SIĘ, ŻE  WOKÓŁ NASZYCH 
GROBÓW HUCZĄ WICHRY
NA TYM SAMOTNYM WZGÓRZU
DALEKIM OD LUDZI
TU BLIŻEJ JESEŚMY
WEZWANIU WIECZNOŚCI, TU
KAŻDEGO RANKA 
SŁOŃCE WCZEŚNIEJ NAS KRYJE
CAŁUNEM PURPURY

Na cmentarzu znajdują się 4 mogiły zbiorowe i 20 pojedynczych. Spoczywa tutaj 42 austro - węgierskich i 12 rosyjskich żołnierzy. Same groby ułożone są w symetryczny do ogrodzenia krąg, a na nich stoją krzyże łacińskie i dwuramienne krzyże z daszkiem.

Mamy już trzy wieże! 
Pozostałosci wspomnianej wieży triangulacyjnej (?)

Od chwili gdy go postawiono nikt się o niego nie troszczył. W maju 1979 wieże były jeszcze oszalowane. Natomiast rok później zostały tylko ruiny trzech z pięciu wież. Mimo wpisania do rejestru zabytków nie podjęto żadnych prac konserwatorskich.
W osiemdziesiątą rocznicę Bitwy Gorlickiej  (1995 r.) poczyniono starania by przywrócić cmentarzowi dawny blask. Dzięki pomocy Austriackiego Czarnego Krzyża zaczęto oczyszczanie terenu cmentarza. Jakiś czas później zawiązano Stowarzyszenie Społeczny Komitet Odbudowy Cmentarza Wojennego na Rotundzie. W roku 2004 przy pomocy Austriackiego Czarnego Krzyża udało się wykonać tabliczki memoratywne i nowe krzyże. W 2008 roku zrekonstruowano jedną z wież a w 2009 kolejną.  W 2014 została ukończona rekonstrukcja trzeciej wieży której fundamenty zrobiono rok wcześniej. W 2016 roku zostały odbudowane dwie ostatnie wieże.

I tak oto niemałym wysiłkiem udało się przywrócić cmentarz do stanu pierwotnego.

Pamiętamy po części etapy odbudowy tego pięknego cmentarza. Pierwszy raz to miejsce dane było mi (Kubie) poznać w gimnazjum, kiedy przechodziliśmy tędy ze szkolną wycieczką. Młody człowiek był, głupi, i niezbyt się tym faktem interesował. A nikt się nie kwapił by temat poruszyć. Jak przez mgłę pamiętam sterczące kikuty w miejscu dawnych wież. Do dziś żałuję, że nie miałem wówczas aparatu.. Kolejny raz pojawiliśmy się tutaj już razem, ale miało to miejsce dopiero w roku 2012. Był to grudzień, śnieg miejscami po pas i wyżej - ale warto było się męczyć, bo widok na szczycie zachwycał - dwie wieże stały dumnie pośród oszronionego lasu. niestety 3 kolejne czekały na swój "dzień". Kiedy znów tu zajrzeliśmy, fundamenty pod kolejną wieżę już były wylane, przygotowano też kamienną podmurówkę. Kolejna nasza wizyta, i - już trzy wieże były gotowe, a pod kolejną przygotowano już miejsce. Ostatni raz zaglądaliśmy tutaj wiosną 2018 roku. Cmentarz prezentował się bardzo majestatycznie. Po wielu latach starań i ciężkiej pracy wielu ludzi, pochowani tutaj żołnierze mają godne miejsce spoczynku. Oby tylko nie brakło sił i środków do opieki nad odbudowanym z takim trudem cmentarzem.

I koniec historii. Można powiedzieć "happy end" - stoją wszystkie wieże. Pięć wież..

Przez szczyt Rotundy wiedzie czerwony Główny Szlak Beskidzki (do 2000 roku wiódł on stokiem góry). Marsz na tym odcinku daje nieco w kość, ale też i jest bardzo przyjemny. Niższe partie góry porasta las mieszany, jesienią bardzo kolorowy. Wyżej zaś przeważa buczyna - buki dumnie pną się do góry. Ciekawe wrażenie robią ich jasne, aż błyszczące pnie. Szlak czerwony, wespół z czarnym szlakiem cmentarnym pną się do góry momentami prosto, "pod prąd".Niestety Rotunda zmienia się w ostatnich latach. LP przeprowadziły stokami góry szeroką drogę leśną, stworzoną w celu wywózki tutejszego bogactwa - drewna. Koło bazy SKPB Warszawa, w miejscu dawnej kładki wznosi się teraz wielki,betonowy most. Nie taki Regietów pamiętamy. Ale mamy nadzieję, że i Rotunda, i okolica zachowa swoje piękno.
Kto był na szczycie zauważył zapewne dziwne elementy metalowe koło wieży - są to pozostałości wieży triangulacyjnej, którą tutaj postawiono.

Rotunda jest jednym z takich kultowych miejsc w Beskidzie Niskim. Zapewne m. in. z powodu tutejszego cmentarza - jest to drugi najczęściej odwiedzany (po cmentarzu na Przełęczy Małastowskiej) cmentarz z Wielkiej Wojny w Beskidzie Niskim. Ale sama w sobie góra ma coś wyjątkowego. Nie tylko krwawa historia przyciąga ludzi - sam szczyt również..
Warto tutaj zaglądać. Podejście, chociaż miejscami lekko strome, jest bardzo przyjemne. Zachęcamy Was do tego gorąco - szczególnie teraz, latem. Tym bardziej, że u stóp góry, w Regietowie Niżnym, gospodarzy latem baza namiotowa SKPB Warszawa. Wyśpicie się w suchym namiocie, napijecie wrzątku z miętą - czego chcieć więcej? Przecież nie internetów :)

Pozdrawiamy!





Źródła inf.:
Luboński P., 2012, Beskid Niski. Przewodnik dla prawdziwego turysty
J. Majewski Cmentarze z I Wojny Światowej w Beskidzie Niskim i na Pogórzu
www.wikipedia.org
www.polskiekrajobrazy.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy serdecznie za przeczytanie artykułu :) Mamy nadzieję że Ci się spodobał :) Prosimy, zostaw komentarz, i podziel się z nami opinią na temat wpisu, strony itd.
Na komentarze anonimowe nie odpowiadamy!

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.